no nie mogę się nie odezwać .....choć się bardzo usiłuję się powstrzymać, ale jak tu przejść obojętnie koło tego co się w tej parafii wyrabia.....wystarczyło,że się wybrałam na procesję i emocje zaczęły szaleć ......Andre Gide kiedyś napisał "W ogólności rozprzestrzenia się to, co zmyślone prędzej, niż prawda, podobnie jak zły pieniądź wypiera dobry."
Na tejże procesji dowiedziałam się ,że ksiądz Gałaj zepchnął księdza Sylwestra ze schodów i ten złamał rękę ,złamał nogę i jest teraz w szpitalu ( to już 2 oddziały szpitalne zaliczył? ) a rodzina sprawę Proboszczowi zakłada.....i to chyba nie jest plotka, bo to na mieście przekazują sobie jako wieści z boryszewskiej parafii , nauczyciele ....no a tym to chyba trzeba wierzyć?
A czy tylko plotką jest , że w tym komitecie taczkowym działa były policjant,który za klerem nigdy nie przepadał ?
jak wierzyć plotkom , to ks.Gałaj będzie miał z Wami przeprawę, jak ja mu współczuję .....mam tylko nadzieję, że Biskup nie uwierzy w te brednie o złym kapłanie i pośle Was tam, gdzie wasze miejsce ....w przedsionku Kościoła
cyt "Po prostu dla dobra wszystkich będzie, gdy A.Gałaj przestanie sprawować funkcję w boryszewskiej Parafii. Dopóki będzie - będzie konflikt. " .... pytanie - dla dobra wszystkich? a kto Wam dał takie uprawnienia , by wypowiadać się w imieniu wszystkich ? i komu ja mam teraz przekazywać znak pokoju?
Ja również nie mogę się powstrzymać by nie zabrać głosu ponownie w obronie naszego proboszcza...Nie wierzę w te wszystkie brednie o ks.proboszczu.A plotki niestety bardziej zaszkodzą tym którzy je sieją jeśli okaże się że całe to zamieszanie nie miało podstaw.Śmieszy mnie ta wasza "gorliwość" w atakach na księdza,Jak można przystępować do Eucharystii z takim nastawieniem,z taką zapiekłością w sercach?? Wybierać innego kapłana?Czy nie jest tak że najpierw powinno sie pojednać z innymi a dopiero przyjść do Pana na ucztę? Jaka jest ta wasza wiara jeśli przeważa w Was gniew z powodu urażonej dumy...bo jak widzę z powyższych postów. to to jest główną przyczyną niezadowolenia niektórych parafian.
"Próżność to mój ulubiony grzech" znacie ten cytat?
To ja mam Wrzos inne pytanie - jak mozna udzielac tej Eucharystii majac diabla w sercu a nie Boga? Z calym szacunkiem - zastanow sie co piszesz, bo ja nie mam ochoty byc obrazana! Moje sumienie jest czyste - w przeciwienstwie do Wielebnego. A wszystkie pozostale komentarze za Proboszczykiem - ha ha ha:) bo z glupoty to sie tylko smiac mozna.
"Sumienie to wewnętrzny głos skłaniający człowieka do czynienia dobra i do unikania zła. Dzięki tej umiejętności człowiek wznosi się ponad inne stworzenia. Każdy człowiek rodzi się z sumieniem i u każdego jest ono równie silne, dlatego tylko od niego zależy, czy będzie potrafił go słuchać i żyć z nim w zgodzie, czy zatraci się zupełnie gubiąc z oczu ścieżkę, którą powinien podążać. Od dzieciństwa, poprzez nagrody i kary, pochwały i nagany, pouczenia i przykład, otoczenie - a szczególnie rodzice - wszczepiało w nas różne zasady postępowania. Do poznania wielu zasad moralnych człowiek może dojść samodzielnie, trzymając się dewizy: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. Ludzie mogą rozumieć, że nie należy innych bić, krzywdzić, fałszywie oskarżać, zdradzać, ponieważ sam tego nie lubi. Przede wszystkim trzeba podkreślić to, że sumienie nie jest samo przez się samowolnym sędzią moralnej wartości działania, które podsuwa. Sumienie jest tłumaczem wewnętrznej i wyższej normy. Nie tworzy tej normy samo. Jest ono oświecane intuicją pewnych zasad normatywnych wrodzonych umysłowi ludzkiemu. Sumienie nie jest samym źródłem dobra i zła. Ono jest ostrzeżeniem, jest wysłuchiwaniem głosu, który nazywa się właśnie głosem sumienia: jest wezwaniem do zgodności, jaką działanie winno mieć z wewnętrznym wymaganiem, by człowiek był człowiekiem prawdziwym i doskonałym. A więc jest podmiotem i bezpośrednim nakazem prawa, które mamy nazywać naturalnym, mimo że wielu dzisiaj nie chce słyszeć o prawie naturalnym. Sumienie odzywa się bardzo często, kiedy ktoś robi coś wbrew niemu. Daje mu wyraźne, z początku, znaki. Nie lubi jednak być ignorowane lub zagłuszane innymi myślami, odchodzi wtedy z kąt, odzywa się coraz ciszej, dopóki całkowicie nie milknie uważając, że skoro ono nic nie zaradziło nic już nie pomoże Nie potrafimy słuchać samych siebie, a w rezultacie także swojego sumienia, ponieważ wolimy słuchać opinii innych ludzi i tym się kierować, zamiast własnymi odczuciami. Ludzie spychają swoją moralność na samo dno najczęściej wtedy, kiedy wiedzą dobrze, że czynią źle, ale z jakiś powodów nie mogą tego zmienić. Wtedy właśnie, z obawy przez wyrzutami sumienia, po prostu stają się na nie głusi. Zdrowy rozsądek imituje i zastępuje funkcje sumienia, daje uczucie poznania prawdy lub fałszu, słuszności i przewidywania, wyciągania wniosków i rozważania konsekwencji, ale jest ono w przeciwieństwie do sumienia, nastawione egoistycznie. Wszystko co pochodzi ze zdrowego rozsądku zawiera mądrość światową i zabiega o własne potrzeby. Nawet pod względami religijnych cnót, zabiegając o dobro innych, doszukuje się w tym własnej korzyści, chwały i uznania. Sumienie człowieka jest dla niego wskazówką dotycząca tego, jak powinien żyć, aby było to zgodne z nim samym, aby pod koniec swojego życia mógł być z dumny z tego, co osiągnął. Jego życie nie było bezproduktywne i zmierzało do ciągłego ulepszania siebie i kształcenia charakteru. Jest również „kołem ratunkowym” dla ludzi, którzy schodzą z tej ścieżki i występując przeciw swojemu sumieniu – a jednocześnie – przeciw sobie. Jest to czynnik, który - jeśli potrafimy go słuchać – czyni nas ludźmi w najlepszym znaczeniu tego słowa."
Czytam Was od początku, jestem z wami ale już dłużej nie mogę pisać, ludzie do czego służy to forum, nasz kochany wielebny pod pseudonimem kra próbuje nas manipulować cytatami i mądrymi tekstami. To mądry człowiek prawda, ale chory i to bardzo, musimy działać bardziej radykalnie, to niedopuszczalne by tak chora osoba była na takim stanowisku. Najgorsze jest to, że kuria wie o wszystkim i twierdzi tylko, że mamy problem. W Łowiczu nic nie zdziałamy musimy uderzyć wyżej, tylko musi nas być więcej. Nie piszcie tu o tym co sie stało z Sylwkiem dajcie mu już spokój on swój horror przeżył. Nasz protest trzeba bardziej nagłośnić, jest jeszcze wielu parafian którzy nie zdają sobie sprawy jakim człowiekiem jest proboszcz. Szkoda, że 2 lata temu protest nie był bardziej rozdmuchany i wtedy ja na przykład nie wiedziałam co się dzieje. A może warto wrócić do sprawy wyrzucenia proboszcza Kwiatkowskiego z naszej parafii, może warto opowiedzieć naszym parafianom jak to się odbyło: o wymienianych zamkach itp. Ludzie otwórzcie oczy przyjdzcie na spotkanie. oczywiście nasz wielebny też jest zaproszony ale nie do dyskusji bo tu już nie ma o czym dyskutować - miarka się przebrała, tylko może posłuchać o chorym człowieku/
Jak już cytujesz to podajmy źródło: Ks. Michał Kaszowski - TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH.
Specjalnie dla Ciebie jeszcze jeden fragment z tego opracowania:
Sumienie niewrażliwe, czyli szerokie
To odczytanie nie zawsze bywa dokładne. Niektórzy bowiem ludzie posiadają sumienie, zwane szerokim, które wcale lub prawie wcale nie reaguje na zło. Osoby o takim sumieniu uważają się za niewinne, ponieważ „nikogo nie zabiły, nie okradły i nie spaliły. Ten rodzaj sumienia pojawia się u ludzi, którzy nie zastanawiają się nad sobą, nie robią rachunków sumienia, nie rozważają nauki Chrystusa, nie przystępują do sakramentu pokuty, a ciągle się usprawiedliwiają przed sobą oraz innymi i ustawicznie zestawiają z osobami „gorszymi” od siebie (por. Łk 18,9-14). Brak wrażliwości sumienia można porównać do ślepoty, narażającej człowieka na liczne niebezpieczeństwa. Wspomina o tym Chrystus mówiąc: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?” (Łk 6,39). Osoby o niewrażliwym sumieniu twierdzą, że zawsze mają rację, że nikogo nie krzywdzą, choć otoczeniu trudno z nimi żyć, gdyż są bezkrytyczne w stosunku do siebie i nie dostrzegają, ile bólu sprawiają innym. Często brak wrażliwości sumienia ujawnia się tylko w niektórych dziedzinach, np. ktoś ma świadomość wykroczeń przeciwko bliźnim, nie odczuwa natomiast żadnych wyrzutów sumienia z powodu zapominania o Bogu, lekceważenia Go, niemyślenia o Nim albo zadręcza się pokusami przeciwko czystości, a nie zauważa, jak bardzo krzywdzi innych, ile wyrządza niesprawiedliwości itp .
W tym przypadku ..... reszta jest tylko milczeniem (W.Szekspir)
tak na marginesie z tego samego źródła: To, że przeżywamy wszystko na sposób „ludzki”, że potrafimy zachowywać się jak ludzie, zawdzięczamy posiadaniu duchowej duszy. Dzięki niej – w przeciwieństwie do zwierząt – potrafimy rozumować, poznawać nawet abstrakcyjne prawdy, tworzyć systemy filozoficzne, planować, przewidywać. Dusza ludzka pozwala człowiekowi prowadzić ciągły, wewnętrzny dialog z Bogiem, poznawać Go przez wiarę, przyjaźnić się z Nim. chodzi o fragment że zwierzęta nie mają duszy bo nie potrafią m.in. rozumować,wielu ma psy,koty i nie potwierdzi że to są istoty bezmyślne i na zakończenie filmik http://www.youtube.com/watch?v=OYZnsO2ZgWo
hmm... to ciężki masz żart L L L Faktycznie, problem mamy, ale czy nic z niego nie wynika? Kropla drąży kamień, słomiany ogień szybko gaśnie i nie ma z niego pożytku.
tak tylko samo pisanie bez działania nic nie da ,proponuję zacząć działać a nie pisać ,wszak wiadomo kościół to ludzie i powinien być przyjazny dla ludu a nie odwrotnie ,dlatego sami mieszkańcy dużo włożyli w to co macie a nie powinien się jakiś klecha unosić nad poziomy , powodzenia życzę w rozwiązaniu problemu .
Przecież zaznaczyłam ,że nie ja to napisałam, ale jak Cię ciekawiło , to znalazłeś autora .....akurat wszystkie te cytaty i z Biblii też można do obu stron skierować .....no,no ....no i nie mogę się skupić na odpowiedzi , bo muszę biec na Dżem ....
Ludzie, co z Wami? wchodzę i czytam, czytam i nie wierzę własnym oczom, spoglądam na tytuł forum, na treści w nim zawarte i mają się nijak. Nie dajmy sobą manipulować, zobaczcie ile pary poszło w gwizdek. Forum poświęcone sytuacji w parafii zatem wyobrażałem sobie to, że właśnie na nim zobaczę plusy i minusy działalności proboszcza, że wypowiedzą się na nim zwolennicy jak i przeciwnicy, że ludzie którzy nie maja zdania na ten temat to sobie je wyrobią. A tu? ciągła licytacja ze znajomości tekstów Na spotkaniu tez będziemy się licytować kto zna lepiej Biblię czy inne mądre teksty? Naprawdę tak łatwo jest zmienić tematykę? Może warto sobie przypomnieć jaki jest cel? Pozdrawiam Robert.
Oprócz tego forum dzieją się jeszcze inne rzeczy. Bądź spokojny, cel do osiągnięcia jest jasny i niezmienny. Jeśli masz chęć na, to zapraszam do czynnego bojkotu „ogłoszeniowo-tacowego”, złożeniu podpisu pod jedną z list z wnioskiem o odwołanie proboszcza, spotkaniu w środę, na którym zostaną zaproponowane i wybrane dalsze sposoby działania, udziale w jednej z grup przedstawiającej wniosek i przyczyny protestu w Kurii. Ale działać trzeba tak, aby przez zbyt emocjonalne działanie nie „wylać dziecka z kąpielą”. Musimy zbierać siły, argumenty i „narzędzia”. Jest nas coraz więcej, ale nie zwalnia to nas od myślenia. Gdy wygrają emocje może być nieciekawie. Wciąż pojawiają się nowe fakty i doświadczenia różnych ludzi. Forum było tylko „zaczynem” i nie zamierzamy tu załatwiać wszystkich spraw, a dyskusja na nim to przejaw wolności wypowiedzi zwolenników i przeciwników – czasem przyjmującej dziwną formę, ale wydaje mi się, że nie bardzo odległą od tematu – bo jak tu wytłumaczyć, ze protestujący mają sumienie J i z niego korzystają?
Czytam tak to forum i jest mi trochę przykro , że to wszystko co ks. Kwiatkowski osiągnął, o co tak walczył jest teraz niszczone. Pochodzę z tej parafii- tu się wychowałem, znam bardzo dobrze byłego proboszcza i bardzo go szanuję (za to co zrobił i jakim jest człowiekiem) choć nie we wszystkim się z nim zgadzałem. Wszyscy wiedzą ile siły włożył w budowę kościoła – w bardzo trudnych czasach. I domyslam się tylko jak musiał się czuć ten czlowiek, gdy opuszczał naszą parafię. Tu spędził 30 lat swojego życia i myślę, że właśnie tu chciał pozostać, nawet po odejściu na tzw. emeryturę. Nie wiem komu to przeszkadzało. Za to co zrobił dla tej parafii po prostu mu się to należało- tak uważam. Z sentymentu czasem przyjeżdżam na niedzielną mszę do mojej rodzinnej parafii. Miałem też okazję być na mszy sprawowanej przez obecnego proboszcza i muszę przyznać, że niektóre słowa jakie wypowiadał„nowy proboszcz” wywołały moje ździwienie i pewien niesmak (rzeczywiście Smoleńsk wszechobecny). Ludzie spogądali na siebie chyba nie mniej niezadowoleni. Ja jestem osobiście dużym przeciwnikiem polityki w kościele. Nie po to idę do kościoła.
Byłem też na takiej dość niezwykłej -tak bym to określił- mszy w niedzielę o 18.00- były śpiewy, trzymanie się za ręce, jakieś ofiary (owoce, kwiaty-już dokładnie nie pamiętam). No, muszę powiedzieć, że obecny proboszcz ma chyba dużą grupę swoich zwolenników. Ale tak trochę dziwnie to wszystko wyglądało. Jedna Pani siędząc obok mnie na tej właśnie mszy była równie ździwiona tym co się tam działo. Widziałem też ogromna radość proboszcza z zaangazowania tych ludzi. Mnie to się nie podobało, ale powiedzmy że to kwestia gustu. I dlatego nie wybieram się już na tą mszę.
Podsumowując swoją wypowiedź, chciałbym napisać że jeżeli mi się coś nie podoba to wybieram inną mszę, jeżeli ksiądz mówi coś z czym się nie zgadzam, a mówi tylko to i nic innego to wychodzę z kościoła, unikam określonej osoby i nie daję na tacę, a z tydzień idę do innego kościoła. Niestety są takie sytuacje jak pogrzeb, ślub, chrzest czy komunia dziecka, że wsześniej czy później i tak przyjdzie się wam spotkać z proboszczem. Dlatego popieram w 100% aby walczyć z taką osobą. Ksiądz jest dla ludzi, a nie ludzie dla księdza. Ten ksiądz chyba nie zauważa że swoim postępowaniem odwraca od siebie ludzi. Potem się wszyscy zastanawiają dlaczego ludzie zaczynają być negatywnie nastawieni do kościoła- właśnie przez takie osoby.
Ps. Miałem okazję też poznać księdza Sylwka, przemiły ksiądz, chętny zawsze pomóc, porozmawiać. Takich ludzi zawsze jest mało.
Ja też chciałam poznać, od samego początku istnienia tego postu, minusy Proboszcza,bo plusy to sobie każdy może wyłapać, ale jak dotąd to jest same ble ble ......żadnych konkretnych argumentów. A do pisania niektórych rzeczy sami prowokujecie , bo tak się można w nieskończoność przerzucać : my robimy tak? a ksiądz nam to robi, to może tak ?...... wychodzi na to że, z księdzem jest jak z lekarzem - nikomu nie dogodzi.....tylko ,że ja bym wolała, aby społeczność sochaczewska wywiozła na taczkach z kilku lekarzy , bo oni naprawdę szkodzą ....a jakoś im to uchodzi na sucho ..... Ja tego nie rozumiem , bo mnie rodzice ,dziadkowie nauczyli szacunku do innej osoby, i do głowy by mi nie przyszło stosowanie takich form nacisku na kapłana jakie stosuje ten samozwańczy komitet .....a zresztą to wygląda tak, jakby jeden osobnik założył ,że księdza wykończy i ciągnie za sobą resztę nakręcając niezadowolenie przez plotki , pomówienia bez potwierdzenia .... zarzut co do polityki w kościele jest śmieszny ....że za dużo Smoleńska jeszcze śmieszniejszy....ks. Łupiński miał kiedyś kazanie o tolerancji , kazanie było na mszy rocznicowej dzieci komunijnych i tej tolerancji uczył 10-letnie dzieci na przykładzie Urbana ....jakoś go nikt na taczkach....... szkoda mi tylko Waszych dzieci , z jakim bagażem pójdą w przyszłość?.......
a propos tego "komitetu", dlaczego nie znamy jego składu? kto tam jest? mówimy tu o różnych osobach po imieniu, nazwisku, a tych "oburzonych" nic nie wiadomo. ludzie nie mają czasu chodzic na jakies tam spotkania.
Ujawnijcie się!
Czy to prawda, że chodzicie po domach i namawiacie ludzi do podpisywania jakichś papierów?
Zastanów się co piszesz, w kościele polityka jest dla Ciebie śmieszna?Smoleńsk też smieszy...człowieku, szkoda mi ciebie i Twoich dzieci, widać już dawno zostałeś "oświecony"przez przyjaciół z Torunia i Nowogrodzkiej w Warszawie. Widać rękę Antka, który sprawnie Cię wyszkolił.
Postaram Ci się wytłumaczyć, dlaczego np. akurat ja i moi bliscy chcemy zmiany proboszcza.
Długo też nie wierzyłam w plotki, które zaraz w sumie niedługo po objęciu Parafii przez ks. Gałaja docierały do mnie. Ba, nawet broniłam proboszcza. I to dłuższy czas.
Ale pierwsza sytuacja która dała mi do myslenia- byłam akurat na Mszy w Wawrzyńcu, podczas której ks. Żądło przedstawia ks. Kwiatkowskiego, że odtąd jest on w tej parafii, że pomaga, ponieważ w jego parafii zabrakło dla niego miejsca itd. Ks.Kwiatkowski wychodzi podziękować i PŁACZE!!!!Łamiącym sie głosem dziękuje za wsparcie i wyciągnięcie do niego ręki w tak ciężkiej dla niego sytuacji. Ja i ludzie dookoła mamy ściśnięte gardła i łzy w oczach!
Pomijam dziesiątki uwag, co do zachowania ks.Gałaja podczas przeróżnych uroczystości i spraw z tym związanych. Sama brałam udział w jednej takiej uroczystości ( pogrzeb), gdzie rodzina zmarłego była mocno zdenerwowana zachowaniem księdza. Ale dodam obiektywnie że brałam tez udział w pogrzebie gdzie nie było zadnych problemów. Ale niestety ok. 2 miesięcy później był problem z kluczami do bramy cmentarnej- ale juz to zostawię, nie będę ciągnąć tematu.
A mobbing wśród katechetek i księży? I pisząc "mobbing" nie przesadzam i nie nadużywam tego określenia!!! P. Agnieszka przez rok była na uropie zdrowotnymi jest ogólnie wiadome,że to przez naszego proboszcza. I też długo nie mogłam uwierzyć jak się to dzieje, że jest w stanie tak działać na ludzi. Ale podczas tegorocznych przygotowań komunijnych, była sytuacja gdzie JEDNYM zdaniem skierowanym do p.Agnieszki, zmroził i Ją i nas rodziców. W sumie nie wiem dlaczego nas tak zatkało czy to TON wypowiedzi czy coś innego. Ale bardzo nam się to nie podobało a p. Agnieszka była jeszcze bardziej przestraszona niż jest.
Ks.Radek tez ostatnio jakiś przygaszony, boi się rozmawiać z parafianami:( I też ma problemy zdrowotne- konkretnie z sercem. CZYŻ nie jest dziwne że młodzi ludzie, którzy współpracują z ks.Gałajem mają takie problemy ze zdrowiem. I wszystkie na tle nerwowym.
I w końcu ks. Sylwek. Tu akurat mam 100% pewność i informację, że to że dziś GO z nami nie ma jest "ZASŁUGĄ" proboszcza. Czy nie jest dziwne, ze taki wspaniały ksiądz, który przez te kilka miesięcy już tyle zrobił, tylu sobie zjednał parafian, i tyle jeszcze fajnego chciał zrobić -odszedł z dnia na dzień! Przecież miał jechać z dziećmi na 2 tygodnie w góry, i jeszcze wiele innych miał planów których nie zrealizował , BO CO? Bo zachciało mu się urlopu? NIE, moja droga KRA!!! Pomyśl , w jakim stanie musiał być i jakie powody mieć by to wszystko zostawić. Co tak naprawdę sie wydarzyło?????
A co do komitetu-"niech się ujawnią" A wy Obrońcy dlaczego się nie ujawnicie? Przecież większość z tych którzy chcą odwołania, jest ujawnionych.
Ja też mam szacunek do ludzi i "TACZEK" i podobnych metod nie popieram. Ale DLACZEGO mam rezygnować z tego kościoła i chodzić do innego. Ten Kościól budował mój dziadek. Czy nie jest następnym argumentem to ze proboszcz i jego zachowanie zaczyna naszą Wspólnotę Parafialną DZIELIĆ??? Że atmosfera podczas Mszy jest napieta, ze tak żle w Kosciele nigdy się nie czuliśmy. Że się robia 2 obozy i na Znak Pokoju ktoś z Obrońców odwraca ode mnie głowę i nie chce mi podać ręki. Mało tych argumentów jeszcze?
Przecież każdy z nas( strajkujących), ma swoje problemy, tysiące rzeczy do zrobienia każdego dnia, a jednak sprawa odwołania proboszcza nie zajmujemy się z nudów tylko z potrzeby serca. Każdego z nas to kosztuje wiele: czas, nerwy, nieprzychylność Was-obrońców itd. Czy ktos mysli że robimy to dla przyjemności lub rozrywki-OTÓŻ NIE!!!!
I szkoda tylko, że wsród księży panuje taka solidarność i mimo że jeden drugiemu potrafi zepsuć i życie i zdrowie to panuje zmowa milczenia. Mamy tylko pewien zarys tej sytuacji( nie z plotek dodam), tego co sie dzieje gdy proboszcz zdejmuje swoja MASKĘ. Ale nam to wystarczy, bo gdyby księża lub katechetki ujawnili dokładnie działania proboszcza- to Kra byłabys pierwsza, która chce GO odwołać. I na koniec zapraszam na środowe spotkanie:)
opis postawy ks.proboszcza,zachęcam do uważnego przeczytania załączonego artykułu,są w nim zawarte zarzuty , minusy jak kto woli wobec ks.proboszcza . Jest tam zawarta odpowiedz dlaczego tak wielu zwolenników dało się nabrać na tak zwaną "dobroć"ks.proboszcza.
Niewykluczone ....stańcie się bardziej cywilizowanym komitetem , może ......nie ,nie dołączę, raczej znajdę sobie Boga na mojej łące, gdy runie moja wiara w ludzi ......Bóg jest wszędzie .....najważniejsze znaleźć go w sobie GLama, możesz przetłumaczyć swój przekaz ostatni , bo nie kumam .....nie o tym pisałam
"Pomyśl , w jakim stanie musiał być i jakie powody mieć by to wszystko zostawić. Co tak naprawdę się wydarzyło????? " - no w jakim stanie ? ma połamane ręce i nogi , bo go proboszcz zepchnął ze schodów ....tak mi starszy parafianin przekazał podczas procesji , nie wiecie jeszcze o tym????
.....gdyby tak księdza wyrzucać za pogrzeby, to by połowę parafii miało o połowę zmniejszony stan kapłanów
Szacunek i ukłon dla Proboszcza, za to że przybył na spotkanie. Niestety jego postawa oraz brak odpowiedzi na zadane przez nas pytania, potwierdzaja słuszność naszej akcji. Ks. Gałaj poza jednym pytaniem (skład Rady Parafialnej) nie odpowiedział na żadne pytanie. Jego odpowiedzi były mało rzeczowe, nie wynikało z nich nic. Mam również wrażenie, że MY i Proboszcz zupełnie INACZEJ postrzegamy RZECZYWISTOŚĆ.
Wobec powyższego kontynuujemy naszą akcję ODWOŁANIA PROBOSZCZA. Strajk- ogłoszeniowo- tacowy(msza na 10.30), petycja z podpisami, pisma do Kurii, a jesli zajdzie taka potrzeba to media ogólnopolskie.
Do KRA: Szkoda p. Grazynko, że Pani nie było. W końcu też jest Pani w Radzie Parafialnej i może Pani by nam przedstawiła jakieś argumenty ZA!!!
I po spotkaniu...Ale niesmak pozostał.Do tej chwili nie umiem myśleć o niczym innym.Jestem zaskoczona zarówno tym, że proboszcz przybył- chwała mu za to, ale niewspólmiernie bardziej tym, co swoją osobą zaprezentował. Gdybym napisała,że jest człowiekiem bez twarzy, wyzutym z godności i pozbawionym honoru to byłoby mało żeby opisać zachowanie naszego plebana.Jak można oczekiwać od tego kapłana szacunku wobec innych(o którym tak często mawia)jeśli nie wie co to jest szacunek wobec siebie samego.Wstyd normalnie..."Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść(...)"
Dodzwoniłam się dzisiaj do rzecznika prasowego w naszej kurii i zadałam mu pytanie: co się dzieje z ks. Sylwestrem. Odpowiedział, że nie wie, po czym przerwał połączenie.
Może komuś z Was uda się w kurii uzyskać taka informację?
hej a czego się spodziewałaś skoro w kurii zawsze panowała zmowa milczenia i wszystko co możliwe starano się tuszować? Gdybyśmy zrobili akcję ogólnopolską to mogło by się okazać, a raczej jestem przekonany, że nie my jedynie zmagamy się z problemem "Proboszcz". Poza tym, z tego co kojarzę, rzecznik jest dobrym znajomym naszego proboszcza zatem nie oczekujmy, że coś powie.
ale wy ludzie nie macie czym się zajmować ... dalecy jesteście od wiary - oceniacie , sądzicie , słuchacie plotek , skupcie sie na rodzinie , ugotujcie obiad a dla wnuków przygotujcie deser - przypominam ,że dla Boga możecie iść na mszę do ościennych parafii , tam przyjmujcie sakramenty , dajcie spokój z tym nudnym i dlużącym sie tematem...
jesli nie jesteś zainteresowana NUDNYM tematem to idż i ugotuj obiad. Nikt Ci nie karze tego czytać a tym bardziej zabierać głos w sprawie która Cię nie interesuje. SMACZNEGO, obiadu oczywiście!!!!!!!
No nie wierzę, jesteś pierwszą osobą, która na odległość, nie znając ludzi, do których się zwraca może określić, czy są dalecy , czy bliscy od wiary. Czyli masz wbudowany wiaromierz.
Kurcze, jestem pod wrażeniem!!! OPATENTUJ TO!!!
A propos „ościennych parafii”, myślałem, że parafie są po to, aby skupiały ludzi mieszkającym w ich obrębie. A tym mi mówisz, że przynależność do mojej parafii jest fikcją i jak się nie podoba to won. Ciekawe spostrzeżenie ( L L L )
Poza tym Twój post nic nie wniósł do dyskusji L L L .
Ja jestem za Proboszczem i uważam, że to bardzo dobry pomysł z tym wysyłaniem pocztówek do Biskupa. Niech Biskup nie myśli, że Proboszcz jest sam i nikt Go nie lubi, każdy popełnia błędy, ale to co się dzieje to po prostu atak. Może trzeba pomyśleć też o zbieraniu podpisów poparcia ( ale nie w Kościele, chociaż my możemy uszanować Kościół) i wysłać Biskupowi, może pojechać nawet do niego, pokazać drugą strone medalu. Pokazać ile jest zrobione, ilu nas jest, przecież efekty widać gołym okiem, więc prawda się obroni. Rozmawiam z wieloma osobami i zebrać podpisy nie będzie problemu. Dzieki za wspaniały pomysł, nawet zwolennicy jeszcze na to nie wpadli. Dzięki i pozdrawiam.
Mam nadzieję, że nigdy nie będę w takiej sytuacji, abym musiała przekazać znak pokoju panu Ireneuszowi Kisiołkowi, byłemu pracownikowi Policji, obecnemu radnemu , zastępcy przewodniczącego Komisji Porządku Publicznego i Ochrony Przeciwpożarowej, członka lub nie -członka sochaczewskiej PO , przeciwnika jedynie słusznej prywatnej stacji radiowej i telewizji .....mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam, nie zmyśliłam , bo nie chce być zamknięta
czytając Twój post mam bardzo mieszane uczucia. Po pierwsze jeśli poważnie jesteś zainteresowany sprawą nie musisz się niczego obawiać i ukrywać pod pseudonimem
Miej odwagę bronić swoich racji firmując to swoim nazwiskiem.
Po drugie zauważyłem , że login założyłeś dziś. Nie wiem czy to przypadek czy konkretny powód? Po trzecie , żyjemy w wolnym kraju gdzie każdy ma prawo wyrażać swoje przekonania , poglądy oraz ich bronić. Nikt tego przecież nie zabrania więc do dzieła..... chętnie poznam te wszystkie sukcesy i osiągnięcia. Być może coś umknęło mojej uwadze bo na razie widzę jedynie coraz większe rozżalenie parafian.
Drogi Zainteresowany , nie wiem czy to zrządzenie losu , przypadek czy takie mentalne podobieństwo ale razem z proboszczem posługujecie się takimi samymi zwrotami, podobną gramatyką, prawie identycznymi konstrukcjami zdań. Czy to nie dziwne ?
do "kra"-a co Tobie Ireneusz Kisiołek zrobił?spałował jak był policjantem?może łazi jak lump,brudny i nawalony?a może wnerwia Cię to że nie chodzi do kościoła nie oddaje hołdu wielebnemu proboszczowi i nie postępuje fałszywie jak ty-najpierw kręcisz łbem i rozsiewasz znak pokoju a potem plujesz jadem? Pan Ireneusz został wybrany głosami mieszkańców Sochaczewa do Rady Miasta i z tego co wiem nie pobiera diety (chyba ją przekazuje na cele społeczne-ale nie jestem do końca pewien)a co do przeciwnika stacji radiowej i telewizji -ilu było tych zagorzałych obrońców mediów Rydzyka w marszu w Sochaczewie-na 38 tys mieszkańców dzielnie szurało nogami po asfalcie--50 osób?czyż to nie jest powód do zadowolenia że mamy tak mało oszołomów w powiecie?(10 sukienkowych nie liczę)
do kra czy pytałaś osobę którą oskarżasz czy życzy sobie prezentowania na forum publicznym jego życiorysu? dlaczego jesteś taka odważna ukrywając się pod pseudonimem, większość ludzi wie kim jesteś, też chcesz poczytać o sobie życiorys i Twoje dane - nie wydaje mi się.
do zainteresowany gdzie byli Ci zwolennicy podczas ostatniego spotkania, czemu nie przyszliście bronić swojego, czemu ksiądz musiał być z tym sam?
czy jakąś osobę oskarżam ? o co ?.....osoba jest osobą publiczną, wszystko co przytoczyłam jest do odczytania w miejscu bardzo publicznym, czyli na e-Sochaczew. Nie wzięłam tego z głowy, tylko z lektury różnych stron ......w tym demokratycznym kraju też mam prawo do wyrażenia swojej opinii na temat zachowania osoby, a to zachowanie uraziło moje uczucia .....nie spodziewałam się ,że osoba publiczna może się tak zachować publicznie i jeszcze mieć poklask ....moje wychowanie i wiara nie zgadza się na takie postępowanie.......Was to nie razi ? to nie mam z kim rozmawiać, jesteśmy z innej gliny ulepieni ......
Robroy, nie przypominam sobie, bym kiedyś z Tobą dyskutowała i w tej rozmowie Ciebie obraziła ...nie jest to moim zwyczajem ....choć Twoja agresja słowna jest mi znana po lekturze niektórych postów od lat .....i nie wyjeżdżaj mi z wyborami , bo głosami mieszkańców Polski wybrano 460 posłów, nie będę wskazywać tych ,których ja nie wybrałam..... To czy będzie jakieś radio ,telewizja mnie akurat wisi (wrażliwych przepraszam za kolokwializm), ale są ludzie starsi (i nie tylko), których prawo rozumiem .....nie podobają mi się tylko pewne poczynania, tak jak i na tym poletku .....
Widziałam filmik, Proboszcz po mistrzowsku omija temty, które są ważne. Ładnie się bronił, tu go ładnie zaczęto bronić, ale ja nie mogę znieść jednego, nie mogę pojąć tego. Dlaczego pleban wszedł w takie zazyłosci z tą swoją "przyjaciółką" dla mnie to jest obrzydliwe, młoda dziewczyna, on mógłby być jej ojcem, a tu gołym okiem widać, że to nie jest do końca czysta relacja
zobacz ile nienawiści jest w Twoich wypowiedziach. Opowiadasz się w obronie osoby duchownej (do czego masz oczywiście całkowite prawo) , a zachowujesz się ... zresztą sama się oceń- ja się tego nie podejmę , chcę zwrócić Ci tylko na to uwagę.
W jednej wypowiedzi cytujesz piekne cytaty o sumieniu - naprawdę piekne, a później piszesz że nie podasz komuś tam ręki na znak pokoju. to tylko pokazuje która wypowiedź była na pokaz, a która prawdziwa. ja rozumiem że starasz się bronić swoich racji ale słowa których dobierasz obrażają innych. zastanów się nad tym co piszesz.
mam tylko małą nadzieję że nie uraziłem Cię swoją wypowiedzią bo nie o to mi chodzi, ale naprawdę ta dyskusja robi się nie smaczna i jeszcze tylko BLUZGÓW na niej brakuje, bo plucie wzajemne sobie w twarz to już chyba jest. Zastanów się czy ksiądz w obronie którego stajesz chciałby tego abyś takie słowa pisała.
nienawiść do ludzi jest mi nieznanym uczuciem .....ja staram się poznać zawsze wszystkie strony czy to problemu ,czy osoby z którą mam kontakt .....nie jestem żarliwym obrońcą Proboszcza, bo nie znam go jeszcze jako człowieka na tyle dobrze, by dać się pociąć w jego obronie, ale jestem przeciwna zachowaniu ,które kłóci się z moimi przyjętymi normami i tylko tego tu się dopuszczam ....to mi wolno! .....zresztą do takiego czy innego zachowania prowokuje mnie sposób walki, niepozbawiony zresztą barw nienawiści, obrany przez przeciwników Proboszcza .....tylko tyle i aż tyle ...a znaku pokoju nie będę z Wami dyskutować, bo niektórzy nie rozumiejąc kazań Proboszcza, nie zrozumieją istoty tego znaku w moim rozumieniu i znów będę napiętnowana .....
I bardzo proszę nie kierować już do mnie żadnych postów, ponieważ wyłączam się z tej dyskusji.....
i jeszcze jedno - proszę nie przekręcać sensu moich wypowiedzi - "później piszesz że nie podasz komuś tam ręki na znak pokoju. to tylko pokazuje która wypowiedź była na pokaz, a która prawdziwa" nie napisałam,że komuś nie podam ręki , napisałam - "mam nadzieję, że nigdy nie będę w takiej sytuacji, abym musiała przekazać znak pokoju" a to jest kolosalna różnica
Od dłuższego czasu przyglądam się tej dyskusji i nie bardzo mogę dojść o co tu chodzi? Co konkretnie zarzucacie temu księdzu? Bo jakiś naruszeń nie widzę z tego co piszecie. Czy ktoś z Was mnie uświadomi.
no nie mogę się nie odezwać .....choć się bardzo usiłuję się powstrzymać, ale jak tu przejść obojętnie koło tego co się w tej parafii wyrabia.....wystarczyło,że się wybrałam na procesję i emocje zaczęły szaleć ......Andre Gide kiedyś napisał "W ogólności rozprzestrzenia się to, co zmyślone prędzej, niż prawda, podobnie jak zły pieniądź wypiera dobry."
Na tejże procesji dowiedziałam się ,że ksiądz Gałaj zepchnął księdza Sylwestra ze schodów i ten złamał rękę ,złamał nogę i jest teraz w szpitalu ( to już 2 oddziały szpitalne zaliczył? ) a rodzina sprawę Proboszczowi zakłada.....i to chyba nie jest plotka, bo to na mieście przekazują sobie jako wieści z boryszewskiej parafii , nauczyciele ....no a tym to chyba trzeba wierzyć?
A czy tylko plotką jest , że w tym komitecie taczkowym działa były policjant,który za klerem nigdy nie przepadał ?
jak wierzyć plotkom , to ks.Gałaj będzie miał z Wami przeprawę, jak ja mu współczuję .....mam tylko nadzieję, że Biskup nie uwierzy w te brednie o złym kapłanie i pośle Was tam, gdzie wasze miejsce ....w przedsionku Kościoła
cyt "Po prostu dla dobra wszystkich będzie, gdy A.Gałaj przestanie sprawować funkcję w boryszewskiej Parafii. Dopóki będzie - będzie konflikt. " .... pytanie - dla dobra wszystkich? a kto Wam dał takie uprawnienia , by wypowiadać się w imieniu wszystkich ? i komu ja mam teraz przekazywać znak pokoju?
Ja również nie mogę się powstrzymać by nie zabrać głosu ponownie w obronie naszego proboszcza...Nie wierzę w te wszystkie brednie o ks.proboszczu.A plotki niestety bardziej zaszkodzą tym którzy je sieją jeśli okaże się że całe to zamieszanie nie miało podstaw.Śmieszy mnie ta wasza "gorliwość" w atakach na księdza,Jak można przystępować do Eucharystii z takim nastawieniem,z taką zapiekłością w sercach?? Wybierać innego kapłana?Czy nie jest tak że najpierw powinno sie pojednać z innymi a dopiero przyjść do Pana na ucztę? Jaka jest ta wasza wiara jeśli przeważa w Was gniew z powodu urażonej dumy...bo jak widzę z powyższych postów. to to jest główną przyczyną niezadowolenia niektórych parafian.
"Próżność to mój ulubiony grzech" znacie ten cytat?
To ja mam Wrzos inne pytanie - jak mozna udzielac tej Eucharystii majac diabla w sercu a nie Boga? Z calym szacunkiem - zastanow sie co piszesz, bo ja nie mam ochoty byc obrazana! Moje sumienie jest czyste - w przeciwienstwie do Wielebnego. A wszystkie pozostale komentarze za Proboszczykiem - ha ha ha:) bo z glupoty to sie tylko smiac mozna.
"Sumienie to wewnętrzny głos skłaniający człowieka do czynienia dobra i do unikania zła. Dzięki tej umiejętności człowiek wznosi się ponad inne stworzenia. Każdy człowiek rodzi się z sumieniem i u każdego jest ono równie silne, dlatego tylko od niego zależy, czy będzie potrafił go słuchać i żyć z nim w zgodzie, czy zatraci się zupełnie gubiąc z oczu ścieżkę, którą powinien podążać.
Od dzieciństwa, poprzez nagrody i kary, pochwały i nagany, pouczenia i przykład, otoczenie - a szczególnie rodzice - wszczepiało w nas różne zasady postępowania. Do poznania wielu zasad moralnych człowiek może dojść samodzielnie, trzymając się dewizy: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. Ludzie mogą rozumieć, że nie należy innych bić, krzywdzić, fałszywie oskarżać, zdradzać, ponieważ sam tego nie lubi.
Przede wszystkim trzeba podkreślić to, że sumienie nie jest samo przez się samowolnym sędzią moralnej wartości działania, które podsuwa. Sumienie jest tłumaczem wewnętrznej i wyższej normy. Nie tworzy tej normy samo. Jest ono oświecane intuicją pewnych zasad normatywnych wrodzonych umysłowi ludzkiemu. Sumienie nie jest samym źródłem dobra i zła. Ono jest ostrzeżeniem, jest wysłuchiwaniem głosu, który nazywa się właśnie głosem sumienia: jest wezwaniem do zgodności, jaką działanie winno mieć z wewnętrznym wymaganiem, by człowiek był człowiekiem prawdziwym i doskonałym. A więc jest podmiotem i bezpośrednim nakazem prawa, które mamy nazywać naturalnym, mimo że wielu dzisiaj nie chce słyszeć o prawie naturalnym.
Sumienie odzywa się bardzo często, kiedy ktoś robi coś wbrew niemu. Daje mu wyraźne, z początku, znaki. Nie lubi jednak być ignorowane lub zagłuszane innymi myślami, odchodzi wtedy z kąt, odzywa się coraz ciszej, dopóki całkowicie nie milknie uważając, że skoro ono nic nie zaradziło nic już nie pomoże Nie potrafimy słuchać samych siebie, a w rezultacie także swojego sumienia, ponieważ wolimy słuchać opinii innych ludzi i tym się kierować, zamiast własnymi odczuciami. Ludzie spychają swoją moralność na samo dno najczęściej wtedy, kiedy wiedzą dobrze, że czynią źle, ale z jakiś powodów nie mogą tego zmienić. Wtedy właśnie, z obawy przez wyrzutami sumienia, po prostu stają się na nie głusi.
Zdrowy rozsądek imituje i zastępuje funkcje sumienia, daje uczucie poznania prawdy lub fałszu, słuszności i przewidywania, wyciągania wniosków i rozważania konsekwencji, ale jest ono w przeciwieństwie do sumienia, nastawione egoistycznie. Wszystko co pochodzi ze zdrowego rozsądku zawiera mądrość światową i zabiega o własne potrzeby. Nawet pod względami religijnych cnót, zabiegając o dobro innych, doszukuje się w tym własnej korzyści, chwały i uznania.
Sumienie człowieka jest dla niego wskazówką dotycząca tego, jak powinien żyć, aby było to zgodne z nim samym, aby pod koniec swojego życia mógł być z dumny z tego, co osiągnął. Jego życie nie było bezproduktywne i zmierzało do ciągłego ulepszania siebie i kształcenia charakteru. Jest również „kołem ratunkowym” dla ludzi, którzy schodzą z tej ścieżki i występując przeciw swojemu sumieniu – a jednocześnie – przeciw sobie. Jest to czynnik, który - jeśli potrafimy go słuchać – czyni nas ludźmi w najlepszym znaczeniu tego słowa."
Czytam Was od początku, jestem z wami ale już dłużej nie mogę pisać, ludzie do czego służy to forum, nasz kochany wielebny pod pseudonimem kra próbuje nas manipulować cytatami i mądrymi tekstami. To mądry człowiek prawda, ale chory i to bardzo, musimy działać bardziej radykalnie, to niedopuszczalne by tak chora osoba była na takim stanowisku. Najgorsze jest to, że kuria wie o wszystkim i twierdzi tylko, że mamy problem. W Łowiczu nic nie zdziałamy musimy uderzyć wyżej, tylko musi nas być więcej. Nie piszcie tu o tym co sie stało z Sylwkiem dajcie mu już spokój on swój horror przeżył. Nasz protest trzeba bardziej nagłośnić, jest jeszcze wielu parafian którzy nie zdają sobie sprawy jakim człowiekiem jest proboszcz. Szkoda, że 2 lata temu protest nie był bardziej rozdmuchany i wtedy ja na przykład nie wiedziałam co się dzieje. A może warto wrócić do sprawy wyrzucenia proboszcza Kwiatkowskiego z naszej parafii, może warto opowiedzieć naszym parafianom jak to się odbyło: o wymienianych zamkach itp. Ludzie otwórzcie oczy przyjdzcie na spotkanie. oczywiście nasz wielebny też jest zaproszony ale nie do dyskusji bo tu już nie ma o czym dyskutować - miarka się przebrała, tylko może posłuchać o chorym człowieku/
Do kra,
Jak już cytujesz to podajmy źródło: Ks. Michał Kaszowski - TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH.
Specjalnie dla Ciebie jeszcze jeden fragment z tego opracowania:
Sumienie niewrażliwe, czyli szerokie
To odczytanie nie zawsze bywa dokładne. Niektórzy bowiem ludzie posiadają sumienie, zwane szerokim, które wcale lub prawie wcale nie reaguje na zło. Osoby o takim sumieniu uważają się za niewinne, ponieważ „nikogo nie zabiły, nie okradły i nie spaliły. Ten rodzaj sumienia pojawia się u ludzi, którzy nie zastanawiają się nad sobą, nie robią rachunków sumienia, nie rozważają nauki Chrystusa, nie przystępują do sakramentu pokuty, a ciągle się usprawiedliwiają przed sobą oraz innymi i ustawicznie zestawiają z osobami „gorszymi” od siebie (por. Łk 18,9-14). Brak wrażliwości sumienia można porównać do ślepoty, narażającej człowieka na liczne niebezpieczeństwa. Wspomina o tym Chrystus mówiąc: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?” (Łk 6,39). Osoby o niewrażliwym sumieniu twierdzą, że zawsze mają rację, że nikogo nie krzywdzą, choć otoczeniu trudno z nimi żyć, gdyż są bezkrytyczne w stosunku do siebie i nie dostrzegają, ile bólu sprawiają innym. Często brak wrażliwości sumienia ujawnia się tylko w niektórych dziedzinach, np. ktoś ma świadomość wykroczeń przeciwko bliźnim, nie odczuwa natomiast żadnych wyrzutów sumienia z powodu zapominania o Bogu, lekceważenia Go, niemyślenia o Nim albo zadręcza się pokusami przeciwko czystości, a nie zauważa, jak bardzo krzywdzi innych, ile wyrządza niesprawiedliwości itp .
W tym przypadku ..... reszta jest tylko milczeniem (W.Szekspir)
tak na marginesie z tego samego źródła: To, że przeżywamy wszystko na sposób „ludzki”, że potrafimy zachowywać się jak ludzie, zawdzięczamy posiadaniu duchowej duszy. Dzięki niej – w przeciwieństwie do zwierząt – potrafimy rozumować, poznawać nawet abstrakcyjne prawdy, tworzyć systemy filozoficzne, planować, przewidywać. Dusza ludzka pozwala człowiekowi prowadzić ciągły, wewnętrzny dialog z Bogiem, poznawać Go przez wiarę, przyjaźnić się z Nim. chodzi o fragment że zwierzęta nie mają duszy bo nie potrafią m.in. rozumować,wielu ma psy,koty i nie potwierdzi że to są istoty bezmyślne i na zakończenie filmik http://www.youtube.com/watch?v=OYZnsO2ZgWo
zamiast klepać w nieskączonośc to lepiej weźcie i wywieźcie tego klechę na skarpę i utopcie w rzece, bo tyle widzę waszego co se popiszecie .
W tych rozważaniach na temat sumienia i działaniu w zgodzie z sumieniem chciałbym polecić artykuł na stronie:
http://www.katolik.pl/wlacz-myslenie,22880,416,cz.html
Warto przeczytać.
Pozdr@wb
dragon36,dragon36, nie idź ta drogą!!!
Przeproś za to, co napisałeś i nie pisz tak więcej.
z tym topieniem to żart oczywiście, ale macie problem nakręcacie się i nic z tego nie wynika .
hmm... to ciężki masz żart L L L
Faktycznie, problem mamy, ale czy nic z niego nie wynika? Kropla drąży kamień, słomiany ogień szybko gaśnie i nie ma z niego pożytku.
tak tylko samo pisanie bez działania nic nie da ,proponuję zacząć działać a nie pisać ,wszak wiadomo kościół to ludzie i powinien być przyjazny dla ludu a nie odwrotnie ,dlatego sami mieszkańcy dużo włożyli w to co macie a nie powinien się jakiś klecha unosić nad poziomy , powodzenia życzę w rozwiązaniu problemu .
Przecież zaznaczyłam ,że nie ja to napisałam, ale jak Cię ciekawiło , to znalazłeś autora .....akurat wszystkie te cytaty i z Biblii też można do obu stron skierować .....no,no ....no i nie mogę się skupić na odpowiedzi , bo muszę biec na Dżem ....
... Dżem z trustawkami, palce lizać - jak mawiał dziadek Jacek Poszepszyński - więc lecę i ja ...
Ludzie, co z Wami?
wchodzę i czytam, czytam i nie wierzę własnym oczom, spoglądam na tytuł forum, na treści w nim zawarte i mają się nijak.
Nie dajmy sobą manipulować, zobaczcie ile pary poszło w gwizdek.
Forum poświęcone sytuacji w parafii zatem wyobrażałem sobie to, że właśnie na nim zobaczę plusy i minusy działalności proboszcza, że wypowiedzą się na nim zwolennicy jak i przeciwnicy, że ludzie którzy nie maja zdania na ten temat to sobie je wyrobią.
A tu? ciągła licytacja ze znajomości tekstów
Na spotkaniu tez będziemy się licytować kto zna lepiej Biblię czy inne mądre teksty?
Naprawdę tak łatwo jest zmienić tematykę?
Może warto sobie przypomnieć jaki jest cel?
Pozdrawiam
Robert.
Robert77,
Oprócz tego forum dzieją się jeszcze inne rzeczy. Bądź spokojny, cel do osiągnięcia jest jasny i niezmienny. Jeśli masz chęć na, to zapraszam do czynnego bojkotu „ogłoszeniowo-tacowego”, złożeniu podpisu pod jedną z list z wnioskiem o odwołanie proboszcza, spotkaniu w środę, na którym zostaną zaproponowane i wybrane dalsze sposoby działania, udziale w jednej z grup przedstawiającej wniosek i przyczyny protestu w Kurii. Ale działać trzeba tak, aby przez zbyt emocjonalne działanie nie „wylać dziecka z kąpielą”. Musimy zbierać siły, argumenty i „narzędzia”. Jest nas coraz więcej, ale nie zwalnia to nas od myślenia. Gdy wygrają emocje może być nieciekawie.
Wciąż pojawiają się nowe fakty i doświadczenia różnych ludzi. Forum było tylko „zaczynem” i nie zamierzamy tu załatwiać wszystkich spraw, a dyskusja na nim to przejaw wolności wypowiedzi zwolenników i przeciwników – czasem przyjmującej dziwną formę, ale wydaje mi się, że nie bardzo odległą od tematu – bo jak tu wytłumaczyć, ze protestujący mają sumienie J i z niego korzystają?
Pozdr@wb
Czytam tak to forum i jest mi trochę przykro , że to wszystko co ks. Kwiatkowski osiągnął, o co tak walczył jest teraz niszczone. Pochodzę z tej parafii- tu się wychowałem, znam bardzo dobrze byłego proboszcza i bardzo go szanuję (za to co zrobił i jakim jest człowiekiem) choć nie we wszystkim się z nim zgadzałem. Wszyscy wiedzą ile siły włożył w budowę kościoła – w bardzo trudnych czasach. I domyslam się tylko jak musiał się czuć ten czlowiek, gdy opuszczał naszą parafię. Tu spędził 30 lat swojego życia i myślę, że właśnie tu chciał pozostać, nawet po odejściu na tzw. emeryturę. Nie wiem komu to przeszkadzało. Za to co zrobił dla tej parafii po prostu mu się to należało- tak uważam. Z sentymentu czasem przyjeżdżam na niedzielną mszę do mojej rodzinnej parafii. Miałem też okazję być na mszy sprawowanej przez obecnego proboszcza i muszę przyznać, że niektóre słowa jakie wypowiadał „nowy proboszcz” wywołały moje ździwienie i pewien niesmak (rzeczywiście Smoleńsk wszechobecny). Ludzie spogądali na siebie chyba nie mniej niezadowoleni. Ja jestem osobiście dużym przeciwnikiem polityki w kościele. Nie po to idę do kościoła.
Byłem też na takiej dość niezwykłej -tak bym to określił- mszy w niedzielę o 18.00- były śpiewy, trzymanie się za ręce, jakieś ofiary (owoce, kwiaty-już dokładnie nie pamiętam). No, muszę powiedzieć, że obecny proboszcz ma chyba dużą grupę swoich zwolenników. Ale tak trochę dziwnie to wszystko wyglądało. Jedna Pani siędząc obok mnie na tej właśnie mszy była równie ździwiona tym co się tam działo. Widziałem też ogromna radość proboszcza z zaangazowania tych ludzi. Mnie to się nie podobało, ale powiedzmy że to kwestia gustu. I dlatego nie wybieram się już na tą mszę.
Podsumowując swoją wypowiedź, chciałbym napisać że jeżeli mi się coś nie podoba to wybieram inną mszę, jeżeli ksiądz mówi coś z czym się nie zgadzam, a mówi tylko to i nic innego to wychodzę z kościoła, unikam określonej osoby i nie daję na tacę, a z tydzień idę do innego kościoła. Niestety są takie sytuacje jak pogrzeb, ślub, chrzest czy komunia dziecka, że wsześniej czy później i tak przyjdzie się wam spotkać z proboszczem. Dlatego popieram w 100% aby walczyć z taką osobą. Ksiądz jest dla ludzi, a nie ludzie dla księdza. Ten ksiądz chyba nie zauważa że swoim postępowaniem odwraca od siebie ludzi. Potem się wszyscy zastanawiają dlaczego ludzie zaczynają być negatywnie nastawieni do kościoła- właśnie przez takie osoby.
Ps. Miałem okazję też poznać księdza Sylwka, przemiły ksiądz, chętny zawsze pomóc, porozmawiać. Takich ludzi zawsze jest mało.
Ja też chciałam poznać, od samego początku istnienia tego postu, minusy Proboszcza,bo plusy to sobie każdy może wyłapać, ale jak dotąd to jest same ble ble ......żadnych konkretnych argumentów. A do pisania niektórych rzeczy sami prowokujecie , bo tak się można w nieskończoność przerzucać : my robimy tak? a ksiądz nam to robi, to może tak ?......
wychodzi na to że, z księdzem jest jak z lekarzem - nikomu nie dogodzi.....tylko ,że ja bym wolała, aby społeczność sochaczewska wywiozła na taczkach z kilku lekarzy , bo oni naprawdę szkodzą ....a jakoś im to uchodzi na sucho .....
Ja tego nie rozumiem , bo mnie rodzice ,dziadkowie nauczyli szacunku do innej osoby, i do głowy by mi nie przyszło stosowanie takich form nacisku na kapłana jakie stosuje ten samozwańczy komitet .....a zresztą to wygląda tak, jakby jeden osobnik założył ,że księdza wykończy i ciągnie za sobą resztę nakręcając niezadowolenie przez plotki , pomówienia bez potwierdzenia .... zarzut co do polityki w kościele jest śmieszny ....że za dużo Smoleńska jeszcze śmieszniejszy....ks. Łupiński miał kiedyś kazanie o tolerancji , kazanie było na mszy rocznicowej dzieci komunijnych i tej tolerancji uczył 10-letnie dzieci na przykładzie Urbana ....jakoś go nikt na taczkach.......
szkoda mi tylko Waszych dzieci , z jakim bagażem pójdą w przyszłość?.......
a propos tego "komitetu", dlaczego nie znamy jego składu? kto tam jest?
mówimy tu o różnych osobach po imieniu, nazwisku, a tych "oburzonych" nic nie wiadomo. ludzie nie mają czasu chodzic na jakies tam spotkania.
Ujawnijcie się!
Czy to prawda, że chodzicie po domach i namawiacie ludzi do podpisywania jakichś papierów?
Do Kra...
Zastanów się co piszesz, w kościele polityka jest dla Ciebie śmieszna?Smoleńsk też smieszy...człowieku, szkoda mi ciebie i Twoich dzieci, widać już dawno zostałeś "oświecony"przez przyjaciół z Torunia i Nowogrodzkiej w Warszawie. Widać rękę Antka, który sprawnie Cię wyszkolił.
Do KRA
Postaram Ci się wytłumaczyć, dlaczego np. akurat ja i moi bliscy chcemy zmiany proboszcza.
Długo też nie wierzyłam w plotki, które zaraz w sumie niedługo po objęciu Parafii przez ks. Gałaja docierały do mnie. Ba, nawet broniłam proboszcza. I to dłuższy czas.
Ale pierwsza sytuacja która dała mi do myslenia- byłam akurat na Mszy w Wawrzyńcu, podczas której ks. Żądło przedstawia ks. Kwiatkowskiego, że odtąd jest on w tej parafii, że pomaga, ponieważ w jego parafii zabrakło dla niego miejsca itd. Ks.Kwiatkowski wychodzi podziękować i PŁACZE!!!!Łamiącym sie głosem dziękuje za wsparcie i wyciągnięcie do niego ręki w tak ciężkiej dla niego sytuacji. Ja i ludzie dookoła mamy ściśnięte gardła i łzy w oczach!
Pomijam dziesiątki uwag, co do zachowania ks.Gałaja podczas przeróżnych uroczystości i spraw z tym związanych. Sama brałam udział w jednej takiej uroczystości ( pogrzeb), gdzie rodzina zmarłego była mocno zdenerwowana zachowaniem księdza. Ale dodam obiektywnie że brałam tez udział w pogrzebie gdzie nie było zadnych problemów. Ale niestety ok. 2 miesięcy później był problem z kluczami do bramy cmentarnej- ale juz to zostawię, nie będę ciągnąć tematu.
A mobbing wśród katechetek i księży? I pisząc "mobbing" nie przesadzam i nie nadużywam tego określenia!!! P. Agnieszka przez rok była na uropie zdrowotnymi jest ogólnie wiadome,że to przez naszego proboszcza. I też długo nie mogłam uwierzyć jak się to dzieje, że jest w stanie tak działać na ludzi. Ale podczas tegorocznych przygotowań komunijnych, była sytuacja gdzie JEDNYM zdaniem skierowanym do p.Agnieszki, zmroził i Ją i nas rodziców. W sumie nie wiem dlaczego nas tak zatkało czy to TON wypowiedzi czy coś innego. Ale bardzo nam się to nie podobało a p. Agnieszka była jeszcze bardziej przestraszona niż jest.
Ks.Radek tez ostatnio jakiś przygaszony, boi się rozmawiać z parafianami:( I też ma problemy zdrowotne- konkretnie z sercem. CZYŻ nie jest dziwne że młodzi ludzie, którzy współpracują z ks.Gałajem mają takie problemy ze zdrowiem. I wszystkie na tle nerwowym.
I w końcu ks. Sylwek. Tu akurat mam 100% pewność i informację, że to że dziś GO z nami nie ma jest "ZASŁUGĄ" proboszcza. Czy nie jest dziwne, ze taki wspaniały ksiądz, który przez te kilka miesięcy już tyle zrobił, tylu sobie zjednał parafian, i tyle jeszcze fajnego chciał zrobić -odszedł z dnia na dzień! Przecież miał jechać z dziećmi na 2 tygodnie w góry, i jeszcze wiele innych miał planów których nie zrealizował , BO CO? Bo zachciało mu się urlopu? NIE, moja droga KRA!!! Pomyśl , w jakim stanie musiał być i jakie powody mieć by to wszystko zostawić. Co tak naprawdę sie wydarzyło?????
A co do komitetu-"niech się ujawnią" A wy Obrońcy dlaczego się nie ujawnicie? Przecież większość z tych którzy chcą odwołania, jest ujawnionych.
Ja też mam szacunek do ludzi i "TACZEK" i podobnych metod nie popieram. Ale DLACZEGO mam rezygnować z tego kościoła i chodzić do innego. Ten Kościól budował mój dziadek. Czy nie jest następnym argumentem to ze proboszcz i jego zachowanie zaczyna naszą Wspólnotę Parafialną DZIELIĆ??? Że atmosfera podczas Mszy jest napieta, ze tak żle w Kosciele nigdy się nie czuliśmy. Że się robia 2 obozy i na Znak Pokoju ktoś z Obrońców odwraca ode mnie głowę i nie chce mi podać ręki. Mało tych argumentów jeszcze?
Przecież każdy z nas( strajkujących), ma swoje problemy, tysiące rzeczy do zrobienia każdego dnia, a jednak sprawa odwołania proboszcza nie zajmujemy się z nudów tylko z potrzeby serca. Każdego z nas to kosztuje wiele: czas, nerwy, nieprzychylność Was-obrońców itd. Czy ktos mysli że robimy to dla przyjemności lub rozrywki-OTÓŻ NIE!!!!
I szkoda tylko, że wsród księży panuje taka solidarność i mimo że jeden drugiemu potrafi zepsuć i życie i zdrowie to panuje zmowa milczenia. Mamy tylko pewien zarys tej sytuacji( nie z plotek dodam), tego co sie dzieje gdy proboszcz zdejmuje swoja MASKĘ. Ale nam to wystarczy, bo gdyby księża lub katechetki ujawnili dokładnie działania proboszcza- to Kra byłabys pierwsza, która chce GO odwołać. I na koniec zapraszam na środowe spotkanie:)
opis postawy ks.proboszcza,zachęcam do uważnego przeczytania załączonego artykułu,są w nim zawarte zarzuty , minusy jak kto woli wobec ks.proboszcza . Jest tam zawarta odpowiedz dlaczego tak wielu zwolenników dało się nabrać na tak zwaną "dobroć"ks.proboszcza.
pozdrawiam
http://www.katolik.pl/hipokryzja----grzech-ciezki--w-nauczaniu-jezusa-z-nazaretu,22734,416,news.html
zaradny,
świetny tekst i idealnie pasuje do diagnozy.
Pozdr@wb
Niewykluczone ....stańcie się bardziej cywilizowanym komitetem , może ......nie ,nie dołączę, raczej znajdę sobie Boga na mojej łące, gdy runie moja wiara w ludzi ......Bóg jest wszędzie .....najważniejsze znaleźć go w sobie
GLama, możesz przetłumaczyć swój przekaz ostatni , bo nie kumam .....nie o tym pisałam
"Pomyśl , w jakim stanie musiał być i jakie powody mieć by to wszystko zostawić. Co tak naprawdę się wydarzyło????? " - no w jakim stanie ? ma połamane ręce i nogi , bo go proboszcz zepchnął ze schodów ....tak mi starszy parafianin przekazał podczas procesji , nie wiecie jeszcze o tym????
.....gdyby tak księdza wyrzucać za pogrzeby, to by połowę parafii miało o połowę zmniejszony stan kapłanów
.....gdyby tak księdza wyrzucać za pogrzeby, to by połowę parafii miało o połowę zmniejszony stan kapłanów
I może wreszcie nauczyliby się szacunku dla człowieka !!!
Ależ ten Obraniak przystojny...i do tego wolny :)) dopiero wczoraj na meczu się przyjrzałam, ach..:))
I po spotkaniu....
PODSUMOWUJĄC:
Szacunek i ukłon dla Proboszcza, za to że przybył na spotkanie. Niestety jego postawa oraz brak odpowiedzi na zadane przez nas pytania, potwierdzaja słuszność naszej akcji. Ks. Gałaj poza jednym pytaniem (skład Rady Parafialnej) nie odpowiedział na żadne pytanie. Jego odpowiedzi były mało rzeczowe, nie wynikało z nich nic. Mam również wrażenie, że MY i Proboszcz zupełnie INACZEJ postrzegamy RZECZYWISTOŚĆ.
Wobec powyższego kontynuujemy naszą akcję ODWOŁANIA PROBOSZCZA. Strajk- ogłoszeniowo- tacowy(msza na 10.30), petycja z podpisami, pisma do Kurii, a jesli zajdzie taka potrzeba to media ogólnopolskie.
Do KRA: Szkoda p. Grazynko, że Pani nie było. W końcu też jest Pani w Radzie Parafialnej i może Pani by nam przedstawiła jakieś argumenty ZA!!!
I po spotkaniu...Ale niesmak pozostał.Do tej chwili nie umiem myśleć o niczym innym.Jestem zaskoczona zarówno tym, że proboszcz przybył- chwała mu za to, ale niewspólmiernie bardziej tym, co swoją osobą zaprezentował. Gdybym napisała,że jest człowiekiem bez twarzy, wyzutym z godności i pozbawionym honoru to byłoby mało żeby opisać zachowanie naszego plebana.Jak można oczekiwać od tego kapłana szacunku wobec innych(o którym tak często mawia)jeśli nie wie co to jest szacunek wobec siebie samego.Wstyd normalnie..."Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść(...)"
Nie podoba wam się nikt z naszych piłkarzy? Dlaczego nie cieszycie się ze wszystkimi?
Dodzwoniłam się dzisiaj do rzecznika prasowego w naszej kurii i zadałam mu pytanie: co się dzieje z ks. Sylwestrem. Odpowiedział, że nie wie, po czym przerwał połączenie.
Może komuś z Was uda się w kurii uzyskać taka informację?
Na stronie diecezji łowickiej http://www.diecezja.lowicz.pl/serwis/index.php?id=813&idd=1472, znajduję się zakładka „wyślij pocztówkę”
Proponuję wysylać codziennie pocztowki na adres:
pkarpinski@diecezja.lowicz.pl – rzecznik prasowy kurii
ordynariusz@diecezja.lowicz.pl – biskup
z żądaniem zmiany proboszcza w naszej parafiihej a czego się spodziewałaś skoro w kurii zawsze panowała zmowa milczenia i wszystko co możliwe starano się tuszować?
Gdybyśmy zrobili akcję ogólnopolską to mogło by się okazać, a raczej jestem przekonany, że nie my jedynie zmagamy się z problemem "Proboszcz". Poza tym, z tego co kojarzę, rzecznik jest dobrym znajomym naszego proboszcza zatem nie oczekujmy, że coś powie.
ale wy ludzie nie macie czym się zajmować ... dalecy jesteście od wiary - oceniacie , sądzicie , słuchacie plotek , skupcie sie na rodzinie , ugotujcie obiad a dla wnuków przygotujcie deser - przypominam ,że dla Boga możecie iść na mszę do ościennych parafii , tam przyjmujcie sakramenty , dajcie spokój z tym nudnym i dlużącym sie tematem...
do medika
jesli nie jesteś zainteresowana NUDNYM tematem to idż i ugotuj obiad. Nikt Ci nie karze tego czytać a tym bardziej zabierać głos w sprawie która Cię nie interesuje. SMACZNEGO, obiadu oczywiście!!!!!!!
do medika_a,
No nie wierzę, jesteś pierwszą osobą, która na odległość, nie znając ludzi, do których się zwraca może określić, czy są dalecy , czy bliscy od wiary. Czyli masz wbudowany wiaromierz.
Kurcze, jestem pod wrażeniem!!! OPATENTUJ TO!!!
A propos „ościennych parafii”, myślałem, że parafie są po to, aby skupiały ludzi mieszkającym w ich obrębie. A tym mi mówisz, że przynależność do mojej parafii jest fikcją i jak się nie podoba to won. Ciekawe spostrzeżenie ( L L L )
Poza tym Twój post nic nie wniósł do dyskusji L L L .
Ja jestem za Proboszczem i uważam, że to bardzo dobry pomysł z tym wysyłaniem pocztówek do Biskupa. Niech Biskup nie myśli, że Proboszcz jest sam i nikt Go nie lubi, każdy popełnia błędy, ale to co się dzieje to po prostu atak. Może trzeba pomyśleć też o zbieraniu podpisów poparcia ( ale nie w Kościele, chociaż my możemy uszanować Kościół) i wysłać Biskupowi, może pojechać nawet do niego, pokazać drugą strone medalu. Pokazać ile jest zrobione, ilu nas jest, przecież efekty widać gołym okiem, więc prawda się obroni. Rozmawiam z wieloma osobami i zebrać podpisy nie będzie problemu. Dzieki za wspaniały pomysł, nawet zwolennicy jeszcze na to nie wpadli. Dzięki i pozdrawiam.
Mam nadzieję, że nigdy nie będę w takiej sytuacji, abym musiała przekazać znak pokoju panu Ireneuszowi Kisiołkowi, byłemu pracownikowi Policji, obecnemu radnemu , zastępcy przewodniczącego Komisji Porządku Publicznego i Ochrony Przeciwpożarowej, członka lub nie -członka sochaczewskiej PO , przeciwnika jedynie słusznej prywatnej stacji radiowej i telewizji .....mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam, nie zmyśliłam , bo nie chce być zamknięta
i jeszcze jedno - za nic nie będę przepraszać, bo najpierw ten pan musiałby mnie przeprosić ....
Drogi Zainteresowany
czytając Twój post mam bardzo mieszane uczucia. Po pierwsze jeśli poważnie jesteś zainteresowany sprawą nie musisz się niczego obawiać i ukrywać pod pseudonimem
użytkownik:Mieszkaniec Sochaczewa alias: Zainteresowany zalogowany: 2012-06-14
Miej odwagę bronić swoich racji firmując to swoim nazwiskiem.
Po drugie zauważyłem , że login założyłeś dziś. Nie wiem czy to przypadek czy konkretny powód?
Po trzecie , żyjemy w wolnym kraju gdzie każdy ma prawo wyrażać swoje przekonania , poglądy oraz ich bronić. Nikt tego przecież nie zabrania więc do dzieła..... chętnie poznam te wszystkie sukcesy i osiągnięcia. Być może coś umknęło mojej uwadze bo na razie widzę jedynie coraz większe rozżalenie parafian.
Drogi Zainteresowany , nie wiem czy to zrządzenie losu , przypadek czy takie mentalne podobieństwo ale razem z proboszczem posługujecie się takimi samymi zwrotami, podobną gramatyką, prawie identycznymi konstrukcjami zdań. Czy to nie dziwne ?
Jacek
do "kra"-a co Tobie Ireneusz Kisiołek zrobił?spałował jak był policjantem?może łazi jak lump,brudny i nawalony?a może wnerwia Cię to że nie chodzi do kościoła nie oddaje hołdu wielebnemu proboszczowi i nie postępuje fałszywie jak ty-najpierw kręcisz łbem i rozsiewasz znak pokoju a potem plujesz jadem? Pan Ireneusz został wybrany głosami mieszkańców Sochaczewa do Rady Miasta i z tego co wiem nie pobiera diety (chyba ją przekazuje na cele społeczne-ale nie jestem do końca pewien)a co do przeciwnika stacji radiowej i telewizji -ilu było tych zagorzałych obrońców mediów Rydzyka w marszu w Sochaczewie-na 38 tys mieszkańców dzielnie szurało nogami po asfalcie--50 osób?czyż to nie jest powód do zadowolenia że mamy tak mało oszołomów w powiecie?(10 sukienkowych nie liczę)
do kra
czy pytałaś osobę którą oskarżasz czy życzy sobie prezentowania na forum publicznym jego życiorysu? dlaczego jesteś taka odważna ukrywając się pod pseudonimem, większość ludzi wie kim jesteś, też chcesz poczytać o sobie życiorys i Twoje dane - nie wydaje mi się.
do zainteresowany
gdzie byli Ci zwolennicy podczas ostatniego spotkania, czemu nie przyszliście bronić swojego, czemu ksiądz musiał być z tym sam?
czy jakąś osobę oskarżam ? o co ?.....osoba jest osobą publiczną, wszystko co przytoczyłam jest do odczytania w miejscu bardzo publicznym, czyli na e-Sochaczew. Nie wzięłam tego z głowy, tylko z lektury różnych stron ......w tym demokratycznym kraju też mam prawo do wyrażenia swojej opinii na temat zachowania osoby, a to zachowanie uraziło moje uczucia .....nie spodziewałam się ,że osoba publiczna może się tak zachować publicznie i jeszcze mieć poklask ....moje wychowanie i wiara nie zgadza się na takie postępowanie.......Was to nie razi ? to nie mam z kim rozmawiać, jesteśmy z innej gliny ulepieni ......
Robroy, nie przypominam sobie, bym kiedyś z Tobą dyskutowała i w tej rozmowie Ciebie obraziła ...nie jest to moim zwyczajem ....choć Twoja agresja słowna jest mi znana po lekturze niektórych postów od lat .....i nie wyjeżdżaj mi z wyborami , bo głosami mieszkańców Polski wybrano 460 posłów, nie będę wskazywać tych ,których ja nie wybrałam.....
To czy będzie jakieś radio ,telewizja mnie akurat wisi (wrażliwych przepraszam za kolokwializm), ale są ludzie starsi (i nie tylko), których prawo rozumiem .....nie podobają mi się tylko pewne poczynania, tak jak i na tym poletku .....
Widziałam filmik, Proboszcz po mistrzowsku omija temty, które są ważne. Ładnie się bronił, tu go ładnie zaczęto bronić, ale ja nie mogę znieść jednego, nie mogę pojąć tego. Dlaczego pleban wszedł w takie zazyłosci z tą swoją "przyjaciółką" dla mnie to jest obrzydliwe, młoda dziewczyna, on mógłby być jej ojcem, a tu gołym okiem widać, że to nie jest do końca czysta relacja
Szanowna Kra,
zobacz ile nienawiści jest w Twoich wypowiedziach. Opowiadasz się w obronie osoby duchownej (do czego masz oczywiście całkowite prawo) , a zachowujesz się ... zresztą sama się oceń- ja się tego nie podejmę , chcę zwrócić Ci tylko na to uwagę.
W jednej wypowiedzi cytujesz piekne cytaty o sumieniu - naprawdę piekne, a później piszesz że nie podasz komuś tam ręki na znak pokoju. to tylko pokazuje która wypowiedź była na pokaz, a która prawdziwa. ja rozumiem że starasz się bronić swoich racji ale słowa których dobierasz obrażają innych. zastanów się nad tym co piszesz.
mam tylko małą nadzieję że nie uraziłem Cię swoją wypowiedzią bo nie o to mi chodzi, ale naprawdę ta dyskusja robi się nie smaczna i jeszcze tylko BLUZGÓW na niej brakuje, bo plucie wzajemne sobie w twarz to już chyba jest. Zastanów się czy ksiądz w obronie którego stajesz chciałby tego abyś takie słowa pisała.
nienawiść do ludzi jest mi nieznanym uczuciem .....ja staram się poznać zawsze wszystkie strony czy to problemu ,czy osoby z którą mam kontakt .....nie jestem żarliwym obrońcą Proboszcza, bo nie znam go jeszcze jako człowieka na tyle dobrze, by dać się pociąć w jego obronie, ale jestem przeciwna zachowaniu ,które kłóci się z moimi przyjętymi normami i tylko tego tu się dopuszczam ....to mi wolno! .....zresztą do takiego czy innego zachowania prowokuje mnie sposób walki, niepozbawiony zresztą barw nienawiści, obrany przez przeciwników Proboszcza .....tylko tyle i aż tyle ...a znaku pokoju nie będę z Wami dyskutować, bo niektórzy nie rozumiejąc kazań Proboszcza, nie zrozumieją istoty tego znaku w moim rozumieniu i znów będę napiętnowana .....
I bardzo proszę nie kierować już do mnie żadnych postów, ponieważ wyłączam się z tej dyskusji.....
"nie"-a skąd wiesz czy to nie jego córka?-kto wie?
i jeszcze jedno - proszę nie przekręcać sensu moich wypowiedzi -
"później piszesz że nie podasz komuś tam ręki na znak pokoju. to tylko pokazuje która wypowiedź była na pokaz, a która prawdziwa"
nie napisałam,że komuś nie podam ręki , napisałam - "mam nadzieję, że nigdy nie będę w takiej sytuacji, abym musiała przekazać znak pokoju" a to jest kolosalna różnica
rzeczywiście nie ma co dyskutować
Od dłuższego czasu przyglądam się tej dyskusji i nie bardzo mogę dojść o co tu chodzi? Co konkretnie zarzucacie temu księdzu? Bo jakiś naruszeń nie widzę z tego co piszecie. Czy ktoś z Was mnie uświadomi.