Trudno nie postawić takiego pytania, skoro budżet miasta emituje kolejne obligacje, spłaca raty, ale jego zadłużenie wciąż rośnie. Taki mamy efekt realizowanej przez 11 lat polityki finansowej Burmistrza Sochaczewa p. Piotra Osieckiego, który kolejny raz na łamach biuletynu miejskiego i stronach internetowych miasta udzielił prowokacyjnego wywiadu na temat rzekomo bardzo dobrej sytuacji finansowej miasta i dużych środków pozyskanych na inwestycje. Wywiad zatytułowany „Niech nie zmieniają zdania…” z dnia 30.11.2021 roku był wyprzedzającym atakiem w stosunku do radnych opozycji, przed grudniową sesją budżetową. Irytacja burmistrza bierze się ze stanowczej krytyki polityki finansowej magistratu wyrażanej przez opozycyjnych radnych od początku kadencji. Najwyraźniej burmistrz nie docenia radnych opozycyjnych, którzy przejrzeli jego politykę finansową, są za rozwojem miasta, ale przeciwko lekkomyślnemu zadłużaniu miasta na długie lata.
Jak zostałem rzekomym winowajcą zadłużenia miasta
W wywiadzie z burmistrzem i w jego opinii znalazło się też miejsce dla mnie, jako rzekomego mentora, lidera opozycji, odpowiedzialnego za zadłużenie miasta w 2010 roku. Zapomniano, że miało ono racjonalne podłoże i związane było głównie z wieloletnim i kosztownym porządkowaniem systemu kanalizacji sanitarnej, modernizacją oczyszczalni ścieków w Sochaczewie oraz pozyskaniem w 2009 roku pieniędzy unijnych na ten cel (ok. 100 mln zł). Inwestycję kończył i rozliczał ZWiK już za burmistrza Osieckiego. Dzisiaj nikt nie pamięta, że w 2011 roku burmistrz Osiecki publicznie docenił planowanie, projektowanie, przekonywanie do swych racji ekspertów z UE. Uznał inwestycję za największą w historii miasta. Za konsekwencję w działaniu podziękował poprzedniemu burmistrzowi, a także poprzedniej Radzie Miejskiej, która rozumiała i akceptowała konieczność zadłużenia budżetu miejskiego związanego z tą inwestycją.
Przypomnę, że ja krytykuję nierozsądną politykę finansową burmistrza Osieckiego od 2013 roku, kiedy przeprowadzono restrukturyzację długu miejskiego. Poparło ją tylko 11 radnych koalicji burmistrzowskiej. Prowadzę blog na którym zamieszczam artykuły dotyczące spraw samorządowych miasta i powiatu. Wówczas pierwszy raz skrytykowałem politykę finansową burmistrza: https://e-sochaczew.pl/artykul/czas-na-obietnice-za/594697. Od tego czasu zaczęto mnie obarczać winą za zadłużenie miasta i zablokowano mi dostęp do komentowania stron miejskich. Blokada trwa do dzisiaj! Jeszcze w 2019 roku, kiedy na blogu krytykowałem burmistrza Osieckiego za kolejne obligacje i zadłużanie miasta: https://e-sochaczew.pl/artykul/najmojsza-prawda-burmistrza/579170, byłem współwinny zadłużeniu na równi z burmistrzem Czubackim. Świadczy o tym cytat z odpowiedzi burmistrza Osieckiego na interpelację radnych opozycyjnych z Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjnych Samorządowców z 2018 r.: „Przypomnę Państwu, że gdy obejmowałem urząd Burmistrza Sochaczewa w 2010 roku poziom zadłużenia miasta wynosił 39,63 %. Dodatkowo Panowie Burmistrzowie B.Czubacki i J.Żelichowski składając projekt budżetu miasta na 2011 rok zaplanowali zwiększenie zadłużenia miasta o kolejne 9 mln złotych.” Dodam, że kredyt w tej wysokości wziął już burmistrz Osiecki, mimo braku potrzeby, bo faktyczne obciążenie ZWiK historyczną inwestycją okazało się dużo niższe.
