Reklama

Zamek odsłania tajemnice i chce znaczyć więcej

21/08/2011 15:26
Tegoroczne wykopaliska archeologiczne na sochaczewskim wzgórzu zamkowym wydały szczególnie dorodne owoce. I nie chodzi tu tyle o znalezione zabytki, choć to zbiór idący w tysiące, co o wiedzę na temat wyglądu samego zamku - dziś wiemy dużo więcej niż trzy tygodnie temu.


Członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Historycznej Odbudowy Zamku w Sochaczewie „Nasz Zamek” z Łukaszem Popowskim na czele, inicjatora i organizatora tegorocznych wykopalisk (jak i wykopalisk z 2006 i 2007 roku),są dziś szczególnie zadowoleni. Cieszą się też koordynator prac Tomasz Olszacki, kierownicy Agnieszka Młyńska i Tomasz Karolak. Nie kryją radości biorący udział w wykopaliskach studenci archeologii i wolontariusze z Łodzi i Poznania. Uczucie spełnienia powinno też towarzyszyć nam wszystkim – sochaczewianom, bowiem to, co wydarzyło się w ciągu ostatnich trzech tygodni na naszym wzgórzu zamkowym, pogłębia zasadniczo wiedzę historyczną na temat zamku, a tym samym na temat naszego miasta. Zdobyta wiedza na pewno ułatwi faktycznie historyczną odbudowę zamku, do której miejmy nadzieję kiedyś jednak dojdzie, a w pierwszej kolejności umożliwi stworzenie pełnej, rzetelnej monografii zabytku, o co również zabiega Stowarzyszenie „Nasz Zamek”.

- Tegoroczne wykopaliska na tle dwóch poprzednich należy uznać za najowocniejsze – mówił podczas podsumowania sezonu badawczego 2011, jaki w minioną sobotę miał miejsce na wzgórzu zamkowym, kierownik Tomasz Olszacki. W spotkaniu wzięli udział wiceburmistrz Marek Fergiński, naczelnik Wydziału Promocji i Aktywizacji UM Robert Małolepszy oraz oczywiście inicjator całego przedsięwzięcia Łukasz Popowski. Obecność przedstawicieli ratusza podyktowana była nie tylko zainteresowaniem wynikami badań. Urząd Miasta, jak w 2006 i 2007 roku, wsparł finansowo również tegoroczne wykopaliska. Ratusz od 2009 roku stara się też o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej prac zabezpieczających na wzgórzu, bo wiemy, że zwłaszcza północna skarpa, na szczycie której posadowiona jest znacząca część zabytkowych ruin, grozi zawaleniem. Wniosek o dofinansowanie wspomnianych prac zabezpieczających ma jeszcze szansę na pozytywne rozpatrzenie w tym roku.

Prowadzone od 1 do 21 sierpnia br. badania w dwóch głównych wykopach archeologicznych po wschodniej stronie wzgórza zamkowego pozwoliły zweryfikować wiedzę na temat części wjazdowej do zamku. Dziś już wiadomo, jak wyglądał budynek bramny i gdzie posadowiony był most. Odsłonięte mury ujawniły zarys tej części założenia zamkowego z dwóch zasadniczych okresów jego budowy. Archeolodzy mogą teraz dość precyzyjnie określić wygląd bramy wjazdowej z przyporami i zwodzonego mostu, którego ślady konstrukcji się zachowały, z pierwszej fazy budowy, zakończonej w 1508 roku przez starostę Piotra Szafrańca. W wykopie znaleziono też dowody późniejszej przebudowy, zrealizowanej w pierwszej połowie XVI wieku na zlecenie kolejnego, bardzo znaczącego starosty sochaczewskiego Krzysztofa Szydłowieckiego. Z tego czasu pochodzi między innymi wysoka platforma z przedbramiem, do którego prowadził drewniany most.

Odsłonięta część wzgórza pozwoliła też poznać nawarstwienia kulturowe w tym rejonie, zachował się fragment ceglanego lica zamkowego typowego dla gotyku, a nawet ślady wczesnośredniowiecznego wału z XIII wieku i osady z przełomu XII i XIII wieku. – Cała ta wiedza pozwoli nam na wiarygodną rekonstrukcję domu bramnego zamku, którego wygląd był dotąd niejasny. To jedno z największych osiągnięć tegorocznych wykopalisk. Nadal jednak nie wiemy, jak przebiegał mur w kierunku północnym – mówił podczas spotkania T. Olszacki. Dodajmy, że w czasie badań znaleziono wiele zabytkowych fragmentów kafli piecowych, zachowanych na tyle dobrze, że możliwa będzie rekonstrukcja pieców. Do zbiorów Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą trafią też fragmenty zabytkowej ceramiki i niezwykle interesujące pieczęcie – plomby ołowiane z miejskimi herbami, które odciskano na drogocennych towarach.

