Nr 30 - Stosur Arkadiusz
noc światłem grzeje
znów nowy dzień przybył rok
w kropli szampana
(haiku noworoczne)
mazurek półnutą
rozkrojony pachnie jak
krajobraz ze snów
(haiku szopenowskie)
w parku cisza mgła
osuwa się na ławkę
nikt na niej nie czeka
kruszy się lód śnieg
topi się usta w winie
toną czerwienią
niebo pluje snem
w ciało wstępują dzikie
zwierzęta strachu
miasto gniewa się
dym popiół kurz osiada
na dłoniach twarzach
szczebiot ptaków błysk
światła zimowy tydzień
w kieszeni słońca
w stajni na sianku
rodzi się syn gwiazda wciąż
płonie kolędą
dziecko uśmiechem
zamyka świat w zabawie
o bi ba be bo
w słonecznym brzuchu
wrzeszczy deszcz wykluwa się
kroplą ulewa
O poecie: Uwielbia pisać i chodzić po górach, męczy go miasto i zamknięta przestrzeń, miłośnik ciszy i przyrody.