Ponieważ od 2019 roku p. Bogumił Czubacki dołączył do radnych koalicji PiS i SFS (stowarzyszenie burmistrza Osieckiego), która rządzi w mieście i powiecie, a swoich nie atakuje, zostałem jedynym winowajcą dzisiejszego zadłużenia miasta. Dowodem tego jest kolejny cytat wypowiedzi burmistrza Osieckiego z wywiadu pt. „Niech nie zmieniają zdania…”: „Gdy pan Żelichowski zaczął kierować naszym samorządem, zastał 16 mln długu, a gdy przestał pracować w ratuszu, były to już 34 mln. W osiem lat zadłużenie Sochaczewa wzrosło o dodatkowe 18 mln zł. W 2010 roku doprowadzono zadłużenie miasta do poziomu ponad 40 proc. W latach 2003-2010 pozyskano z zewnątrz 12,5 mln dotacji, a to oznacza, że tylko w 10 proc. miejskie inwestycje sfinansowano środkami zewnętrznymi. Zupełnie inny obraz wyłania się z danych budżetowych z lat 2011-2021. Od chwili, gdy pełnię urząd burmistrza, zobowiązania miasta wzrosły z 34 do 49,9 mln.”
Do tego wywiadu załączono grafiki, które ociekają populizmem i obrazują fałszywe tezy. Szczególnie ta poniżej:

Ta grafika zamieszczona pod wywiadem „Niech nie zmieniają zdania…” to popisowe działanie populistyczne. Wynika z niej, że w obecnym 50 milionowym zadłużeniu 34 mln zł to stary dług poprzednika, a burmistrza Osieckiego jest tylko 16 mln zł. Ten żart jest tynfa wart. Świadczy o skali manipulacji, którą pozwolą obnażyć fakty przedstawione przeze mnie poniżej na załączonych wykresach.
Jak powstało dzisiejsze zadłużenie Sochaczewa?
Sytuację aktualnego zadłużenia miasta - jego nominalną wartość, przebieg powstawania oraz wysokości spłat zadłużenia przedstawiają zamieszczone w tym artykule 4 wykresy.

Wykres pierwszy pokazuje, że wielka inwestycja kanalizacyjna realizowana przez spółkę miejską ZWiK wymagała również zadłużenia budżetu miejskiego na kwotę 10,7 mln zł, którą dokapitalizowano spółkę, wzmacniając jej wiarygodność finansową dla banków kredytujących tę inwestycję. Burmistrz Osiecki nie musiał się już do inwestycji dokładać i skończono ją w 2011 roku. Pierwsza kadencja burmistrza Osieckiego zakończyła się restrukturyzacją długu i wzrostem zadłużenia miasta do 45,6 mln zł. Restrukturyzacja spowodowała dostosowanie się do nowo obowiązujących wskaźników zadłużenia (IWZ - art. 243 UFP), ale również przesunięcie obciążeń związanych z redukcją zadłużenia na późniejsze lata. Dzięki temu następna kadencja 2014-2018 pozwoliła burmistrzowi Osieckiemu na dwukrotną emisję kolejnych obligacji przy niskich spłatach rat zadłużenia i łatwiejszą realizację niektórych obietnic wyborczych oraz korzyści wizerunkowe przed następnymi wyborami. Druga kadencja zakończyła się podobnym zadłużeniem w wysokości 45,5 mln zł. Trzecia kadencja to już niestety kumulacja rat spłat zadłużenia przeniesionych podczas restrukturyzacji i dalsze 3-krotne emitowanie obligacji, czego efektem jest wzrost zadłużenia miasta do prawie 50 mln zł, które w całości będą musieli spłacać następni burmistrzowie do 2032 roku.
Wykres 2 obrazowo pokazuje istotę polityki finansowej miasta realizowanej przez burmistrza Osieckiego, który poprzez kolejne emisje obligacji utrzymuje dopuszczalny poziom wskaźników zadłużenia i ewidentnie roluje zadłużenie miasta przesuwając coraz większe obciążenia spłatami na odległe lata. W efekcie patrząc na wysokość zadłużenia zmieniającą się w 2023 roku, kończącym trzecią kadencję burmistrza Osieckiego, mamy jak na dłoni skutki jego polityki finansowej. Zamiast pierwotnie zakładanego w WPF z 2011 roku zadłużenia w kwocie ok. 1,4 mln zł, mamy jeszcze 6 razy zwiększającą się kwotę zadłużenia do ok. 45 mln zł w WPF na 2022 rok (na początku roku). A nie wiemy co jeszcze przyniesie ten i następny rok takiej polityki.

