Nr 19 – Katarzyna Prędota
jesienny świt -
w kałużach gasną
światła latarni
liście na wietrze -
wszystkie ławki w parku
zajęte
mroźny wiatr
w kałużach
nieruchome liście
wietrzny dzień
wracam do domu
w nowej fryzurze
koniec zimy -
tylko brzozy
wciąż w bieli
koniec lata
wiatr pozacierał
ślady na piasku
stary most -
z każdym krokiem
niebo pod stopami
spacer po deszczu
przez most
na drugą stronę tęczy
targowisko -
przy każdym straganie
zapach konwalii
przejazd pociągu
na zielonej skarpie
kołyszą się maki
O sobie: Mam 26 lat. Mieszkam pod Warszawą. Pracuję w dziale rachunkowości i finansów dużej instytucji. Poezję pokochałam już w szkole podstawowej, wtedy też powstały moje pierwsze wiersze i opowiadania. Od 2007 roku moją pasją jest haiku.. Dzięki haiku szara rzeczywistość nabrała nowych barw. To właśnie haiku nauczyło mnie zachwycać się tym, co dotąd wydawało się oczywiste, wręcz banalne. Moje wiersze opublikowane zostały w kilku anglojęzycznych magazynach oraz wyróżnione w kilku konkursach, poświęconych poezji haiku.

