Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przyglądam się tej sytuacji od pewnego czasu i coś mi tu nie gra. Racja jest jedna, a każdy ma swoją. Wezwano policję by zwrócić uwagę organizatorowi imprezy na zbyt głośną muzykę w lokalu. Wysłano nieumundurowanego funkcjonariusza? Czy zatrzymałbyś się jadąc samochodem w środku nocy do kontroli drogowej widząc, że zatrzymuje Cię mężczyzna - dajmy na to w jeansach, "adidasach" i bluzie ? Przed lokalem doszło do awantury, przepychanek lub bójki. Policja miała obowiązek zareagować - używając środków przymusu bezpośredniego, ( a nawet broni*), gdy zachowanie to sprowadzało zagrożone na czyjeś życie*, zdrowie lub mienie. ...po "wylegitymowaniu się" lub ( w przypadku nagłego zajścia ) głośnym zaznaczeniu swojej obecności kierując komendy do podejrzanego / podejrzanych. Pytanie: Czy wszyscy przy "głośnej" muzyce która mogła dobiegać z lokalu ( bo to było powodem interwencji ) usłyszeli co mówił ewentualnie krzyczał policjant ( o ile to zrobił )? Dodam, że nie wszyscy spędzają sobotnio-niedzielne wieczory w klubach czy dyskotekach w pełnej abstynencji. Co sprowokowało "podejrzanych" do bójki z policjantem? Zachowanie policjanta? - Jakie zachowanie? Pokazanie odznaki? Policjant wezwał pomoc. Dyspozytor nie zastanawiał się co było powodem napaści na jego kolegę i wysłał ludzi. Policjant w niebezpieczeństwie tak jak każdy inny obywatel ma prawo do ochrony, obrony przed zagrożeniem zdrowia, życia, a nawet mienia. cyt.:"Po przybyciu na miejsce wezwanych posiłków, udało się zatrzymać dwóch najbardziej agresywnych mężczyzn (...)". Nasuwa się kolejne pytanie: Czemu skoro wiedzieli że "pobili policjanta" pozostali na miejscu zdarzenia? To tak jakby wsadzić kij w mrowisko i czekać na ugryzienia mrówek. Co się wydarzyło na komisariacie? O to proponuję zapytać tych dwóch chłopaków. Siniaki nie pojawiają się same i do tego na całym ciele, no chyba, że podejrzani = poszkodowani maja problemy z krzepliwością lub istnieje u nich podejrzenie białaczki. Czy lekarz będący w tym czasie na dyżurze w szpitalu zrobił wszystko co powinien? O której godzinie zostali zatrzymani przez policję? O której godzinie zawieziono ich do szpitala? Jaki był wynik obdukcji poszkodowanego policjanta, a jaki dwóch zatrzymanych? O której godzinie zastosowano wobec nich areszt? Do tego warto zapytać obsługę lokalu - czy do policyjnej prośby o ściszenie muzyki doszło? Z informacji w artykule wynika, że policjant nie wszedł do lokalu, a z relacji osób choćby na tym forum, że poprosił o ściszenie muzyki i widowiskowo wyszedł. Z tego co mi wiadomo materie przejęła prokuratura ze względu na zarzuty z artykułu 223 KK wobec zatrzymanych oraz złożeniu doniesienia o popełnieniu przestępstwa brutalnego pobicia jakiego doznali oskarżeni mężczyźni. Nie jestem stroną w tej sprawie, ale jeśli oskarżenia o brutalne pobicie "w trakcie interwencji" policji znajdą swoje uzasadnienie, to komendą potrząśnie nie tylko prokuratura, ale media i opinia publiczna. Nie musi dotyczyć to tej sprawy, ale czy funkcjonariuszowi na służbie wolno bić skutego kajdankami człowieka? Czy obywatel - wolnego jakby się mogło wydawać kraju - może czuć się bezpieczny i ufać służbom porządkowym? Pytań jest wiele i jak lawina pociągają za sobą kolejne. Mam nadzieję, że Sprawiedliwość nie ma przystawionej do skroni nabitej broni. Mam również nadzieję, że prokuratura potraktuje tę sprawę ze szczególną uwagą i że moja praca jako dziennikarza ograniczona zostanie tylko do wypowiedzi na tym portalu.
Skoro jest tu tyle osób, które znają prawdę to może by się tak ktoś pofatygował i zgłosił na komendę.
Może Wasze zeznania pomogą chłopakom.
Informacja, że policja pod klubem nie użyła pałek jest myślę kluczowa w tej sprawie, a chyba nie bardzo można liczyć na to, że Policjanci sami będą szukali świadków.
Zdanie moje takie jest w tej sprawie jasne,chlopaki zostali nie winnie oskarżeni tzn nie do konca niewinnie bo rzeczywiscie miala miejsce bojka, ale policjant powinien sie wylegitymowac a tego nie zrobil-nie wiadomo dlacego.A to ze zostali pobici na kokmendzie to jest jasne i musza za to policjanci poniesc kare bo nie pierwszy raz spotykam sie z tym problemem, apropos chyba jakis policjant jest tu adminem bo usuwa wypowiedzi nie ladnie panie wladzo, Zastanawiam sie jak to jest ze Policja moze wszystko nikt nad nimi nie stoi nie kontroluje, moga udupic kogo chca i za co chca, a juz szantazowanie ze dostaniesz mniejszy wyrok jak powiesz kto z toba byl albo cos takiego.Szkoda slow wierze ze Policja sochaczewska przeprosi chlopakow nie tylko intencjonalnie ale tez fianansowo bo chloapki wydali troche kieszonkowego, moze nadzieja matka glupich ale nie moze byc tak ze na komendzie niewinjnie mozna okladac osadzonych Pozdro chloapki jestem z wami
Ważny ten przekaz, co leci z żywym bitem
Bo k........ systemu jest faktem a nie mitem
I wszędzie dookoła widzę mundurowe ś...wa
Kabaryny pełne chamów i Grubego łapie nerwa
Jak chodzą nadęci, własną rolą przejęci
W oczach społeczeństwa są prawie jak święci
We własnych oczach są mentorami
Sensacji gwiazdorami jak teksasu strażnikami
Biją, kradną, oszukują poza podejrzeniami
Mundur i blacha to polisa dla nich
By mieć święty spokój chodzą za statystykami
Posiłkują się kłamstwami, są sędziami i katami
Znajdą sobie koronnego, manewrują zeznaniami
Dzięki tym zeznaniom sąd skazuje za nic
Mówimy o problemach, których każdy nie zna
O naszej niewinności i policji przestępstwach
Nawet jak bez wyroku, pozostaje niesmak
ostryGLINA jeśli wywnioskowałeś, że mam straszne doświadczenia z policji po moim wpisie to mam rozumieć tym samy, że przyznajesz mi rację, a to, że się biją pod tzw. klubem na żeromskiego to nie jest powód, żeby ich biła policja przy której nie mogą nic we własnej obronie bo prawo ich bije... absolutnie nie bronię ludzi którzy zabawę kończą na awanturach bo to nie o to chodzi, ale w tym momencie jest raczej mowa o tym co było akurat tej nocy. Zobacz ostryGLINA potwierdziłeś ludziom tutaj n a forum, że tak jest na komendzie, że mam straszne doświadczenia i w ogóle jeśli nawet to postawcie się na miejscu takiej osoby... jesteście na komendzie biją was i jak macie się bronić jak oddaćie to będzie gorzej i do tego posądzą was o napaść a swoją winę i tak odwrócą do góry nogami i będzie, że to wy zaatakowaliście policjanta na służbie podczas przesłuchania... ludzie którzy się biją pod klubem bronią się mogą coś zrobić... nie bronię tym tych co się biją, ale to, że oni się biją nie znaczy, że wy musicie ich pałami tłuc chyba, że macie tylko takie ambicję będąc w grupie mając pałke i orzełka na głowie... pokazujecie tym właśnie co robicie młodym ludziom jak mamy wyznaczać sprawiedliwość nie jesteście wcale lepsi jesteście gorsi od nich bo przynajmniej Ci co się tam biją dają szanse na obronę. jeszcze raz powtarzam JESTEŚCIE GORSI OD NICH! jesteście właśnie takim wzorem do naśladowania! czasy zoomo się skończyły a pałki dalej są te same! i nie zasłaniajcie się tym pobiciem policjanta bo nie było takiego, spotkałem się kilkakrotnie jak wchodziła policja do kluby na ulicy pokoju umundurowana i nic się nie działo muzyke przyciszali i było ok a tu nagle zjawił się w przepychance w cywilu policjant psikający gazem.. nie przepraszam ale jakby mi ktoś psikną gazem też bym się bronił zadając ciosy obronne... ale nie no przecież to i tak nasza wina... na komendzie nam się wszystko ludzie przypomni...! dumny jesteś z tego ostryGLINA, że tak u was jest? nie ważne czy winny czy nie winny, ale bicie i to do tego jedno stronę nie jest fear play a do tego nie jest sposobem na wymuszanie zeznań! nie macie na kim się wyżywać to weekendy muszą być ciekawe... kiedyś przytoczę tutaj taką historię z życia mojego kilka lat temu ciepła wiosna początki pamiętam były kurtki się wrzuciło do szafy wysżło wieczorkiem z chłopakami z braku funduszy i sytuacji czyli wiekszej grupy znajomych zostało się na ławce słońce jeszcze zachodziło no wiadmo głośno może było w końcu 15 osób nie da się uspokoić pijąc piwo podchodzi policja no i oczywiście jakieś śmiechy z nich bo troszkę się krępowali podejść chowali się za śmietnikiem obserwując nas no i jak już legalnie wyszło na jaw, że są za tym śmietnikiem wyszli do nas oczywiście mandaciki kolega ucząc się dziennie na studiach prosił o niższy wymiar kary tłumacząc się UWAGA "Panowie wiecie jak to jest na studiach..."hehehe młody policjant z tego co pamiętam z Płocka poprostu uśmiał się i oddał nam dowody i powiedział Panowie rozejdźcie się i poszli... no niestety nie każdy ma okazję być na studiach tylko szkoda, że większość własnie takich osób kieruje nami... jeszcze raz powiem, jesteście gorsi od tych co się biją pod klubem bo oni mają przynajmniej godność by bić się jak równy z równym a do tego nie są wzorem i przykładem do naśladowania co ich oczywiście nie usprawiedliwia i ich własnie nic nie usprawiedliwia a wy zawsze powiecie, że był agresywny!
Matko, moto.1 sądząc po twojej wypowiedzi masz straszne doświadczenia z policją.Sporo już przeżyłeś na komendzie skoro tak wszystko dobrze wiesz. Ciekawe za co cię zamykali - zapewne za niewinność jak wszystkich. Piszesz o policji "legalna mafia". A jak byś nazwał tych co tłuką się co weekend na Żeromskiego? - "grzeczni chłopcy z dobrych domów" zapewne. Prawda? Bo ty pewnie też jesteś grzeczny chłopiec, jak wszyscy, którzy odpowiadają przed prokuratorem za burdy i pobicie policjanta.
cała nasza policja, klękanie i bicie pałami to normalne jak też oblewanie kawą i łamanie krzeseł na zatrzymanych... a póxniej nie ma gdzie siedzieć na komendzie... a podpisywanie napisanych zeznań to już standard... i jak tu ma być sprawiedliwie? Ci funkcjonariusze powinni być zawieszeni ewentualnie zwolnieni dyscyplinarnie za naużywanie władzy a to powinna być nauczka dla innych czyli całej reszty zatrudnionych funkcjonariuszy bo wszyscy tak robią bez wyjątków!!!!! wyobraźcie sobie co oni przeżyli tam na komendzie, postawcie się na ich miejscu, zero szans na wyjście z tego cało bo w końcu byli bici przez prawo które nas niby broni? śmiech... a czy wspom inali też o tym, że zatrzymanych w areszcie rzadko kiedy wypuszczają by się załatwić a jak zatrzymany nie daje rady i się załatwi na celi to twarzą szorują o to co zrobił? i gdzie tu sprawiedliwość... legalna mafia!
Cala zaistniala sytuacja jest mi doskonale znana i miala troche inny przebieg niż go opisala policja, opisała go z korzyscią dla siebie, używając nieodpowiedniego doboru słów i kłamstw. Przed lokalem doszlo do drobnej sprzecZki , tam miala miejsce też przepychanka, nie byla to bójka. Jeden z chłopakow dostał gazem od cywila, który wyłonil sie z mroku. Nie wylegitymował się, nie powiedział nawet ze jest z policji. Wkrótce przyjechał radiowóz. Mężczyźni zostali skłuci kajdankami i przewiezieni na komende. Policjanci kazali im klęczeC, bili pałamii kopali.
Do dnia dzisiajszego pozostały urazy na całym ciele. Po czym sami sporządzili protokól i kazali podpisać. Poszkodowany policjant nie przebywa aktualnie na zwolnieniu lekarskim - wczoraj go widzialam na mieście, (chyba ze przebywa z powodu innej dolegliwości). Sprawa trafila do Prokuratury rzekomo pobity funkcjonariusz nie przedstawil obdukcji, czy choćby fotografii podobnych do tych jakie maja ci ktorzy go bili. Oskarżenie oparto się jedynie na słowach policjantów.
Alf ma kompletną rację, o to mi w moim wpisie między innymi chodziło!
ten policjant sie tam nawet nie wylegitymował!Oni nie zostali pobici pod klubem!zostali pobici na komendzie!policja zawsze potrafi odwrócić kota ogonem!
Jak już usuwacie komentarze to może by tak wszystkie a nie tylko te wybrane. Nie rozumiem czemu usunięto mój wpis, przecież nawet nie był niecenzuralny...
hmm cała sytuacja miała całkiem inny przebieg z oka widzów którzy tam byli... otóż wyglądało to mniej więcej tak iż "pobity" policjant nie wylegitymował się wcześniej widząc bójkę nic nie zrobił przeszedł jak normalny obywatel wszedł na górę i poinformował o muzyce właścicielkę imprezy, schodząc ze schodów rozbijał się przez ludzi którzy tam jak zawsze stoją i palą papierosa no i niestety kogoś za mocno popchnął zaznaczmy że policjant był w stroju codziennym tak zwany tajniak no i natrafił na nieodpowiednią osobę od której dostał 2-3 ciosy z tego co mi wiadomo i uciekł a zaraz była cała batalia... znając życie i uprawnienia policji na komendzie w takich sytuacjach oskarżeni dostawali pewnie krzesłami po klatce tak aby nie było śladów, pałki po plecach były bankowe ponieważ pod klubem nikt nie widział pałki która zadaje cios;) moim zdaniem żadna nowość nasza policja nie radząc sobie z różnymi sprawami ludzie jak odmawiają zeznań są bici naturalnie, jakby się nie przyznali to by ich bili standardowo. To są nawyki z policji ożarowskiej z tym, że tam się samowolka policji skończyła a u nas nie bo nie ma dobrych policjantów którzy sprawy rozwiązują głową a nie siłą... znając życie osobyt zatrzymane były bite ze względu na to, że się wyrywały chciły uciekać i takie różne rzeczy a zdrowy człowiek pod wpływem alkoholu nawet jakby takie coś zrobi przyznając się do winy by nie uciekał więc siła fizyczna chyba nie była potrzebna, ale to jest nasza policja właśnie jak się jest nie winnym to i tak się jest winnym żeby nie dostać z pały albo przed uniknięciem oblania wrzącą kawą... nie bronię chłopaków którzy biją pod "klubem" bo nie jest to przyjemne wyjść z domu i dostać, ale jeśli wnoszą zarzut o pobiciu to niestety własnie przedstawili tym działania naszej policji z tym, że oni zawsze mają rację i zawsze mieli powód pobicia adekwatny do zastosowania siły... więc jest teraz pytanie młody człowiek na którego jest jakiekolwiek pomówienie trafiając na kpp co ma zrobić? przyznać się by nie dostać... nie oszukujmy się, ale z tym przydałoby się zrobić porządek! tylko jak zrobić porządek jak jeden drugiego broni! mając znajomego w policji zdajecie sobie sprawę jaką można zorganizować grupe przestępczą? ten kraj jest jedną wielką grupą a my jesteśmy zwykłymi żołnierzami Kaczorka:)
Przyglądam się tej sytuacji od pewnego czasu i coś mi tu nie gra. Racja jest jedna, a każdy ma swoją. Wezwano policję by zwrócić uwagę organizatorowi imprezy na zbyt głośną muzykę w lokalu. Wysłano nieumundurowanego funkcjonariusza? Czy zatrzymałbyś się jadąc samochodem w środku nocy do kontroli drogowej widząc, że zatrzymuje Cię mężczyzna - dajmy na to w jeansach, "adidasach" i bluzie ? Przed lokalem doszło do awantury, przepychanek lub bójki. Policja miała obowiązek zareagować - używając środków przymusu bezpośredniego, ( a nawet broni*), gdy zachowanie to sprowadzało zagrożone na czyjeś życie*, zdrowie lub mienie. ...po "wylegitymowaniu się" lub ( w przypadku nagłego zajścia ) głośnym zaznaczeniu swojej obecności kierując komendy do podejrzanego / podejrzanych. Pytanie: Czy wszyscy przy "głośnej" muzyce która mogła dobiegać z lokalu ( bo to było powodem interwencji ) usłyszeli co mówił ewentualnie krzyczał policjant ( o ile to zrobił )? Dodam, że nie wszyscy spędzają sobotnio-niedzielne wieczory w klubach czy dyskotekach w pełnej abstynencji. Co sprowokowało "podejrzanych" do bójki z policjantem? Zachowanie policjanta? - Jakie zachowanie? Pokazanie odznaki? Policjant wezwał pomoc. Dyspozytor nie zastanawiał się co było powodem napaści na jego kolegę i wysłał ludzi. Policjant w niebezpieczeństwie tak jak każdy inny obywatel ma prawo do ochrony, obrony przed zagrożeniem zdrowia, życia, a nawet mienia. cyt.:"Po przybyciu na miejsce wezwanych posiłków, udało się zatrzymać dwóch najbardziej agresywnych mężczyzn (...)". Nasuwa się kolejne pytanie: Czemu skoro wiedzieli że "pobili policjanta" pozostali na miejscu zdarzenia? To tak jakby wsadzić kij w mrowisko i czekać na ugryzienia mrówek. Co się wydarzyło na komisariacie? O to proponuję zapytać tych dwóch chłopaków. Siniaki nie pojawiają się same i do tego na całym ciele, no chyba, że podejrzani = poszkodowani maja problemy z krzepliwością lub istnieje u nich podejrzenie białaczki. Czy lekarz będący w tym czasie na dyżurze w szpitalu zrobił wszystko co powinien? O której godzinie zostali zatrzymani przez policję? O której godzinie zawieziono ich do szpitala? Jaki był wynik obdukcji poszkodowanego policjanta, a jaki dwóch zatrzymanych? O której godzinie zastosowano wobec nich areszt? Do tego warto zapytać obsługę lokalu - czy do policyjnej prośby o ściszenie muzyki doszło? Z informacji w artykule wynika, że policjant nie wszedł do lokalu, a z relacji osób choćby na tym forum, że poprosił o ściszenie muzyki i widowiskowo wyszedł. Z tego co mi wiadomo materie przejęła prokuratura ze względu na zarzuty z artykułu 223 KK wobec zatrzymanych oraz złożeniu doniesienia o popełnieniu przestępstwa brutalnego pobicia jakiego doznali oskarżeni mężczyźni. Nie jestem stroną w tej sprawie, ale jeśli oskarżenia o brutalne pobicie "w trakcie interwencji" policji znajdą swoje uzasadnienie, to komendą potrząśnie nie tylko prokuratura, ale media i opinia publiczna. Nie musi dotyczyć to tej sprawy, ale czy funkcjonariuszowi na służbie wolno bić skutego kajdankami człowieka? Czy obywatel - wolnego jakby się mogło wydawać kraju - może czuć się bezpieczny i ufać służbom porządkowym? Pytań jest wiele i jak lawina pociągają za sobą kolejne. Mam nadzieję, że Sprawiedliwość nie ma przystawionej do skroni nabitej broni. Mam również nadzieję, że prokuratura potraktuje tę sprawę ze szczególną uwagą i że moja praca jako dziennikarza ograniczona zostanie tylko do wypowiedzi na tym portalu.
Skoro jest tu tyle osób, które znają prawdę to może by się tak ktoś pofatygował i zgłosił na komendę.
Może Wasze zeznania pomogą chłopakom.
Informacja, że policja pod klubem nie użyła pałek jest myślę kluczowa w tej sprawie, a chyba nie bardzo można liczyć na to, że Policjanci sami będą szukali świadków.
Zdanie moje takie jest w tej sprawie jasne,chlopaki zostali nie winnie oskarżeni tzn nie do konca niewinnie bo rzeczywiscie miala miejsce bojka, ale policjant powinien sie wylegitymowac a tego nie zrobil-nie wiadomo dlacego.A to ze zostali pobici na kokmendzie to jest jasne i musza za to policjanci poniesc kare bo nie pierwszy raz spotykam sie z tym problemem, apropos chyba jakis policjant jest tu adminem bo usuwa wypowiedzi nie ladnie panie wladzo, Zastanawiam sie jak to jest ze Policja moze wszystko nikt nad nimi nie stoi nie kontroluje, moga udupic kogo chca i za co chca, a juz szantazowanie ze dostaniesz mniejszy wyrok jak powiesz kto z toba byl albo cos takiego.Szkoda slow wierze ze Policja sochaczewska przeprosi chlopakow nie tylko intencjonalnie ale tez fianansowo bo chloapki wydali troche kieszonkowego, moze nadzieja matka glupich ale nie moze byc tak ze na komendzie niewinjnie mozna okladac osadzonych Pozdro chloapki jestem z wami