Wykres 3 pokazuje jak zmieniały się spłaty rat w kolejnych latach w Wieloletnich Prognozach Finansowych po emisjach obligacji w 2013, 2017, 2018, 2020, 2021 i emisji przyjętej w WPF dla 2022 roku. Szalejąca inflacja oraz Nowy Ład zdecydowanie pogorszą sytuację budżetu miejskiego i zweryfikują politykę finansową burmistrza. Kolejne emisje obligacji nie są wykluczone.

Rolowanie długu kosztuje budżet miejski ponad 100 mln zł!!!
Z wykresu 4 można się dowiedzieć ile będzie kosztowała budżet miejski polityka finansowa realizowana przez burmistrza Osieckiego przez jego dotychczasowe 11 lat zarządzania miastem? Wystarczy zsumować spłaty rat zadłużenia w kolejnych latach. Trudno uwierzyć, ale fakty nie kłamią: 2011 - 3,6 mln zł; 2012 - 3,5 mln zł; 2013 - 3,4 mln zł; 2014 - 1,9 mln zł; 2015 - 1,9 mln zł; 2016 - 2,1 mln zł; 2017 - 2,1 mln zł; 2018 - 4,1 mln zł; 2019 - 4,3 mln zł; 2020 - 4,8 mln zł; 2021 - 5,1 mln zł. Razem = 36,8 mln zł!!! Jest 2022 rok i mamy do spłaty ratę 5,4 mln zł i na koniec roku zostanie jeszcze do spłaty 49,9 mln zł, rozłożone do 2032 roku. W kolejnych latach spłaty wynoszą: 2023 - 5,5 mln zł; 2024 - 5,7 mln zł; 2025 - 6,0 mln zł; 2026 - 4,1 mln zł; 2027 - 5,0 mln zł; 2028 - 5,0 mln zł; 2029 - 5,4 mln zł; 2030 - 5,3 mln zł; 2031 - 2,6 mln zł; 2032 - 5,4 mln zł. Razem = 55,4 mln zł!!! A więc budżet Sochaczewa spłaci w latach 2011-2032 łącznie 92,2 mln zł. Tyle na dziś będzie kosztowało zwiększone do prawie 50 mln zadłużenie miasta rolowane przez 11 lat burmistrzowania p. Osieckiego. Jeśli od sumarycznej kwoty rat długu odejmie się zadłużenie - 33,4 mln zł, które burmistrz Osiecki przejął w 2010 roku i już spłacił (ale tego nie mówi), to zostaje kwota 58,8 mln zł. Do tego doliczyć trzeba jeszcze ponoszone przez miasto koszty corocznej obsługi zadłużenia przez lata 2011-2032 w łącznej wysokości ponad 20 mln zł, które ratusz zalicza do kosztów bieżących. Ale czy one są płacone z innego budżetu? To są sumaryczne koszty jego polityki finansowej, które ponoszą mieszkańcy Sochaczewa. Populistyczne bajanie burmistrza Osieckiego o tylko 16 mln zł wzroście zadłużenia, to ekonomiczna fikcja dla naiwnych i dowód na świadomą manipulację.

Burmistrz wraz ze swoimi radnymi poplecznikami w Radzie Miejskiej (PiS/SFS) przeforsował nową emisję obligacji w 2022 roku na identyczną kwotę jaka przypada w tym roku do spłaty, ale spłatę tej emisji w kwocie 5 362 038,92 zł w całości zaproponował w WPF na rok 2032!!! Takie działanie, to książkowy przykład spirali zadłużenia. Czy radni opozycyjni (Bezpartyjni Samorządowcy, Koalicja dla Sochaczewa, PO) nie mają racji mówiąc o rolowaniu długów i spirali zadłużenia? Czy można milczeć i akceptować taką politykę finansową miasta?
