marsz żałobny Chopina
w oczach pianisty
łzy wzruszenia
cichy szloch matki -
przy wigilijnym stole
dwa puste krzesła
zerkam ukradkiem
na jej falujący biust –
biegnijmy dalej
odpłynęły chmury
księżyc znów oświetla
ścieżkę do domu
wiśnie w rozkwicie
kurz wiejskiej drogi
osiada na butach
pośród traw
układam wiersze
i twoje włosy
powiew jesieni
pytasz z troską w głosie
o moje zdrowie
jaka wietrzna noc
księżyc który mnie zbudził
zakryły chmury
brak prądu -
znów rozmawiamy
ze sobą
cmentarna aleja -
tak blisko siebie
tak wiele pokoleń
O sobie: Mam 46 lat ( na dniach :) ) . Urodziłem się i mieszkam w Wałbrzychu, jestem szczęśliwym mężem i dumnym ojcem. Pracuję w przemyśle motoryzacyjnym gdzie „ujarzmiam” roboty spawalnicze. Od 2007 roku moją pasją jest haiku i formy pokrewne.. Dzięki haiku szara rzeczywistość ( szczególne ta wałbrzyska ) nabiera kolorów. Udało mi się połączyć w całość moje trzy pasje, rowerowe szwendanie po moim regionie, fotografię i wspomnianą już przed chwilą poezję haiku. Dzięki tym pasjom potrafię zapomnieć choć na chwilę o szarzyźnie dnia codziennego, o troskach i problemach, dzięki nim nauczyłem się zachwycać tym co mnie otacza.. Moje wiersze i haigi zostały opublikowane w kilku anglojęzycznych magazynach oraz wyróżnione na konkursie poświęconym poezji haiku.

