Aplikacja o dofinansowanie konserwacji ruin zamku oraz zabezpieczenie skarpy zamkowej odrzucona

/ 2 komentarzy
Zdjęcia i foto: Aplikacja o dofinansowanie konserwacji ruin zamku oraz zabezpieczenie skarpy zamkowej odrzucona Historia i tradycja sochaczew

W roku ubiegłym, na zlecenie Urzędu Miasta przygotowany został przez firmę Ove Arup & Partners International Limited, przy opiniotwórczej współpracy pracowników Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, Płockiej Delegatury Urzędu Konserwatorskiego, Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą oraz, Stowarzyszenia na Rzecz Historycznej Odbudowy Zamku w Sochaczewie „Nasz Zamek”, projekt zabezpieczenia i umocnienia wzgórza zamkowego oraz murów zamkowych w Sochaczewie.

Powstanie niniejszego projektu było z pewnością najważniejszym od początku działalności Stowarzyszenia dla zamku wydarzeniem, ponieważ dawało realną szansę na podjecie akcji ratunkowej wobec zagrożonego ostateczną rozsypką zabytku. Posiadając taki dokument władze miasta od razu przystąpiły do sporządzenia wniosku o dofinansowanie zadania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Z racji dużych kosztów przedsięwzięcia pozyskanie środków zewnętrznych było jedyną szansą na przystąpienie władz miasta do podjęcia realizacji inwestycji.

Aby wniosek uzyskał pełniejszy charakter, a co za tym idzie miał większą szansę uzyskania akceptacji w oczach komisji konkursowej, pracownicy Wydziału Rozwoju Miasta, w imieniu władz Sochaczewa, zawarli z naszym Stowarzyszeniem formalne partnerstwo. Zadanie, które przejęliśmy we wniosku sprowadzało się ogólnie rzecz ujmując do późniejszej animacji-uatrakcyjnienia poprzez różne formy edukacji-zabezpieczonej ruiny.

Niestety, jak się okazało, ta kooperacja niewiele pomogła i wniosek nie znalazł uznania w oczach komisji, która oceniała projekty w ramach RPO. W zeszłym roku byliśmy już przez miejskich urzędników informowani, że pozyskanie dofinansowania, z racji dużej konkurencji, nie będzie sprawą łatwą. Jak się okazało sochaczewską aplikację dodatkowo pognębił fakt zbyt małej w tym roku ilości środków, jakie województwo przeznaczyło na wspieranie programu.

Zagadnienie odrzucenia wniosku Urzędu Miasta jest dla sprawy sochaczewskiego zamku informacją bardzo niepokojącą, bo oddalająca kwestię podjęcia niezbędnych działań ratunkowych, najpewniej poza bieżący rok 2010, w którym w wypadku pozyskania dofinansowania mogłyby rozpocząć się prace budowlane. Nie trzeba również przypominać, że zamyka to szansę na „ucywilizowanie” zamku w kontekście turystycznym, co jest szczególnie istotne w jubileuszowym roku chopinowskim i grunwaldzkim, kiedy to zapewne zarejstrujemy w Sochaczewie zwiększoną liczbę zwiedzających.


Głównym problemem technicznym związanym z konstrukcją aplikacji o dofinansowanie konserwacji murów zamkowych oraz zabezpieczenie skarp wzgórza, była i jest kwestia samego wzgórza zamkowego. Po pierwsze koszt jego zabezpieczenia to około 75 % całej inwestycji, po drugie zaś, trudno jest zaklasyfikować to zabezpieczenie do jakiegoś konkretnego zakresu oraz zadania w danym konkursie ofert. Najłatwiej byłoby pozyskiwać środki z programów wsparcia o stricte konserwatorskim profilu, jednakże wzgórze zamkowe będące w istocie niczym więcej jak górą ziemi (nie zaś adekwatną do takiego konkursu budowlą zabytkową), nie podlega pod konkretne wytyczne niniejszych konkursów, tym bardziej przy pochłonięciu wspomnianych 75 % kosztów całej inwestycji. Dlatego też sochaczewski wniosek startował z zakresu „turystyka”, mieszczącego w sobie szersze spektrum zadań, na które można pozyskać dofinansowanie, od przytaczanych, teoretycznie bardziej adekwatnych do zagadnienia, programów konserwatorskich.

Potencjalne rozwiązanie dla zaistniałego problemu konferowaliśmy już 28 września 2008 r., na spotkaniu z burmistrzem Ciołkiewiczem, przy udziale współpracującego z naszym Stowarzyszeniem specjalisty od pozyskiwania środków zewnętrznych-Sebastiana Piłki. Według jego wiedzy, łatwiej byłoby pozyskać dotację na zabezpieczenie skarp wzgórza w sytuacji choćby częściowej odbudowy obiektu, pomimo większych kosztów całej inwestycji. Znacznie klarowniej można byłoby wtedy umotywować we wniosku konieczność wydatkowania tak dużej kwoty na wzmocnienie góry zamkowej. W układzie takim wzmocnienie zboczy wzgórza zamkowego nie byłoby celem samym w sobie, a jedynie środkiem do osiągnięcia celu-czyli przynajmniej częściowej odbudowy, to zaś spotkałoby się zapewne z przychylniejszym potraktowaniem aplikacji przez komisję konkursową. W każdym wniosku należy po prostu dobrze umotywować zasadność, celowość inwestycji-czemu ma ona służyć, dlaczego warto ją dofinansować-za to zdobywa się przy ocenie dużo punktów. Wedle opisywanego modelu zaś, samo wzmocnienie wzgórza na potrzeby i tak istniejącej ruiny wydawać się mogło komisji po prostu mało celowe.

Dość podobną sytuację można było zaobserwować w znajdującym się na obszarze województwa łódzkiego Inowłodzu, gdzie zachowały się dość nikłe pozostałości zamku Kazimierza Wielkiego. Władzom gminy udało się pozyskać dofinansowanie na częściową rekonstrukcję warowni z puli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prace budowlane rozłożone na kilka lat już się rozpoczęły (polecamy ich obserwację na stronie Inowłodzkiego Bractwa Rycerskiego www.druzynaibr.pl ). Środki pieniężne z Ministerstwa pozyskano jednak dopiero za drugim podejściem. Pierwsza aplikacja-podobnie jak w przypadku sochaczewskim-została jednak odrzucona właśnie z racji niewłaściwego umotywowania celowości inwestycji (przeznaczenie obiektu na cele komercyjne). Drugi wniosek zmieniał przeznaczenie częściowo odrestaurowanego obiektu z celów komercyjnych na kulturalno-edukacyjne i dzięki temu uzyskał dofinansowanie.

W indywidualnym sochaczewskim przypadku poprawa celowości wniosku mogłaby się odbyć w dość prosty sposób. Mianowicie-poprzez podłączenie do istniejącego projektu zabezpieczenia skarp wzgórza, projektu częściowej odbudowy zamku Stanisława Radziejowskiego. Ta częściowa rekonstrukcja (jak najbardziej swym zasięgiem analogiczna do inowłodzkiej), polegać mogłaby na zagospodarowaniu parteru najlepiej zachowanego zachodniego skrzydła obiektu (widocznego od strony rzeki Bzury) i zagospdarowaniu go na cele kulturalno-edukacyjne. Możliwość taka, polegająca na reintegracji i uzupełnieniu istniejących murów uzyskała akceptację zarówno świata naukowego, jak i Płockiej Delegatury Urzędu Konserwatorskiego, co znalazło swój wyraz w „Konserwatorskim studium dostępności inwestycyjnej terenów przyzamkowych w Sochaczewie” (nowy, bardzo istotny miejski dokument planistyczny, w powstaniu którego przez prawie rok czasu, jako konsultanci braliśmy udział, a który niedługo zostanie opisany na stronie Stowarzyszenia). Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że aby osiągnąć postulowaną, zamkniętą kubaturę parteru zachodniego skrzydła zamku, wystarczy zrekonstruować jedynie: osiem nadproży okiennych, dwa nadproża drzwiowe, dwa słupy międzyokienne, jeden narożnik murów oraz płaski dach o lekkiej konstrukcji, pogrążony za miękko rysującymi się koronami murów parteru, a przez to nie zmieniający dzisiejszego zewnętrznego wyglądu obiektu. Takie rozwiązanie nie zamykałoby-po uzupełnieniu badań-możliwości dokończenia odbudowy skrzydła zachodniego (poprzez nadbudowę drugiej kondygnacji), a zarazem zamek przestałby funkcjonować jako ruina. Można byłoby w oparciu o jego cztery zadaszone sale realizować przeróżne kampanie edukacyjne wśród społeczeństwa lokalnego; zamek zacząłby również odgrywać pewną rolę turystyczną.

Jako Stowarzysznie „Nasz Zamek” postaramy się w tym roku zająć tą sprawą szczególnie i postarać się udzielić możliwie szerokiej pomocy merytorycznej Wydziałowi Rozwoju Miasta, w kwestii pozyskania środków na zabezpieczenie skarp wzgórza zamkowego oraz niezbędną konserwację murów warowni.

Łukasz Popowski

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (2)

grzeswiecgrzeswiec
0
Jestem za zorganizowaniem "Czarnej procesji" na Dniach Sochaczewa. Inaczej mówiąc nie osiągniemy nic, jeśli (jak kiedyś w sprawie obwodnicy) nie wyjdziemy na ulice! (2010-01-28 20:17)
SmokeSmoke
0
jak poczytałem o naszym burmistrzu ile on dostał pieniedzy w 2009 roku na remonty a wykorzystał z tej sumy 30 % tylko reszta zagineła bez śladu eheh już sie ustatkował bo to jego ostatnia kadencja (2010-02-02 22:18)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy