Spotkanie z firmą Arup

Zdjęcia i foto: Spotkanie z firmą Arup Historia i tradycja sochaczew

W środę 5 listopada bieżącego roku w godzinach 13.00-15.00 odbyło się w Urzędzie Miasta spotkanie z firmą Ove Arup & Partners International Limited, Oddział w Polsce zajmującą się przygotowaniem dokumentacji projektowej dotyczącej zabezpieczenia wzgórza zamkowego i murów zamkowych. Przedstawicielami spółki byli Jakub Bryk i Radosław Krzemiński, ze strony urzędników obecni byli reprezentanci Wydziału Rozwoju Miasta oraz Wydziału Architektury, a oprócz tego: dr Cezary Głuszek z Politechniki Warszawskiej oraz ze strony Stowarzyszenia „Nasz Zamek” piszący te słowa Łukasz Popowski i Tomasz Karolak, który również reprezentował Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Za dokumentację miasto zapłaci firmie 230.580 zł. Na opracowanie kompletu materiałów i przekazanie ich miastu spółka ma czas do 16 marca 2009 r. Władze zamierzają pozyskać na tą inwestycję środki z Unii Europejskiej.
W zakres zaplanowanych prac oprócz już wymienionych-ustabilizowania zboczy wzgórza i zakonserwowania murów-wchodzić ma zaaranżowanie dojścia na wzgórze i utwardzenie dziedzińca. Prace stanowić mają pierwszy etap długofalowego planu, powstałego na skutek konsultacji władz miasta ze Stowarzyszeniem „Nasz Zamek”, docelowo zakładającego odbudowę zamku sochaczewskiego. Wedle tej umowy wszelkie prace zabezpieczające wzgórze i mury obiektu mają być tak zaprojektowane i wykonane, aby poprzez jakieś swe elementy nie uniemożliwić przyszłej odbudowy. Wykonawcy dokumentacji ze spółki Arup już wcześniej byli poinformowani o tym podstawowym założeniu, dlatego propozycje projektowe przygotowane przez nich na to spotkanie już zawierały pakiet odpowiednich rozwiązań.


Projektanci po zapoznaniu się z ekspertyzami dr Kamińskiego sprzed 3 lat oraz dokonaniu wizji lokalnej uznali, że kompleksowego zabezpieczenia wymagają zagrożone osunięciami zbocza północne i zachodnie. Zbocza południowe i wschodnie będące w dużo lepszym stanie wymagają mniej inwazyjnych działań o charakterze powierzchniowym. Podstawowym założeniem projektu dotyczącym 2 bardziej zagrożonych skarp, będzie zastosowanie kaszyc. Kaszyce są ciekawym rozwiązaniem aktualnie jeszcze nie stosowanym w Polsce, a przeżywającym obecnie renesans np. w Wielkiej Brytanii. Kaszyce to ogólnikowo rzecz ujmując drewniane skrzynie wypełnione zespojonymi zaprawą kamieniami. Spełniać one mają rolę murów oporowych, a zarazem fundamentu na którym sypane będą nowe powierzchnie zboczy północnego i zachodniego. Konstrukcja z kaszyc będzie opasywać wzgórze od dwóch zagrożonych stron, a przy tym wznosić się pionowo na wysokość 5 metrów. Takie pionowe rozwiązanie zostało wymuszone przez niewielką ilość miejsca pod północną częścią wzgórza, ograniczoną przez znajdujący się blisko, przykryty betonowym kanałem ciek wodny, płynący od wsi Czerwonka oraz dwie nie wykupione przez Urząd Miasta działki prywatne. Powyżej tej konstrukcji zaczynać się będą nowe-właściwe stoki wzgórza zamkowego. Projektanci poinformowali zebranych, że kaszyce są alternatywą dla tak samo wysokiej ściany żelbetowej, która bez wątpienia byłaby dużo mniej estetycznym rozwiązaniem. Drewniano-kamienne elementy kaszyc, obsadzone po wykonaniu np. bluszczem mogą jednak niepomiernie bardziej wizualnie wtopić się w strukturę wzgórza od ich betonowego odpowiednika. Mają kaszyce oczywiście również słabe punkty. Pierwszym jest ograniczona trwałość ich drewnianych elementów. Producent daje 60 lat gwarancji na tą konstrukcję-deski są zrobione ze sprowadzanego z Kanady zaimpregnowanego i trwałego drzewa. Projektanci poinformowali, że kaszyce są tak skonstruowane, że możliwe jest łatwe wymienianie drewnianych elementów, bez nawet częściowej utraty ich nośności (tym bardziej jeżeli spoi się zaprawą znajdujące się wewnątrz kamienie). Drugą wadą kaszyc jest konieczność sprowadzenia tej technologii z zagranicy (jak już wspomniałem, aktualnie w Polsce kaszyc się nie buduje), co zwiększałoby koszty zabezpieczenia wzgórza (choć podobno zbrojona ściana żelbetowa byłaby równie droga, a dużo mniej efektowna wizualnie). Skutkiem takiego stanu rzeczy mogą być problemy ze znalezieniem firmy, która podejmie się realizacji projektu, a także dużo większe ryzyko niedoróbek wykonawczych, z racji braku doświadczenia w budowaniu tego typu konstrukcji.


Zabezpieczenie i powiązanie obecnych skarp północnej i zachodniej z nowymi nadsypanymi powierzchniami tych zboczy zostanie dokonane przy pomocy wbijanych co kilkadziesiąt centymetrów szpilek, bądź betonowych zastrzyków.


Elementem wzmacniającym wyżej wspomniane powierzchnie wzgórza, a jednocześnie aranżującym wygodne dojście na zamek, będzie serpentynowa ścieżka (podobne rozwiązania zastosowano w przypadku Wzgórza Tumskiego w Płocku). Jest to dobre rozwiązanie, które do czasu odtworzenia drewnianego mostu od wschodu, będzie głównym wejściem na zamek. Ścieżka rozpocznie się na dole przy północno-wschodniej części góry, następnie cały czas wznosząc się „zdążać” będzie w kierunku zachodnim, „zakręci” na skarpę zachodnią docierając do południowo-zachodniej krawędzi wzgórza, na której wykonany będzie zwrot o 360 stopni, po czym ścieżka poprowadzi w przeciwnym kierunku, w górę po zboczu zachodnim, a następnie północnym, by dotrzeć na dziedziniec przy północno-wschodnim narożniku góry. Ścieżka ma mieć drewniane bariery zamaskowane od zewnątrz żywopłotem. Dojście do obiektu odbywać się będzie również po obecnie istniejących schodach, które oczywiście zostaną poprawione i opatrzone w drewniane bariery. Projektanci zaproponowali stworzenie od tych schodów ścieżki spacerowej po szczycie pierwszego ( patrząc od wzgórza) zamkowego wału, która na jego zachodnim końcu przechodziłaby w drewniany mostek przerzucony nad fosą, łączący ten ciąg pieszy ze ścieżką na zachodnim zboczu góry zamkowej. Rozwiązanie takie ożywiałoby teren wokół zamku i powodowało możliwość obejścia obiektu dookoła. Mostek taki byłby jednakże rozwiązaniem ahistorycznym (nigdy nie było w tym miejscu takiej konstrukcji), więc na razie umieszczenie go w projekcie pozostało kwestią otwartą (członkowie Stowarzyszenia „Nasz Zamek” mimo tej ahistoryczności byliby skłonni wesprzeć ten pomysł, ponieważ przyczynia się on do rewitalizacji terenów wokół zamku logicznie je wiążąc z ciągami komunikacyjnymi mającymi się znaleźć na samym wzgórzu). Wszystkie stoki góry zamkowej będą pokryte specjalistyczną siatką z tworzywa, zabezpieczającą grunt przed powierzchniowym wypłukiwaniem (kiedy siatka zarośnie trawą, będzie niewidoczna).


Przy okazji omawiania zagadnienia ścieżki na wzgórze zwróciłem uwagę na kwestię śladowo przebadanej wieży północnej (najprawdopodobniej najstarszy zachowany fragment zamku Książąt Mazowieckich). Interesowało mnie:
-czy projektanci zostali w ogóle poinformowani o istnieniu reliktów murowanych znajdujących się w tej części wzgórza?
-czy swym zachowanym (podziemnym) reliktem wieża nie wchodzi w obszar projektowanej ścieżki?
-jak projektanci widzą moment, w którym można byłoby tam przeprowadzić badania archeologiczne, obecnie niemożliwe z racji zagrożenia osunięciem się północnego stoku wzgórza?



Okazało się, że przedstawiciele firmy Arup nie mieli kompletnie informacji o istnieniu na północnej skarpie jakichkolwiek podziemnych murowanych reliktów, w konsekwencji czego projektowana ścieżka w tej części wzgórza wchodziła z nimi w kolizję. Było to o tyle niebezpieczne, że jeżeliby doszło do wykonania wspomnianej ścieżki według proponowanych na spotkaniu zapisów projektowych, mielibyśmy do czynienia z koniecznością zatrzymania prac, a następnie dokonania poważnych zmian w projekcie (tak aby ścieżka ominęła relikty wieży), których kosztami obciążone zostałoby miasto. Na szczęście udało się tego uniknąć, a projektanci obiecali odsunąć ścieżkę od pozostałości wieży. Wykopaliska, z konstrukcyjnego punktu widzenia, będą mogły być przeprowadzone w trakcie prac związanych z zabezpieczaniem wzgórza, kiedy nie będzie już zagrożenia, że północna skarpa na skutek wykopu archeologicznego się osunie.


Ważnym elementem prezentowanego na spotkaniu wstępnego projektu było pozostawienie 3 metrów stoków góry (licząc od powierzchni wzgórza) w postaci nieumocnionej. Celem tego zabiegu było pozostawienie swobodnego dostępu do fundamentów zamkowych, w związku z realizacją naszego postulatu związanego z zastosowaniem takich konstrukcji zabezpieczających, aby nie kolidowały one z możliwością przyszłej odbudowy obiektu. Rozwiązanie takie ułatwi wzmacnianie i podbijanie do gruntów rodzimych fundamentów zamkowych, jak również prowadzenie dalszych prawdopodobnych prac archeologicznych.


Kolejnym ważnym punktem spotkania było wstępne omówienie zagadnienia utwardzenia zamkowego dziedzińca, które jest ściśle związane zarówno z kwestią zabezpieczenia wzgórza (odprowadzenie wód opadowych z powierzchni wzgórza, aby te nie infiltrowały do jego wnętrza, bo powoduje to wycieki na skarpach i osunięcia), jak i sprawami czysto estetycznymi oraz użytkowymi. Przedstawiciele firmy Arup zaproponowali utwardzenie zarówno dziedzińca jak i powierzchni wewnątrz skrzydeł mieszkalnych, co nie wzbudziło sprzeciwu zebranych. Projektanci chcieli uzyskać informację na jakiej rzędnej znajdował się poziom użytkowy zamku XVII-sto wiecznego. Na dzień dzisiejszy jako Stowarzyszenie spełniliśmy już to zadanie-po dokonanych przez nas konsultacjach i rekomendacji archeologów z Uniwersytetu Łódzkiego przekazaliśmy na piśmie firmie Arup tą potrzebną im informację, jak również zalecenia naukowców co do materiału, którym należałoby utwardzić dziedziniec (bruk z niewielkich kamieni eratycznych-tzw. kocie łby). Niezbędne będzie również zaprojektowanie rynsztoków jako kanałów odprowadzających wodę z powierzchni dziedzińca. Co ciekawe podczas wykopalisk Pinińskiego i Brykowskiej z 1966 r. udało się odnaleźć jeden z kanałów odprowadzających wodę za mury XVII-sto wiecznego zamku, więc byłaby możliwość, aby przynajmniej ten rynsztok zaaranżowany był w miejscu historycznym.


Nie prowadziliśmy na tym spotkaniu z projektantami szczegółowych rozmów dotyczących koncepcji konserwacji zamkowych murów (przyjdzie na to czas później). Jednakże, po wspomnianych powyżej konsultacjach z naukowcami, podjęliśmy już pewne ustalenia i kroki, do tego aby wraz z konserwacją przeprowadzone zostało postulowane w archeologicznych sprawozdaniach uczytelnienie wszystkich murów obiektu (nadmurowanie niewidocznych na powierzchni ziemi fundamentów). Jest to tym ważniejsze, że kryjąc brukiem całą powierzchnię wzgórza, robotnicy natrafią na przeszkody w postaci kilku ścian zdegradowanych do kilku cegieł wysokości, które dziś przykryte są ziemią. Odsłonięte i wystawione na działanie czynników zewnętrznych (warunki atmosferyczne i wandale) w krótkim czasie ulegną zupełnej degradacji. Jest to o tyle istotne, że
-po pierwsze nie możemy sobie po raz kolejny pozwolić na utratę zabytkowej tkanki
-po drugie relikty te kryją w sobie ślady okien i drzwi, które należy zachować.


14 listopada przedstawiciele firmy Arup dokonywali pomiarów geodezyjnych wzgórza zamkowego. Doszło wtedy do kolejnego naszego spotkania, na którym wskazałem ulokowanie reliktów wieży północnej w terenie, dzięki czemu została obmierzona geodezyjnie. Umożliwi to takie zaprojektowanie ścieżki, aby ominęła jej pozostałości. Omówiliśmy również wstępne ustalenia co projektowych rozwiązań dotyczących planowanego uczytelnienia zamkowych murów.


O dalszych postępach przy konsultacjach projektowych będziemy Państwa na bieżąco informować.

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy