Nr 21 – Tomasz Rożdżestwieński
w objęciach Ty
spokojne przebudzenie
latem bez lampki
stukot kół i szyn
ośmiu obcych tak bliskich
tylko domy inne
uwielbia kichać
serce staje niepewne
nie kochać można
kroki niepewne
w korytarzach marzenia
troska o kulach
czas zatrzymany
wpatrzony w jej zdjęcia
głębia ostrości
skrzypce i koty
mruczą spod okularów
Andrzej zasypia
kilometry mórz
myśli na grzbietach białych
przypływy emocji
trzy tysiące gwiazd
jedna tak pięknie sama
miejska niedziela
moment w czasie
pęknięta nić związana
plus nieskończoność
wszystkie te miejsca
myśli bezwładnie płyną
śmiech Leonarda
O sobie: Nazywam się Tomasz Rozdżestwieński. Piszę haiku bo lubię od czasu do czasu zamknąć myśli w tej formie.

