Zginęli w odwecie, z zemsty. Przy stacji kolejowej Teresin - Niepokalanów stanął pomnik 20 Rozstrzelanych z Pawiaka. Wszyscy pochodzili z ziemi sochaczewskiej. Niemcy zabijali ich po pięciu.
Od kilkunastu już lat wciąż na nowo rozważano pomysł postawienia w miejscu egzekucji więźniów z Pawiaka – tuż przy teresińskiej stacji dworcowej – należytego zmarłym pomnika. Może nie tyle postawienia na nowo – co powrotu, bo skromny pomnik wzniesiono w tym miejscu tuż po wojnie, ale z powodu prac remontowych na stacji – jak się utrzymuje, w latach 80. minionego wieku został on przeniesiony na cmentarz. W ostatnim czasie sprawa nabrała właściwego biegu i znalazła swój finał w postaci nowego pomnika przy dworcu.
- Mamy nadzieję, że pomnik spodoba się mieszkańcom i będzie godnym miejscem lokalnych uroczystości patriotycznych – twierdzi wicewójt Teresina Marek Jaworski, od początku mocno zaangażowany w przedsięwzięcie. Monument, na który składają się obleczony drutem kolczastym krzyż i prowadzące do niego symboliczne tory, odsłonięto 19 września br. Pomnik ma ocalić od zapomnienia to, co stało się w tym miejscu 1 grudnia 1943 roku, a przede wszystkim ofiary…
- Pod koniec listopada 1943 roku pod stacją PKP Szymanów, aktualnie Teresin - Niepokalanów, został wysadzony przez partyzantów niemiecki pociąg towarowy ze sprzętem wojskowym – wspomina okoliczności tego zdarzenia Adam Gutowski, potomek jednego z zabitych. - Wysadzone w powietrze wagony z amunicją rozświetliły okolicę. Chwilę po wysadzeniu Niemcy znajdujący się w pociągu zaczęli bronić się, strzelając z pociągu. Na odpowiedź nie musieli długo czekać. Po krótkiej wymianie ognia dowódca akcji ppor. Andrzej Malinowski wydał rozkaz natychmiastowego wycofania się w kierunku Szymanowa.
W wyniku akcji partyzantów zginęło lub zostało rannych ponad 100 niemieckich żołnierzy. - Cel został osiągnięty, zniszczono bardzo ważny dla Niemców transport sprzętu wojskowego. Pociąg składał się z bardzo dużej liczby wagonów, lokomotywa pchała przed sobą platformę, za sobą ciągnęła wagon osobowy, a za nim były wagony z amunicją oraz wagony z różnego kalibru działami i samochodami – opowiada dalej A. Gutowski. - Po stronie polskich żołnierzy nie było zabitych ani rannych.
Niedługo później Niemcy dokonali odwetu. W okolice dworca przywieźli dwudziestu więźniów Pawiaka – wszyscy pochodzili stąd – z powiatu sochaczewskiego. 1 grudnia wszystkich rozstrzelali. Świadkami tej straszliwej egzekucji byli mieszkańcy Teresina. Do dziś żyją ci, którzy to widzieli. I opowiadają o strachu, który paraliżował wówczas polskie rodziny. I o tym, że więźniów zabito w czterech seriach – po pięciu. Że ciała gdzieś, niestety nie wiemy, gdzie, wywieziono. Pomnik 20 Rozstrzelanych z Pawiaka ma przywrócić im cześć i godnie pożegnać w symbolicznym grobie.
Oto nazwiska zabitych:
Ciurlik Eugeniusz, ur. 15. 12. 1892 Gajda Feliks, ur. 10. 02. 1891 Głuchowski Ryszard, ur. 14. 04. 1921 Gołębiowski Jan, ur. 15. 04. 1896 Górko (lub Górka) Roman, ur. 08. 12. 1910 Gutowski Stanisław, ur. 10. 04. 1907 Janicki Henryk, ur. 13. 07. 1923 Kierszek Aleksander, ur. 09. 01. 1920 Kotasiński Kazimierz, ur. 27. 08. 1903 Kowalski Witold, ur. 22. 10. 1900 Król Alfons, ur. 31. 01. 1909 Kuliński Henryk, ur. 24. 11. 1913 Kwaśniewski Stanisław, ur. 31. 10. 1890 Orłowski Józef, ur. 29. 06. 1907 Przybysz (lub Prybysz) Józef, ur. 28. 01. 1885 Sapuła Jan, ur. 19. 06. 1919 Spardaszewski Franciszek, ur. 15. 04. 1896 Stefański Zdzisław, ur. 24. 10. 1924 Wiśniewski Kazimierz, ur. 01. 01. 1907 Wojnowski Marian, ur. 01. 10. 1907
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Cześć pomordowanym! Niech spoczywają w spokoju! Gratulacje za cenną inicjatywę.