Stowarzyszenie „Nasz Zamek” planuje jeszcze jeden sezon badawczy na wzgórzu w przyszłym roku. Pierwszą spodziewaną konsekwencją prowadzonych wykopalisk ma być wydanie rzetelnej monografii zabytku, książki ogólnodostępnej na rynku, ujmującej dzieje zamku na przestrzeni wieków. Władze miasta podkreślają gotowość finansowego wsparcia wydania tej istotnej dla Sochaczewa publikacji. Dokończenie badań pozwoli też przeprowadzić wspomniane prace zabezpieczające na wzgórzu, którego zły stan potwierdziły wykonane kilka lat temu ekspertyzy. Projekt renowacji, stanowiący podstawę wniosku o dofinansowanie z UE, przewiduje wzmocnienie skarp i m. in. wybrukowanie dziedzińca zamkowego. Bez względu na powodzenie wniosku miasto stoi przed koniecznością wzmocnienia istniejących ruin, które zwłaszcza od strony zachodniej są w bardzo złym stanie.

Kolejną, najbardziej spektakularną konsekwencją podjętych działań, będącą jednocześnie najważniejszym założeniem Stowarzyszenia „Nasz Zamek”, powinna być odbudowa zamku. O tę, ze względu na wielomilionowe koszty, będzie najtrudniej. Jest to jednak jedyna droga do powstrzymania niszczenia zabytku i przywrócenia mu właściwego znaczenia dla Sochaczewa. – Nie oszukujmy się, jeśli na wzgórzu nie pojawi się funkcja, turystyczna, edukacyjna, wzgórze będzie popadać w dalszą ruinę. Ani monitoring, ani wzmożone patrole policji nic tu nie zmienią - podkreśla Łukasz Popowski.

Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by zrozumieć, ile i co zyskałby Sochaczew na odbudowie zamku. Trzymamy kciuki za kreatywność władz miasta i członków Stowarzyszenia, mamy nadzieję, że znajdą źródło finansowania. A na razie zachęcamy do interesującej lektury dziennika „Wykopaliska 2011 – dzień po dniu”, zamieszczonego w specjalnym boksie na naszej stronie. Znajdują się tu spisywane na gorąco przez Tomasza Olszackiego relacje z postępu prac, dokonanych odkryć, również zdjęcia.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    drozdzu 2011-08-24 11:33:34

    Ja uważam, że byłaby to fajna sprawa, niezależnie od charakteru muzealnego czy komercyjnego, choć pewnie ten drugi jest bardziej prawdopodobny. Jeśli poszły by za tym (lub przed tym ;) inwestycje w tereny przy Bzurze, mogłoby to staćsię  wizytówką regionu i IMO przyciągnęło by to turystów. Nie wiem w jakim stylu (z którego okresu historycznego) byłby odbudowany zamek - pewnie ostatnie prace archeologiczne mogą tu wnieśc sporo zmian, ale popieram tę inicjatywę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    markoch 2011-08-23 21:23:36

    Drożdżu:
    Popieram ideę jako taką, ale patrząc na wizualizacje tego zamku nasuwa mi się myśl - o co tyle szumu??? Nie ma to ani wyglądu, ani rozmiarów. W zasadzie, szczerze mówiąc nie przypomina to w ogóle zamku. Nie podejrzewam też, żeby taka budowla (a raczej replika) przyciągała do Sochaczewa turystów... Zastosowanie jakie mi się nasuwa dla takiego tworu to hotel - ale to chyba sprawa dla prywatnego inwestora...
    Zaznaczam, że nie znam się na zabytkach itp. Wyrażam tylko swoją opinie po obejrzeniu wirtualnych wizji.
    Może lepiej było by dokończyć wykopaliska i pozostawić to w takiej formie??? Przynajmniej każdy mógłby podziwiać oryginalne pozostałości Sochaczewskiego zamku, a nie replikę, która na moje oko uroku temu miejscu nie doda.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    drozdzu 2011-08-22 12:40:17

    Gratulacje dla Łukasza i całej ekipy! Obyśmy dożyli odbudowy ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama