Nr 16 – Halina Ewa Olszewska
pachną woskiem
andrzejkowe kabały
solenizant stawia
zakochani schowani
w trawie poza sobą
świata nie widzą
trzask rozbitej szyby
kamień z miłosnym listem
wpada przez okno
roziskrzone niebo
skrzypią buty na mrozie
marsz na Pasterkę
wieżowce w chmurach
stoję z zadartą głową
w centrum stolicy
leśna randka
igliwie mam we włosach
i twój zapach
letnia biesiada
roje os nad ciastem
jedzą mi z ręki
bieszczadzką nocą
wyją wilki do księżyca
poluję fleszem
na rondzie de Gaulle’a
plastikowy erzac tropików
palma odbija
jedwabna suknia
pofrunęła z wiatrem
w poślubną noc

