W ostatnich dniach Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko - Własnościowa boryka się z wzmożonymi aktami wandalizmu. Niszczone są klatki schodowe i fronty budynków.
Prawdziwy wysyp takich zdarzeń nastąpił w piątek 22 marca. W niektórych blokach były to już kolejne zniszczenia spowodowane zwykłą, ludzką bezmyślnością.
- Na ul. Trojanowskiej 2a podpalono skrzynki na listy i tablice ogłoszeń. W bloku przy al. 600-lecia 25 mieszkańcy zostali pozbawieni prądu, ponieważ ktoś celowo uszkodził 60 podłączeń bezpiecznikowych - wylicza wiceprezes SM L-W Zbigniew Starzyński. - Niedawno, na ul. Żeromskiego 39 a, w klatce trzeciej i czwartej, doszło do podpalenia. Problem ten regularnie pojawia się na ul. Staszica 54a. Ktoś podkłada ogień w piwnicy. Ostatnio zauważono go przed drugą w nocy. Właśnie ze względu na wandalizm, w ubiegłym roku musieliśmy odmalować tam wszystkie klatki.
Zbigniew Starzyński podkreśla, że do zdarzeń dochodzi mimo że budynki wyposażone są w domofony. Niektóre wyczyny są wyjątkowo uciążliwe. W jednym z bloków na ul. Senatorskiej ktoś regularnie brudzi ściany ekskrementami. Władze spółdzielni przyznają, że w takich przypadkach domofony nie są praktycznie żadnym zabezpieczeniem. Niezmiernie ważna jest samodyscyplina mieszkańców i nieprzyzwalanie, na niszczenie wspólnej własności. Wśród wielu osób pokutuje bowiem przeświadczenie, że na takie sytuacje lepiej jest przymknąć oczy i nie wtrącać się.
- Efekty są takie, że za wybryki niewielkiej grupki osób płacą wszyscy spółdzielcy. Przecież to z ich wspólnych pieniędzy usuwamy zniszczenia. Często są to naprawdę znaczące koszty. Jeżeli musimy wymienić np. całą sieć elektryczną w klatce, jest to duży wydatek - mówi Zbigniew Starzyński.
W odpowiedzi na ponawiające się akty wandalizmu, SM L-W postanowiła iść o krok dalej. Prowadzi rozmowy z władzami miasta oraz operatorem monitoringu firmą Interkam. Dotyczą one zamontowania na osiedlach kamer, które zostaną spięte z sochaczewskim centrum monitoringu. W ten sposób będzie można ustalić, kto dostaje się do klatek schodowych, a także walczyć z inną plagą spółdzielni - graficiarzami.
Pełen tekst w najnowszym numerze.
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze