Reklama

Rugbiści podejmują mistrzów Polski

26/08/2023 09:06
SIER27

godz: 13:00

To będzie absolutny hit trzeciej kolejki Ekstraligi rugby. Rugbiści Orkana podejmą w najbliższą niedzielę mistrza Polski – Budo 2011 Aleksandrów Łódzki. Początek starcia o godz. 13.00. Po dwóch kolejkach Ekstraligi Orkan jest liderem rozgrywek. Jako jedyny nie tylko wygrał dwa mecze, ale też zdobył ofensywne punkty bonusowe. W tym sezonie jest o nie o wiele trudniej. By wygrać mecz za pięć, a nie za cztery punkty, trzeba pokonać rywala różnicą co najmniej trzech przyłożeń. Orkan pokonał do tej pory Pogoń Awenta Siedlce 47:26 oraz KS Commercecon Budowlanych Łódź 85:7.

Teraz przychodzi czas na prawdziwe starcie wagi ciężkiej. Budo 2011 to jedyny zespół, który w poprzednim sezonie dwukrotnie pokonał naszą drużynę. W obu meczach Orkan miał swoje momenty, ale ostatecznie schodził z boiska pokonany.

Reklama


- Oba mecze były równe. Oba mogliśmy wygrać. W Aleksandrowie Łódzkim prowadziliśmy po pierwszy połowie, ale w drugiej to Budo zdobyło więcej punktów. Teraz chcemy, by było inaczej. Mamy jasny cel na ten sezon, wygrywać wszystkie mecze i odzyskać tytuł mistrza Polski – zapowiada Mateusz Pawłowski, jeden z najbardziej doświadczonych graczy sochaczewskiego młyna.

Od postawy tej formacji będzie bardzo wiele zależało. Aleksandrowski młyn wciąż należy do najlepszych w Polsce. Najgroźniejszy jest w formacji autowej, z której zdobywa większość swoich przyłożeń.

Reklama

 

- Musimy dobrze zagrać w stałych fragmentach gry – młynie dyktowanym i aucie. Jeśli wygramy swoje wrzuty, damy pograć naszej formacji ataku, jestem spokojny o wynik. Na pewno gramy szybciej. Koncentracja musi być jednak przez cały mecz, od pierwszej do ostatniej sekundy. Aleksandrów, mimo że stracił kilku zawodników, wciąż jest klasową drużyną. Wykorzysta każdy nasz błąd – mówi drugi trener sochaczewskiej drużyny Tomasz Malesa.

 

Mistrzowie Polski przyjadą do Sochaczewa podrażnieni porażką w ostatniej kolejce z Ogniwem Sopot. W Aleksandrowie Łódzkim, w rewanżu za czerwcowy finał, tym razem górą było sopockie Ogniwo, które wygrało 25:15. Obie ekipy kończyły mecz w 14-tu, po czerwonych kartach dla swoich zawodników.

Reklama

 

Z boiska z lekkim urazem zszedł też Toma Mchedlidze, najsilniejszy zawodnik łódzkiej drużyny, filar w sensie dosłownym i przenośni młyna Budo 2011. Orkan też poniósł straty w meczu z Budowlanymi. Z boiska z urazem zszedł Peter Steenkamp. Jego występ w niedzielnym starciu stoi pod znakiem zapytania. Trener Brażuk ma jednak w razie czego opcję zapasową. Na pozycję numer 10 – może zostać przesunięty Matias D’Avanzo. Urugwajczyk był sprowadzany do Sochaczewa także jako potencjalny zastępca Petera, gdyby ten był powołany na Puchar Świata.

Reklama

- Skład na pewno będzie optymalny. W czwartek rozegraliśmy wewnętrzną, treningową grę kontrolną. Wzięło w niej udział ponad 30 zawodników. W zespole jest świetna atmosfera. Rywalizacja o miejsce w składzie dobrze służy wszystkim – cieszy się trener Maciej Brażuk.

 

Mecz z Budo 2011 w niedzielę 27 sierpnia. Początek o godz. 13.00.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zrozumieć PiS - niezalogowany 2023-08-26 10:36:51

    To w pierwszej kolejności poznać biografię tego, kogo PiS nazywa Ojcem Ojczyzny: Prymasa S. Wyszyńskiego (np. autorstwa E.K. Czaczkowskiej) i wyznawaną przez Prymasa "polską drogę marksizmu", tj. socjalizmu nieateistycznego. Następnie zrozumieć, że w poł. lat 60 XX w. obserwując narastającą biedę społeczeństwa Prymas nie odrzucił publicznie swoich poglądów, ale przestał je wyrażać, zamilkł. Pytanie, czy zrozumiał swój błąd, czy nadal wierzył w "polską drogę marksizmu", ale nie chciał już o niej mówić, aby nie zrażać do siebie społeczeństwa zdesperowanego nieprawidłowym zarządem PRL i uważając, że przy takich ludziach nie ma szansy na "dobry" socjalizm. Gdyby uwierzyć w to drugie, pozostawałoby żyć w poczuciu istnienia lepszych ludzi, całego środowiska, zdolnego lepiej zarządzać PRL - nieateistycznie, z mniejszą opresyjnością, cenzurą i - co najważniejsze - mniejszą lub żadną zależnością od ZSRR (może w stylu Jugosławii). Będąc członkiem takiego środowiska przez dziesięciolecia żyło się z kompleksem PRL, tego że nie jest się u steru władzy, nie decyduje o losach kraju, ale też nie czerpie się korzyści władzy, nie dostępuje zaszczytów, wiedzie się żywot szarego obywatela, co na dłuższą metę - gdy wyznaje się "polską drogę marksizmu" i wierzy w swoje możliwości - jest poniżające. Poniżające i uzasadniające szczególne roszczenia: o uznanie, o autorytet, o publiczne, oficjalne oddanie honoru i uszanowanie przez państwo polskie. "Resortowe dzieci" - tak, ale nasze, wychowywane w duchu chrześcijaństwa, ministranci, prymusi kółek katechetycznych, wielbiciele JP2 i polskiej niezawisłości: niezawisłości od umniejszania znaczenia władzy w rękach zacnych elit, czy to przez wpływ ZSRR czy też wskutek zależności od UE. Zrozumieć PiS to zrozumieć ten KOMPLEKS PRL - zapoznanych autorytetów

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Walery - niezalogowany 2023-08-26 14:58:30

    Chory komentarzyk...napisany przez równie chorego człowieka...

    • Zgłoś wpis
  • 70 procent - niezalogowany 2023-08-26 17:43:51

    paranoików i schizofreników zrozumieć nie sposób, to są w obecnym stanie wiedzy medycznej choroby nieuleczalne, niebezpiecznych pacjentów, u których chorba postępuje i się nasila izoluje się od społeczeństwa w zakładach zamkniętych.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama