Nr 29 – Eduard Tara
Ostatni płatek –
deszcz gasi
jeszcze jeden mak
Cienie starych drzew
gromadzą się w ciszy –
zimowy wieczór
Głęboka cisza –
jezioro wypełnia się
zimowe gwiazdy
Z każdym krokiem
w środek samotności –
ostatnia czapla
Puste kieszenie –
w studnia życzeń
płatek śniegu
Przełęcz –
ostatni motyl lata
między ciszami
Początek nocy –
każdy sopel lodu
wypełnia się ciszą
Rzeka o świcie –
samotność przepływa
między wierzby
Przedmieście–
dwa dzieci dzielą
lot latawca
Stary nóż
w cieniu pigwy –
półksiężyc

