Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Głos polemiczny Wraz ze wzrostem opłat za wodę powinna rosnąć jakość wody. To jest oczywiste. Spór dotyczy okresu, o jaki wzrost opłat wyprzedza wzrost jakości. Przedsiębiorstwo nie nalicza do ceny wody czy ścieków marży zysku, zatem środki na inwestycje rozwojowe to fundusz amortyzacyjny i ewentualnie środki obce. Jednakże są to środki rzędu 1-2 mln złotych rocznie, natomiast zmiana technologii uzdatniania wody to wydatek rzędu 10-15 mln złotych. Nie możemy oczekiwać wraz ze wzrostem opłaty za wodę i ścieki jednoczesnej poprawy jakości wody.
Należy dodać, iż fundusz amortyzacyjny ma także inne zadania - odtworzenie sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, czyli ich remonty i w przypadku pierwszych także budowę. Zatem tylko jego część może być przeznaczona na poprawę jakości wody.
Wprowadziliśmy w roku poprzednim opłatę za wodę w dwóch częściach - opłata zmienna i opłata abonamentowa stała. W roku bieżącym obowiązuje od 01.03. opłata trzyczęściowa: opłata zmienna, abonamentowa i przesyłowa. Naturalnym jest, że gdyby obowiązywać miała jedna cena, tzn. jednoskładnikowa, byłaby ona wynikową z trzech składników. Niezbędne przychody przy założonej sprzedaży usług określają cenę jednostkową wody czy ścieków.
Do Pana Piotra Zgadzam się, że wcześniej tak niebyło. Przedsiębiorstwo nie tworzyło swojej firmy, nie budowało i remontowało sieci z własnych środków, pyza tym woda w kranach niebyła tak klarowna jak w chwili obecnej – miała żółtawą barwę, nie korygowano ilości ścieków o wodę bezpowrotnie zużytą, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Sochaczewie wydawał decyzję o dezynfekcji wody ze względu na obecność bakterii chorobotwórczych, zakazie jej spożycia w stanie surowym, nie chlorowano wody, pracowała stacja przy ul. Mickiewicza co powodowało dużo interwencji mieszkańców Boryszewa, Maleina i Zatorza. Pracownicy niedysponowani specjalistycznym sprzętem pozwalającym sprawnie usunąć awarie. I mnie się też w tym momencie coś przypomniało ….
Proszę Pana Radnego! Będę się upierał, że smak to rzecz gustu. Cykliczne badania stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Sochaczewie określają smak i zapach jako akceptowalne. Informacja n/t oceny przydatności wody do spożycia jest na stronach ZWiK. Ilość chloru wolnego w wodzie jest określona przepisami szczegółowymi (rozp. min. zdrowia) Jego obecność ma dezynfekować wodę, nie poprawiać walorów smakowych. Koszty energii elektrycznej, czy ciepła w moim przekonaniu nie są stałymi, tzn. mają związek z ilością produkowanych dóbr. Jeżeli mieszkańcy nie mogą, jak Pan twierdzi rekompensować podwyżki różnych dóbr to należy im pomóc. Czy spółka jest organem właściwym do tego celu? Raczej należałoby głosować za dopłatą do ceny wody i ścieków. Jeżeli przychody z działalności spółki nie będą pokrywały kosztów jej działania to wtedy właściciel -> czytaj budżet, tworzą go podatki, będzie zmuszony pokryć stratę. Proszę się zapoznać z informacją o wykonywanych remontach i inwestycjach w roku 2005. Niema powrotu do przeszłości. Dziś tworzymy wartość firmy ZWiK.
"Jeżeli chodzi o smak produktu ZWiK – powiem, że jest to rzecz gustu."
Panie Prezesie czyli jak rozumiem według Pana smak produktu ZWiK jest OK - pozostaje mi tylko współczuć takiego gustu.
Nie wiem jak w innych częściach miasta ale w "naszej" części smak i zapach wody od około 2-3 lat pozostawia wiele do życzenia (przynajmniej dla mnie i znajomych).
Najdziwniejsze w tym jest to, że wcześniej tak nie było i z tego co pamiętam to smak wody zaczął się psuć jakoś tak po powstaniu ZWiK (po przekształceniach) - czyli można by rzec od początku Pana prezesury.
Czyżby to tylko zbieg okoliczności?
Tak mi się jeszcze coś przypomniało więc może jeszcze małe pytanko - bo wie Pan różne plotki swego czasu krążyły a powtarzał ich nie chcę (wolę bezpośrednie info.), więc może tak żebym miał jaśniejsze spojrzenie na tą sprawę to pochwaliłby się Pan jakie miał Pan doświadczenie w kierowaniu tego typu placówkami zanim pan został prezesem ZWiK.
(Sam pan rozumie tak żeby nikt sobie nie pomyślał, że ...).
Panie Prezesie,
smak wody to nie tylko rzecz gustu lecz jest to fakt.Proszę popytać zarządców wspólnot mieszkaniowych jak mieszkańcy bloków oceniają walory smakowe i zapachowe produktu ZWIK w stosunku do jej ceny. Zapewniam Pana,że bardzo sie Pan zdziwi.
Nawet na sesji wiele razy radni zwracali uwagę w imienu mieszkańców na kiepski smak wody (często nie dającej się wypić nawet po przgotowaniu z uwagi na odor chloru).
Co do kosztów stałYch, to prosze pamiętać że koszty energii, ciepla również obciążają domowe budżety.Nie kazdy moze sobie podnieść wynagrodzenia aby zrekompensować sobie podwyżkę roznych dobr w tym wody.
Paradoksem jest to, ze im przeciętny Kowalski bedzie oszczędzał na ilosci zuzywanej wody tym wiecej bedzie pŁaciŁ z roku na rok. We wczesniejszym opracowaniu na sesje styczniową podaŁ Pan,że wzrost cen wynika przede wszystkim ze spadku zuzycia wody?
Co Pan na to? Oszczędzać czy też nie?
Szanowny Panie Radny W przyjętym przez Radę Miasta Sochaczewa studium wykonalności Poprawy Gospodarki Wodnej miasta Sochaczewa, cenę usług określano w oparciu o założenie poziomu sprzedaży: woda 1992 tys.m3, ścieki 1253 tys.m3, w wysokości 4,55 zł/m3 W roku 2005 Spółka sprzedała 1414 tys.m3 wody, 951tys. m3 ścieków po cenie 4,88 zł/m3. Z tych informacji wynika, że spółka dba o koszty. Należy jednak stwierdzić, że koszty stałe spółki to blisko 80% wszystkich kosztów, zatem dyspozycyjność jej dotyczy tylko 20% kosztów. Na marginesie weryfikować, to wcale nie znaczy obniżać, skoro Rada Miasta nie odrzuciła projektu taryfy, bo nie było powodów formalnych to również Burmistrz Miasta nie znajdując powodów nie mógł postąpić inaczej. Jeżeli chodzi o smak produktu ZWiK – powiem, że jest to rzecz gustu. W dniu 22 lutego odbyła się debata nad znalezieniem źródeł finansowania rozwoju infrastruktury sieciowej w Sochaczewie. Udział w niej był wyznacznikiem zainteresowania problemem i troski o Sochaczewian.
Ja z ogromnym sceptycyzmem podchodzę do tego typu akcji, ale ta ma ręce i nogi. A świadczy o tym właśnie to, że rada do niej nie przystąpiła. Jestem też przekonany, że gdyby w gazetach pojawaiły się imienne głosowania, to po pierwsze wyglądałyby one inaczej, po drugie, społeczność mogłaby wreszcie osądzić pracę radnych bezpośrednio, bez prasowych komentarzy, które siłą rzeczy są subiektywne.
Jeśli mogę dodać coś od siebie, to głosowanie imienne było jednym z zadań w ramach akcji "Przejrzysta Polska". Rada mogła też zezwolić grupie mieszkanców na składanie projektów uchwał, zobowiązać się do szkolenia na początku kadencji, przyjąć kodeks etyki oraz wprowadzić stałe terminy sesji. Osobiście nie widzę sensu, by terminy sesji były z góry ustalane, ale jako koordynator "Przejrzystej Polski" liczyłem, że choć dwa lub trzy zadania z pięciu wymienionych nasza Rada zrealizuje. Niestety zainteresowania nie było, a szkoda.
Na marginesie, 4 marca odbieramy w Warszawie certyfikat za realizację chyba rekordowej na Mazowszu liczby zadań: 6 osobowiązkowych i 16 dodatkowych. Mogły być dwa certyfikaty - dla UM i Rady. Będzie jeden dla Burmistrza.
Panie Pawle .... jesli twerdzi Pan ze oplaty proponowane przez ZWiK sa za duze i mozna poszukac oszczednosci by je zmniejszyc to prosze to wykazac. Moze ma Pan inne rozwiazania ktore mozna zastosowac aby oplaty byly mniej dotkliwe dla mieszkancow o ktorych tak sie Pan troszczy. Mnie jako mieszkanca tego miasta nie interesuje Pana stanowisko tylko rozwiazywanie spraw "MIASTA SOCHACZEW"
Patrz, a ja sobie wyobrażam. Ale doceniam, że coś robisz w tej sprawie.
Napisałeś , ze nie ma mozliwości ustalenia kto i jak głosował a od czasu do czasu padaja w mediach nazwiska szczególnie w kotekscie róznych uchwał które nie przechodzą na sesji. Osobiscie nie raz rozmawiałem na temta wprowadzenia głosowania w formie elektronicznej (tablica elektroniczna + wydruk imienny z wyniku głosowania dla mediów i do protokołu). Gotowe rozwiązania systemowe do głosowań mozna zneleźć w sieci. Propozycja takiej formy jest najlepsza i najbardziej czytelna. Jednak nie wyobrażam sobie aby każdy z 21 radnych wstawał i przedstawiał sie a nastepnie mówił czy jest na TAK, przeciw czy też wstrzymuje sie od głosu.
Ty Paweł sobie tymi "stosownymi przepisami" często szermujesz, tymczasem mnie one nic nie obchodzą. W jakim kontekście to niby ma być? Że nie buierzecie diet za milczenie na sesjach?
Nie ma mozliwości ustalenia, kto i jak głosował, bo głosujecie szybko, my nie mamy kamer, musimy zwracać uwagę na to, co się mówi. Dlatego żadna prasa, od Expresssu przez Ziemię, Po Echo nie podaje, kto i jak głosował. I w imieniu tych trzech mediów zwracam się do Was o głosowania imienne. W przeciwnym razie, chcąc ubniknąć pomyłki, w ogóle nuie piszemy, jak kto głosował.
Liczącemu głosy zdarza się mylić, mimo, że zajmuje się tylko tym, a co dopiero nam dziennikarzom. Dlatego nigdy nie weźmiecie udziału w Przejrzystej Polsce, która jest słuszną i potrzebną akcją.
Niech Ci będzie w wolnej chwili, zerknę do tych przepisów, ale czeo mam się z nich dowiedzieć, że przychodzicie tam za darmo??? Wiem, żę motyw fiansowy, przynajmniej dla niektórych osób w radzie (być może nielicznych) ma priorytetowae znaczenie.
Pozdrawiam
AG
Głosowanie imienne jest od początku kadencji. Nie ma tajnego głosowania nad zwykłymi uchwałami. Media które są obecne (ty również od czasu do czasu) bez problemu mogą napisać kto i jak głosował (radnych jest 21 - znane twarze i nazwiska). Nie widze problemu. Rada wzieła odpowidzialność za tę decyzje przyjmują proponowane stawki przez burmistrza. Ja głosowałem przeciw.I nie uchyliłem sie od głosowania. Wimień sukcesy pod które Rada podpieła się jako pierwsza odbierając blask burmistrzowi? pozdrawiam P.S. Jesli chodzi o diety to zapoznaj sie ze stosownymi przepisami.
Paweł, a może w ogóle, jako radny powienienieś uchylić się od wszystkiego. Cóż, przepisy pozwalają Ci nawet na to, żebyś wstrzymywał się w ogóle od każdego głosowania. Rzeczywiście przepisy sformułowane są w dość absurdalny sposób, czy oznacza to jednak, że możecie nie brać odpowiedzialności za tę decyzję?
Wiem, jednak, że za konieczne, choć przykre dla mnieszkańców decyzje Wy, jako radni, brać jej nie chcecie, za to do podpięcia się pod sukcesy jesteście pierwsi.
Może wyborcy o tym nie wiedzą, ale w radzie miejskiej są radni, których głosu i opinii nie słyszałem na sesjach nigdy. Przez grzeczność nie wspomnę, kto się znajduje w tym gronie.
Odpowiedz, na kogo przerzucisz koszty, jak nie na mieszkańców?
Moje supozyje są takie;
a) na dobrego wujka z USA
b) burmistrz zapłaci je z własnej kieszeni
c) będa je wpłacać co miesiąc do kasy ZWiK Marsjanie
d) wpłaci do do przedsiębiorstwa radny Paweł Masłowski
Ewentualnie możesz zadekretować, że koszty nie wzrastają. Miało to juz miejsce w gospodarce nakazowo-rozdzielczej i skończyło się katastrofą.
Wiesz, ja tak chciałbym, żeby obrady były transmitowane w telewizji. No i żebyście zgodzili się wreszcie na czytelne głosowania imienne. A tak, możecie mydlić oczy w nieskończoność. I brać diety.
Panie Brymora, Koszty przedsiebiorstwa mozna weryfikować i ciąć. Koszty róznych czynników jak Pan pisze idą w górę ale to nie znaczy że koszty te przerzucamy za kazdym razem na barki mieszkanców. Na zatwierdze Tak - mam wpływ. ALE NIE MAM WPłYWU NA KOSZTY FUNKCJONOWANIA PRZEDSIEBIORSTWA KTóRYM TO ZARZADZA PREZES I RADA NADZORCZA. Rada moze jedynie zatwierdzić sporządzone taryfy przez ZWIK bądź uchylić sie od zatwierdzenia dając wolną reke Burmistrzowi. Rada nie może odrzucić taryf jesli kalkulacja została sporządzona prawidłowo tzn nie zawiera błędów. Jedynie stwierdzenie błedu w kalkulacji moze skutkować odrzuceniem przez Radę proponowanych stawek. Uchwałe o stawkach przygotowuje ZWIK i Burmistrz. Reszte chyba Pan zna. Proszę pisać bardziej na temat lub zapozać sie ze stosownymi przepisami, a potem pisać o odpowiedzialności bycia Radnym. Pozdrawiam Paweł Masłowski
Panie Masłowski,
Zatwierdzenie taryfy wodnej jest nic innego niż werifikacja kosztów przedsiębiorstwa, czy są słuszne, czy nie. Koszty różnych czynników idą w górę, cena idzie w górę.
Pan ma wpływ na zatwierdzonie taryfy, jeżeli mówi Pan że nie, to jest oddalenie się od odpowiedzialności bycia Radnym i ponowna próba ustawiania muru pomiędzy Burmistrzem i Radnymi.
Proszę mniej populistycznych wypowiedzi a bardziej brać się do pracy przy tworzeniu uchwał. Jeżeli brakuję wiedzy, napewno ZWiK i UM służą pomocą.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora
Dzieki ZWIK i Panu Burmistrzowi mamy kolejna podwyżkę wody, której walory zapachowe i smakowe w róznych częściach miasta pozostawiają wiele do życzenia.
Do tego dochodzi kolejny danina.Tym razem stała opłata przesyłowa na jednego odbiorcę wczesniej wprowadzono abonament za wodomierz.Ciekawe co czeka nas w 2007 roku.
Drogi smak wody.
Głos polemiczny Wraz ze wzrostem opłat za wodę powinna rosnąć jakość wody. To jest oczywiste. Spór dotyczy okresu, o jaki wzrost opłat wyprzedza wzrost jakości. Przedsiębiorstwo nie nalicza do ceny wody czy ścieków marży zysku, zatem środki na inwestycje rozwojowe to fundusz amortyzacyjny i ewentualnie środki obce. Jednakże są to środki rzędu 1-2 mln złotych rocznie, natomiast zmiana technologii uzdatniania wody to wydatek rzędu 10-15 mln złotych. Nie możemy oczekiwać wraz ze wzrostem opłaty za wodę i ścieki jednoczesnej poprawy jakości wody.
Należy dodać, iż fundusz amortyzacyjny ma także inne zadania - odtworzenie sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, czyli ich remonty i w przypadku pierwszych także budowę. Zatem tylko jego część może być przeznaczona na poprawę jakości wody.
Wprowadziliśmy w roku poprzednim opłatę za wodę w dwóch częściach - opłata zmienna i opłata abonamentowa stała. W roku bieżącym obowiązuje od 01.03. opłata trzyczęściowa: opłata zmienna, abonamentowa i przesyłowa. Naturalnym jest, że gdyby obowiązywać miała jedna cena, tzn. jednoskładnikowa, byłaby ona wynikową z trzech składników. Niezbędne przychody przy założonej sprzedaży usług określają cenę jednostkową wody czy ścieków.
Do Pana Piotra Zgadzam się, że wcześniej tak niebyło. Przedsiębiorstwo nie tworzyło swojej firmy, nie budowało i remontowało sieci z własnych środków, pyza tym woda w kranach niebyła tak klarowna jak w chwili obecnej – miała żółtawą barwę, nie korygowano ilości ścieków o wodę bezpowrotnie zużytą, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Sochaczewie wydawał decyzję o dezynfekcji wody ze względu na obecność bakterii chorobotwórczych, zakazie jej spożycia w stanie surowym, nie chlorowano wody, pracowała stacja przy ul. Mickiewicza co powodowało dużo interwencji mieszkańców Boryszewa, Maleina i Zatorza. Pracownicy niedysponowani specjalistycznym sprzętem pozwalającym sprawnie usunąć awarie. I mnie się też w tym momencie coś przypomniało ….
Proszę Pana Radnego! Będę się upierał, że smak to rzecz gustu. Cykliczne badania stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Sochaczewie określają smak i zapach jako akceptowalne. Informacja n/t oceny przydatności wody do spożycia jest na stronach ZWiK. Ilość chloru wolnego w wodzie jest określona przepisami szczegółowymi (rozp. min. zdrowia) Jego obecność ma dezynfekować wodę, nie poprawiać walorów smakowych. Koszty energii elektrycznej, czy ciepła w moim przekonaniu nie są stałymi, tzn. mają związek z ilością produkowanych dóbr. Jeżeli mieszkańcy nie mogą, jak Pan twierdzi rekompensować podwyżki różnych dóbr to należy im pomóc. Czy spółka jest organem właściwym do tego celu? Raczej należałoby głosować za dopłatą do ceny wody i ścieków. Jeżeli przychody z działalności spółki nie będą pokrywały kosztów jej działania to wtedy właściciel -> czytaj budżet, tworzą go podatki, będzie zmuszony pokryć stratę. Proszę się zapoznać z informacją o wykonywanych remontach i inwestycjach w roku 2005. Niema powrotu do przeszłości. Dziś tworzymy wartość firmy ZWiK.