Pod znakiem dobrego humoru, Tygrysice spędziły piątkowy wieczór w pizzerii Calzone, by omówic taktykę na sobotnie Grand Prix Kobiet w rugby 7, a przy okazji spotkać się we wspólnym gronie poza murawą boiska. Rozmowom i żartom końca nie było. Humor sióstr Banaszek wywoływał salwy śmiechu nie tylko zawodniczek ale również licznie zgromadzonych gości. Po chwili wytchnienia Tygrysice obejrzały mecz ćwierćfinałowy Mistrzostw Europy 2012 w piłkę nożną. Nie sprawiało to jednak tak wiele przyjemności, jak oglądanie meczów z ubiegłego sezonu. Owalna piłka, szarża, blacha, jest tym, co Tygrysy lubią najbardziej. Po przeanalizowaniu każdego meczu przyszedł czas na słowa pełne motywacji od kapitan drużyny, Marty Dybiec. Na pewno każda z zawodniczek wzięła je sobie głeboko do serca i podczas sobotniego Grand Prix w Sochaczewie pokaże, co to znaczy "mieć pazur". Jednak na tym "Tygrysim spotkaniu" się nie zakończy. Wspólnie z trenerem w piątek tuż przed turniejem sochaczewianki wybierają się do kawiarni oraz na wspólny spacer po parku Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli. Po długim okresie przygotowań rugbistki gotowe są do tego, by walczyć o jak najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej. Przyjdźmy 30 czerwca na stadion MOSiR i kibicujm im razem!
Tekst: Patrycja Wasilewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze