Orkan Sochaczew - Budowlani Lublin 12:10 (3:10) Punkty: Tomasz Jabłoński 12 Orkan: Tomasz Wosiński (czerwona kartka w 21’), Kamil Kościelewski, Michał Polakowski, Kamil Dudkowski (40’ Miłosz Grochowski, 74’ Paweł Żakowski), Piotr Sieklicki (Robert Zatorski), Jakub Seklecki, Paweł Radzymiński (52’ Łukasz Syperek), Szymon Gubar, Tomasz Szymański, Tomasz Jabłoński, Wiktor Dobrowolski, Mariusz Śmielak (70’ Kamil Dybiec), Piotr Pietrzyk, Konrad Pisarek (36’ Mariusz Michalak), Łukasz Śmielak (62’ Dawid Banaszek debiut w I lidze) Sędzia - Jakub Szczepański Widzów – 150 osób (były sprzedawane bilety)
Inauguracja sezonu rugbowego w Sochaczewie wypadła dobrze, wygrana jak najbardziej cieszy, teraz trzeba mieć tylko nadzieję, że z meczu na mecz będzie jeszcze lepiej. Że forma naszych rugbistów pod wodzą nowego trenera Zdzisława Szczybelskiego, będzie rosła. Trenera bardzo cieszy, że na spotkanie przed meczem stawiło się 29 zawodników gotowych do gry. Trener musiał wybierać, na ławie może siedzieć tylko siedmiu rezerwowych, wśród nich „Kivi” Mariusz Michalak i oczekujący na debiut w I lidze Dawid „Diabeł” Banaszek, który zagrał ostatnie 20 minut meczu. Po celnym strzale między słupy w 10 minucie meczu za sprawą Tomasza Jabłońskiego Orkan prowadzi 3:0. Pomimo słabszego wagowo młyna następuje zryw naszych młynarzy. Michał Polakowski w swoim tanecznym rytmie powala na ziemię kilku powstrzymujących go przeciwników, po kilkunastu metrach zostaje powstrzymany. Piłka w dalszym ciągu w posiadaniu naszych zawodników, kolejne wbicie Pawła Radzymińskiego, kontynuacja Jakuba Sekleckiego, który po czterech latach gry w Gdańsku powrócił do Orkana. Jakub powinien wypełnić lukę w młynie po odejściu do Łodzi „kapitana”. W pierwszym szeregu młyna nastąpiło „wymierzenie kary”, sędzia dyktuje rzut karny dla przeciwników, którzy zdobywają trzy punkty, na remis 3:3. W 21 minucie niepotrzebna szarpanina, na murawę po ciosie pada filar Budowlanych, ważący 130 kg rugbista o pseudonimie „Hokej”, który jednak po interwencji lekarza gra dalej. Czerwony kartonik ujrzał Tomasz Wosiński, który sam zgłosił się do sędziego. Jeden cios zaważył na tym, że nasza drużyna przez godzinę musiała grać w czternastu. W ostatniej minucie przed przerwą błąd w obronie, kosztuje nasz zespół stratę siedmiu punktów. W drugiej połowie dają znać o sobie braki kondycyjne, trener Szczybelski dokonuje pięć zmian. Więcej „pary” w drugiej części meczu mają nasi rugbiści. Dobrze gra nogą Tomasz Jabłoński, umiejętnie oddalając grę od naszego pola. Tomek również celnie kopie rzuty karne, na pięć prób w drugiej połowie do celu dochodzą trzy. Ostatnia, na 10 minut przed końcem meczu, daje prowadzenie naszej drużynie. Orkan ostatecznie wygrywa 12:10.
W sobotę, 27 sierpnia o godzinie 14.00, nasza ekipa podejmuje Juvenią Kraków, która w pierwszym meczu przegrała w Gdyni z Arką 60:6. Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców i sympatyków rugby na ten mecz, ponadto liczymy na państwa gorący doping dla naszych rugbistów.
Budowlani Łódź - Pogoń Siedlce 48:7 (36:0) Posnania Poznań - Ogniwo Sopot 40:10 (20:3) Lechia Gdańsk - Folc AZS Warszawa 31:17 (18:14) Arka Gdynia – Juvenia Kraków 60:6 (31:3)
Komentarze