Nr 39 - Rybczyński Piotr


Dlaczego nie ma ulicy imienia Boga
od ręki ułożyli by ją pątnicy z krzyży
czemu nie ma ulicy Obojętności
i jakoś nikt na to nie zwraca uwagi


Wrośliśmy jak wierzby na brzegach
żeby nie stracić z oczu broczących
po drugiej stronie gałęzi
rzeka jest tym czego o sobie nie wiemy


Kiedy zmarłemu klaunowi chciano zdjąć maskę
wyszło na jaw że to twarz
na pogrzebie śmiano się z ostatniego popisu
patrząc na jego grobową minę


Nie szukaj kata żeby trzymać się
od niego z dala
co zrobisz pod nieludzka maską
czując nagle jego oddech z własnych ust


Skazaniec jest w amoku - usłyszał w wyroku
kuliste poglądy uleczy tylko topór
choć na okrągło krzyczeli - płaska
i nawet horyzont rozciągał się wokół


Żyję w dwuśmiechu dla matki i żony
życia i śmierci piekła i nieba
mój mózg ktoś podzielił na dwie połowy
szukam drugiej części Ziemi


Jeżeli nie odpowiesz ukrzyżują znów bezbronnych
piekło to powtarzające się czynności
dmuchnij chociaż w świece tej bezwietrznej nocy
oszczędź nam tych wszystkich świętych


Zdrada ma siedzibę w codzienności
gift to po angielsku prezent
po niemiecku już trucizna
wiatr obraca młynki modlitewne


W dolinie karłów plantacja cierni
na grzędach wiecznych cienie larw
krętymi drogami drążą podziemne szczyty
wgryzając się dwuznacznie ruchami warg


Pod egidą Oliwnego Gaju
odbyło się tegoroczne consilium perpetuum
dyżurny anioł ze znudzeniem
stwierdził quorum w trzech osobach


Kontakt
Dziękujemy

Do tej pory naszą stronę odwiedziło

150400

osób

Napisz do nas

Kontakt:

96-500 Sochaczew

Polub nas