Na koniec wrócę jeszcze do grafiki z wywiadu burmistrza Osieckiego. Publikowanie takiej grafiki w oficjalnych źródłach magistratu jest kompromitujące władzę miejską i lekceważące mieszkańców. Z grafiki wynika, że w 50 milionowym zadłużeniu miasta 34 miliony to zadłużenie poprzedniego burmistrza, a p. Osiecki powiększył go tylko o 16 milionów. Totalna bzdura!!! Przecież ten dług poprzednika nie był zamrożony, był corocznie spłacany i już na koniec 2020 nie było po nim śladu. Ten 50 milionowy dług w 2021 i 2022 roku to w 100% dług obecnego burmistrza i efekt restrukturyzacji zadłużenia w 2013 roku i późniejszego kosztownego rolowania długu. I to jest prezent na następne kadencje samorządu miejskiego ze spłatami rat tego długu w kwotach 5-6 mln zł rocznie, rozłożonych do 2032 roku. A wcześniej kwot czteromilionowych nie był w stanie spłacać p. Osiecki. Te wnioski polecam szczególnie bezrefleksyjnie głosującym radnym, bo dzięki ich poparciu mamy taką trudną sytuację budżetu miejskiego na kolejne 10 lat. A nie wykluczam, że na 2023 rok burmistrz może planować następną, 7 z kolei emisję obligacji. Rado Miejska, czy nie czas na racjonalizację wydatków i oszczędną politykę finansową? Po was choćby potop?
Jerzy Żelichowski - radny powiatowy (MWS/Bezpartyjni Samorządowcy)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sochaczew może dostanie od pisowskich oszustów pożyczkę na spłatę pożyczki. A mieszkańcy będą bulić 200% więcej za czynsz. Ja płacę już stawkę podobną do tej, którą płaci mój kuzyn w Warszawie - mieszka w nowym bloku, a ja w starym bloku z wielkiej płyty o podobnym metrażu i nawet nie mam wody ciepłej i muszę używać bojlera. Życie na prowincji droższe niż w stolicy.
Wyniki działania ekonomisty po sorbonie sochaczewskiej i żyrardowskiej. Tylko REFERENDUM i ODWOŁAĆ NIEUDACZNIKÓW. Jerzyk masz rację.
Wyniki działania ekonomisty po sorbonie sochaczewskiej i żyrardowskiej. Tylko REFERENDUM i ODWOŁAĆ NIEUDACZNIKÓW. Jerzyk masz rację.
Miasto "przynosi straty" a oni sobie podwyżki robią po 100%... Okręt tonie... Polska jest bankrutem!!! Inflacja PPI w strefie euro już ponad 20%... Ciężkie czasy się zapowiadają...
Osiecki tak zadłużył miasto, że kilka następnych pokoleń Sochaczewian będzie miało co spłacać, oczywiście zrobił to do spółki ze swoim mentorem, kolejnym ekonomicznym geniuszem.
SPIRALA ZADLUZENIA....mozna ja do Boa Dusiciela ..porownac.Zaciska sie na swojej ofiarze I znaczy a dusic...z coraz wieksza sila..az brakowac zaczyna powietrze w plucach.Czesto mafie pozyczaja swoim klientom mniejsze kwoty ..na procent ktory tez wzrasta.i rolowac sie zaczyna....w koncu dluznik oddaje swoj majatek..zostajac z niczym.Radni nie odpowiadaja swoim majatkiem I bez yslnie glosuja za nowymi kredytami....nie czujacr odpowiedzialnosci za lossy miasta lub gminy...bo dyscyplina klubowa nakazuje I’m AD BLOK...podniesc reke .
Panie ekonomista,był taki ekonomista w sejmie.Nazywał się Petru.Rysował takie same słupki.Już go nie ma.Ludzie zapomnieli o tym pajacu.Mam nadzieję,że o panu,takim samym pajacu,zapomną jak najszybciej.
Panie tomek, proszę mnie nie przyrównywać do politycznych komet. Jestem samorządowcem z wystarczającą wiedzą i doświadczeniem, aby zabierać głos w sprawach ważnych dla lokalnej społeczności. Te słupki będą będą istnieć w realu dłużej niż miejska propaganda i jej poplecznicy - dyletanci.
Lubi pan zabierać głos,to może wyjaśni pan jak to było,za kadencji burmistrza Czubackiego,kiedy pobieraliście kasę na paliwo za przejazdy samochodami prywatnymi,a wszędzie zasuwaliście służbowymi.Wtedy to było wesoło.Do dziś ma mam gazety z opisem tych mechanizm ów.Jest pan niewiarygodny.
Panie tomek, proszę nie robić z siebie pajaca i nie bredzić o rzekomych zaszłościach sprzed kilkunastu lat. Ryczałt na paliwo wynika z przepisów (warto sobie o nich poczytać) i nikt sobie go sam nie przyznaje. Jak Pan taki ciekawski, proszę pytać burmistrza Czubackiego, to jego kompetencja, może jeszcze coś pamięta. Wówczas nie było trolli, była tylko jedna "życzliwa gazeta". Ponieważ nie mogła liczyć na wsparcie finansowe z magistratu, to wymyślała różne bajki, m.in. na mój temat (żadna nie była prawdziwa). Temat zadłużenia poruszony przeze mnie w artykule, dotyka również Pana. Słupki i wykresy są prawdziwe, pokazują kwoty nie procenty, ale pańskie zadanie najwyraźniej nie polega na ich analizie. Proszę jednak nie zapominać o netykiecie, bo kiedyś kurtyna spadnie.
niepokalany zelichowski smiechu warte
Trollu, łasy na srebrniki, nie zgrywaj apostoła. Mniej jaraj, to może zrozumiesz o czym mowa w powyższym wątku.
Teraz każdy na opozycji to istny cudotworca, już następnego dnia po przegranych wyborach wie, co i jak należy robić, żeby stworzyć raj. Szkoda tylko, że jak mieli swój czas, to nic nie robili, bo według nich nic się nie dało. Mam nadzieję, że już nigdy żaden z was nie będzie niczym zarządzał. Im bardziej widać jak miasto się zmienia na plus, tym bardziej was trafia cholera. Zamiast tworzyć bzdurne wykresiki, może byście przedstawiali jakieś kokretne projekty rozwojowe dla miasta. Nigdy tego nie zrobicie, bo nie macie o tym zielonego pojęcia. Zawiść tak was żre, że jakbyście mogli, to byście asfalt pozwijali.
Brawo! brawo! brawo! Więcej takich głów rozsądku. Wtedy może ta mierna opozycja zamilknie.
Do Tomka innych zwolenników pisu . gdzie wasza pamięć się podziała , nasz ministrant poseł miał olbrzymie kłopoty z rozliczeniem paliwa w sejmie , wychodziło z faktur , że dzień w dzień musiał przejechać prawie czterysta kilometrów . Czy jest to możliwe spędzić w samochodzie około sześciu godzin dziennie . Panie Jerzy tak zawsze jest , że burki szczekają najgłośniej , gdy pokazuje się ich dyletanctwo .
Gadasz językiem jerzyka. Może to ta sama osoba.
a ja uważam ,że troli czyli psów szczekających na hasło osieckiego jest niewielu ale piszacych po kilka razy . Prawda jest taka i nie jestem zwolennikiem ani tych ani poprzednich ,ze osiecki to typowy niudacznik potwierdzajacy stratą stanowiska na mosirze , ten facet w życiu do momentu zostania ( o boze chroń Nas przed takimi ekonomistami w przyszłości ) nic nie osiągnął sam . Ja nie chcę oceniać tego co było , ja jestem zainteresowany tym co jest i co będzie i co się stanie ze mną , moją żoną i moimi dzićmi . Czy wy wszyscy tak ujadający na przeszłośc nie widzicie , że ten osiecki nie stworzył w miescie pół inwestycji , które dawałyby miejsca pracy . Jego już słynne zdanie : zapamiętajcie ten dzień : dzień po którym przez całe 11 lat nic się w mieście nie stało ( a arab od fortepianów rozpuścił się w powietrzu i cisza ) , nic co by poprawiło nasz byt. osiecki to dla mnie zwykły niudacznik i dzień w którym opuści ten urząd powinien być ogłoszony świętem dla sochaczewa . Wizytówka osieckiego to znajomości i poplecznictwo i tylko to dla niego się liczy . A polityka przetrwania to zapożyczać miasto ile tylko się da , a o przyszłość niech martwią się następcy , podejrzewam ,że też Wasze dzieci.
Burmistrz na początku swojego funkcjonowania brał kredyty, ale od 2013 roku już tylko emitował obligacje (2013-2021 + /2022 - zgoda na emisję 5,4 mln zł/ łącznie na ok. 61 mln zł). Rolowanie długu i zadłużanie miasta nie byłoby możliwe bez wsparcia grupy tych samych radnych. W bieżącej kadencji (2018-2023) w zadłużaniu budżetu miejskiego pomaga burmistrzowi 12 radnych (M.Cichocki, S.Dorywalski, K.Dybiec, K.Gołaszewska-Kotlarz, S.Kaczmarek, A.Karaś, S.Majcher, P.Pętlak, R.Sokołowska, E.Stasiak, M.Zborowska, S.Zdzieszyński), głosujących za obligacjami na łączną kwotę 22.762 mln zł. Większość z nich była również radnymi miejskimi we wcześniejszych kadencjach. W kadencji 2014-2018 za obligacjami na łączną kwotę 11.250 mln zł głosowało 9 tych samych radnych (M.Cichocki, S.Dorywalski, K.Dybiec, K.Gołaszewska-Kotlarz, S.Kaczmarek, A.Karaś, S.Majcher, E.Stasiak, M.Zborowska). Natomiast w kadencji 2010-2014 za obligacjami na kwotę 26.767 mln zł głosowało 7 tych samych radnych (M.Cichocki, S.Dorywalski, K.Dybiec, S.Kaczmarek, A.Karaś, E.Stasiak, S.Zdzieszyński). Szanowni radni, internet nie zapomina. Wasze głosowania są zarchiwizowane w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Sochaczewie. Czas się zreflektować, bo w kwestii dalszego zadłużania prawdopodobnie burmistrz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
jak dla mnie konfliktem interesów jest fakt iz w radzie miasta zasiadają osoby które sa bezpośrednimi lub pośrednimi podwładnymi burmistrza - gdzie tu bezstronność!
W/g tego co wykazał Pan radny w powiecie jest grupa radnych w mieście , która to swoimi głosami za doprowadza to miasto do ruiny gospodarczej . Tym radnym w przyszłosci powinny zostać postawione na podstawie dowodów zarzuty działania na szkodę miasta i społeczeństwa sochaczewskiego . Po drugie już nigdy nie powinni zasiadać w żadnej radzie , bo zrobili sobie z tego sposób na życie . Przecież wiekszość z nich bez wzgledu na to kto sprawuje władze głosuje przeciw społeczeństwu sochaczewskiemu . Nie zapominają jednak aby co jakiś czas podnościć sobie dietę , a ja się pytam za jakie zasługi . Jak się patrzy na tych radnych od Osieckiego czyli z PiSu , bo to jedna klika to się nie dobrze w żołądku robi .
Ciemnotę PiSowska powinni na Żoliborz zawieźć autokarem i zostawić pod domem Wodza niech ich karmi i utrzymuje! Sochaczew niedługo zostanie kupiony przez milionera jakiegoś i będziemy niewolnikami- a tak serio to miasto zadłużone po uszy ceny wszystkiego w tym mieście sięgają zenitu! A kochana władza co robi żeby pomóc....daje sobie 100% podwyżek i się cieszą bo oni na to zasługują eh....Realia PiSu
Niestety te długi będą przypadały na zmniejszającą się liczbę mieszkańców Sochaczewa. W ostatnim rankingu Wspólnoty: https://wspolnota.org.pl/fileadmin/news/Ranking_25-2021_Zmiany_demograficzne_2004-2020.pdf, nasze miasto nie wypada za dobrze. Analizując zmiany ludności w miastach powiatowych w latach 2004-2020, Sochaczew jest w czołówce miast na Mazowszu z największym ubytkiem ludności. Przoduje Lipsko - (-6,58%), a następny ex aequo z Przysuchą jest Sochaczew - (-6.05%). W tym samym okresie inne miasta z Mazowsza dominują w kraju, ale pod względem przyrostu ludności: Piaseczno -(+45,06%), Grodzisk Mazowiecki - (+39,97%), Pruszków - (+13,93%), Grójec - (+12,63%).
panie Jerzy , zapewne warto by wspomnieć przy okazji ze w tych samych latach gmina sochaczew czyli czesc wiejska odnotowała prawie 30% wzrost liczby mieszkańców - jak dla mnie odpływ mieszkańców to jest odpływ w kierunku cześć wiejskiej miasta - po prostu cześć ludzi(-6%) z miasta Sochaczew pobudowała sie w części wiejskiej, zapewne w tym -6% jest czesc osób które całkowicie zerwały kontakty zarówno z gminą miejska jak i wiejska przeprowadzając sie do np. stolicy . my po prostu staliśmy sie sypialnią Warszawy i juz nic raczej tego nie zmieni - brak inwestycji w postaci nowych miejsc pracy , brak tworzenia miejsc gdzie mieszkańcy miasta mogą po pracy spędzać czas. dodatkowo mamy ogromną rzesze ludzi którzy pracują w Warszawie tracą 12 godzin dziennie swojego czasu wiec najnormalniej w świecie są zmęczeni(uciążliwość dojazdów - kto jeździ to wie) i chcą jak najwięcej czasu który im pozostał spędzić z najbliższymi zauważalny jest również brak jakiegokolwiek pomysłu władz miasta na to aby rozruszać(obojętnie czy to inwestycyjnie czy kulturalnie-rozrywkowo) to miasto powoduje taki stan jaki mamy obecnie.
Panie Novjan, rzeczywiście Gmina Sochaczew (+29,95%), czy Gmina Nowa Sucha (+13,40%), zmniejszają w jakimś stopniu liczbę mieszkańców miasta, ale przykład Mińska Mazowieckiego, miasta pod wieloma względami podobnego do Sochaczewa, pokazuje inny obraz. W gminie wiejskiej Mińsk Mazowiecki przyrost ludności w latach 2004-2020 wyniósł (+22,64%), ale miasto Mińsk Mazowiecki też sobie w tym czasie radziło (+10,59%). Znam władze samorządowe tego dynamicznie rozwijającego się miasta, na wschód od Warszawy (ok.50 km). Tam nie liczy się na tekturowe czeki, a burmistrz wraz ze sprawną ekipą magistratu wykorzystuje każdą okazję, aby mieszkańcom pracującym w Warszawie chciało się mieszkać w Mińsku Mazowieckim, a nie wyprowadzać do zakorkowanej Warszawy. Zarabiać dobrze w Warszawie, a podatki zostawiać w miejscu zamieszkania.
przyrost w tej gminie(Mińsk) może być tez spowodowany dobrym połączeniem z pracodawcą czyli Warszawa - miasta(Sochaczew/MIńsk) niby sa oddalone w podobnej odległości od Warszawy(10km blizej na korzyść Mińska) ale np. dojazd z Mińska do Warszawy zajmuje około 40 minut, z Sochaczewa to już godzina albo i dłużej(Dworzec sródmiescie). dalej pociągi - miedzy godziną 6-9 z Mińska w kierunku Warszawy odchodzi 10 pociągów w analogicznym czasie z Sochaczew 7 pociągów - niby 3 mniej ale to juz jest jeden pociag na godzine co robi duża różnice. dojazd pociągiem z Mińska to 40 minut z Sochaczewa min. godzinę(KM) , w skali całego dnia to juz daje prawie 50 minut powyższe moze powodować iz mieszkańcy Mińska nie odczuwają aż tak bardzo trudów związanych z dojazdem i nie musza się bliżej relokować, chociażby do Warszawy
Sochaczew może dostanie od pisowskich oszustów pożyczkę na spłatę pożyczki. A mieszkańcy będą bulić 200% więcej za czynsz. Ja płacę już stawkę podobną do tej, którą płaci mój kuzyn w Warszawie - mieszka w nowym bloku, a ja w starym bloku z wielkiej płyty o podobnym metrażu i nawet nie mam wody ciepłej i muszę używać bojlera. Życie na prowincji droższe niż w stolicy.
Wyniki działania ekonomisty po sorbonie sochaczewskiej i żyrardowskiej. Tylko REFERENDUM i ODWOŁAĆ NIEUDACZNIKÓW. Jerzyk masz rację.
Wyniki działania ekonomisty po sorbonie sochaczewskiej i żyrardowskiej. Tylko REFERENDUM i ODWOŁAĆ NIEUDACZNIKÓW. Jerzyk masz rację.