Reklama

Młyn, w którym zatrzymał się czas

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
15/09/2004 11:49
Naszemu miastu przybył jeszcze jeden zabytek. Decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie do rejestru zabytków wpisano Stary Młyn Repszów w Chodakowie. Starania o nadanie młynowi statusu zabytku czynili spadkobiercy właścicieli, a zwłaszcza obecna właścicielka Irena Repsz.
Młyn w Chodakowie należy do jednej z najstarszych budowli w okolicy. Malowniczo położony nad rzeką Utratą, od wielu wieków służy mieszkańcom, przerabiając zboże na mąkę. Piewsze zapiski o istnieniu młyna w Chodakowie pochodzą z 1763 roku. Rodzina Repszów zakupiła obiekt w 1906 r. Jej właścicielem został wtedy Karol Repsz – dziadek obecnych właścicieli.
W czasie I wojny młyn oraz sąsiadujące budynki uległy znacznemu zniszczeniu. Zdewastowany został dach oraz uszkodzone dwie kondygnacje. Parter i podpiwniczenie nie zostały naruszone. Ich wygląd nie zmienił się zasadniczo, poza drobnymi przeróbkami, od przeszło 300 lat.
W czasie II wojny obiekt nie został dotknięty większymi zniszczeniami, a sam młyn pracował przez cały okres okupacji. Co więcej, znaczna część produkowanej mąki była przeznaczona na wyżywienie walczących w Powstaniu Warszawskim. Budynek był też pierwszym w regionie punktem kontaktowym żołnierzy Armii Krajowej i miejscem odpraw dowództwa. W części mieszkalnej schronienie otrzymywali goście i osoby ukrywające się. W latach 1942-44 mieszkał tu wybitny pisarz okresu międzywojennego Juliusz Kaden-Bandrowski. Wielokrotnie przebywał też Aleksander Zelwerowicz. Zachował się nawet wpis, jakiego aktor dokonał w 1944 r.: „Kochanym Repszom za Ich złote serca – Al.Zelwerowicz”.
Na zapleczu młyna znajdowały się zamaskowane pomieszczenia, w których chronili się Żydzi, później partyzanci i ranni żołnierze.
„Po wojnie młyn skonfiskowały komunistyczne władze, jak to się wtedy mówiło, przeszedł na własność Skarbu Państwa. Najpierw użytkował go Zarząd Młynów, później Gminna Spółdzielnia” – mówi obecna właścicielka zabytku, Irena Repsz. Rodzina odzyskała go w 1980 r., odkupując od państwa.
Zabytkowa zagroda młyńska zapewne kryje wiele innych, ciekawych historii. Wszyscy zainteresowani mogą się z nią zapoznać, odwiedzając budowlę w Chodakowie, przy ul.nomen omen Młynarskiej.
Ogromną ciekawostką jest też bez wątpienia możliwość poznania na miejscu całego procesu powstawania mąki. Nadal wykonuje się ją na tych samych urządzeniach i według tej samej receptury co przed laty.
Irenie Repsz marzy się jeszcze, aby przywrócić świetność mostu, który w latach 1939-42 wybudowali jej antenaci. Chciałaby ona, aby młyn, tak jak dawniej, był napędzany siłą wody, a powstałe w naturalny sposób rozlewisko, mogło pełnić rolę zalewu. „W przeszłości było tu już takie miejsce. Mieszkańcy Chodakowa, przychodząc z całymi rodzinami, spędzali tu niedzielne popołudnia” – wspomina Irena Repsz.
Dzięki takim działaniom mógłby powstać w Sochaczewie ciekawy zakątek, a biorąc pod uwagę bliskość Żelazowej Woli, na pewno cieszyłby się dużym zainteresowaniem nie tylko miejscowych. Może więc warto wspomóc właścicielkę młyna w jej staraniach. Już teraz, odwiedzając to urokliwe miejsce, ma się wrażenie, jakby zatrzymał się tu czas.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama